Rodzina zastępcza

IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.13, 22:13
Poszukuję informacji na temat rodziny zastępczej ( jak to wszystko wygląda od środka) Czy na tym forum pisze ktoś kto zna temat ,choć troszkę? Będę bardzo wdzięczna
Pozdrawiam
    • Gość: m Re: Rodzina zastępcza IP: 213.199.253.* 13.04.13, 22:18
      Proszę udać się do Centrum Pomocy rodzinie tam wszytsko wytłumaczą :)

      www.pcpr-ciechanow.pl/
      Pozdrawiam
      • Gość: Ewelina Re: Rodzina zastępcza IP: *.dynamic.mm.pl 02.05.13, 20:29
        A co chcesz wiedziec ?
        • Gość: Kate Re: Rodzina zastępcza IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.13, 22:31
          chciałabym ale jednocześnie się boję , że nie podołam . Szukam kogoś z kim mogłabym porozmawiać na ten temat a dokładniej z kimś kto już jest rodziną zastępczą . Poczytałam trochę na forach i przeraziłam się . Mam dużo wolnego czasu i dużo miejsca w sercu . Chcę pomóc .
          • Gość: Jurek Re: Rodzina zastępcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.13, 10:13
            Uważaj,jeżeli to ma być rodzina na tymczasem to zrezygnuj.Trwałe obowiązki to duże ryzyko . Sam mam w rodzinie zastępczej dziecko które nie potrafi docenić tego co dla niego zrobiliśmy.Jest roszczeniowe ,dodatkowo judzone przez tzw. porządnych ludzi "jakie to pieniądze dostaje".Żona zmarła ,ja postanowiłem to kontynuować ,teraz jestem nazywany idiotą, który ma obowiązek dbania o świętą krowę chodzącą tylko do szkoły.O jakimkolwiek szacunku i wdzięczności nie ma mowy.
            • Gość: Kate Re: Rodzina zastępcza IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.13, 11:26
              Tego właśnie się boję. Mam dwójkę wspaniałych dzieciaków nie chciałabym im zrobić krzywdy .
              Tak naprawdę nie chodzi mi o ,, pieniądze ,, ale o pomoc dzieciakom . Sama jej nie otrzymałam , kiedy byłam mała nikt nie widział w mojej rodzinie patologii , dobrze to wszyscy ukrywaliśmy a poskarżyć się nie mogliśmy . właśnie dlatego chciałabym pomóc ale boję siętakiego obrotu sprawy jak u Ciebie
          • Gość: Sol Re: Rodzina zastępcza IP: *.v37.interkam.pl 15.04.14, 13:25
            Jesteśmy rodziną zastępczą od dwóch lat. Wierz tylko w to co mówią Ci, którzy są RZ.
            1. PCPR zrobi wszystko żebys jakieś dziecko wzięła
            2. nie licz na pomoc z ich strony
            3. u nas byli dwa razy na dwa lata
            4. nikt Ci nic nie powie o dziecku, nie licz na info o jego wadach, zaletach, problemach, chorobach
            5. nie dostaniesz wsparcia w trudnych chwilach
            6. nie mają psychologów ani pedagogów
            7. kontakt z biologicznymi rodzicami to porażka
            8. zaczynam sądzić, że te dzieci powinno się zabierać do trzech lat a potem nic z nimi nie zrobisz
            9. wszyscy Cię oceniają
            10. i poddać się też trudno i żal
            • Gość: magda12-3 Re: Rodzina zastępcza IP: *.pools.arcor-ip.net 15.04.14, 17:37
              nie martw się wszystko co piszesz to prawda ,po 12 latach wiem ,przeżyłam zainteresują się wami jak dzieci będą się zbliżać do 18 ,ale nie po to żeby je jakoś zabezpieczyć np mieszkanie
              nam zaproponowali około 3000 na usamodzielnienie syna śmieszne a w ostatnim okresie wizyty co miesiąc.ocenianiem innych się nie przejmuj choć to boli i mniej osób wie tym lepiej tak naprawdę to oni się ciągle litują a nasze dzieci nie potrzebują litości tylko jasnych zasad,i niestety mocnej ręki żeby wyrośli na kogoś trzymajcie się
        • Gość: Alga Re: Rodzina zastępcza IP: *.play-internet.pl 23.07.13, 13:45
          Jeśli się boisz,zostań może najpierw rodziną zaprzyjaźnioną.Zgłoś się do placówki opiekuńczej.Odległość nie może być zbyt duża,bo trzeba odwiedzać dziecko przynajmniej raz na tydzień,możesz też zabierać do domu.Jak się zgłosisz na pewno uzyskasz wskazówki do pracy.
          • Gość: Kate Re: Rodzina zastępcza IP: *.static.chello.pl 19.11.13, 15:31
            Czy znasz jakieś rodziny zaprzyjażnione lub zastępcze w Ciechanowie ?
    • Gość: maniek Re: Rodzina zastępcza IP: *.ip.xcore.pl 01.07.13, 11:59
      czy może być tak że ojciec jest niemcem nie widział dzicka od 7 lat dziecko nie ma jego zdj jak sie założy taką sprawe o to dziecko czy ojciec może go zabrać automatycznie ?
      • Gość: To JA Re: Rodzina zastępcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.13, 05:27
        Automatycznie to się puknij w głowę.....idż do prawnika.
    • Gość: a_samo_a Re: Rodzina zastępcza IP: *.centertel.pl 20.11.13, 11:36
      Ja mogę zastąpić ci męża kochana
      • Gość: Kate Re: Rodzina zastępcza IP: *.static.chello.pl 20.11.13, 13:14
        Jak będę szukała dam znać , teraz szukam kontaktu do niezawodowych rodzin zastępczych
        • Gość: viola Re: Rodzina zastępcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.13, 14:37
          Co chcesz wiedzieć. jesteśmy rodziną zastępczą od niedawna dla dziecka z rodziny. O wdzięczności nie mówmy bo to chyba nie o to chodzi żeby dziecko było wdzięczne, ale łatwo nie jest.
          • Gość: Kate Re: Rodzina zastępcza Do violi IP: *.static.chello.pl 21.11.13, 16:54
            rupcza@wp.pl . Mogłabym poprosić o jakiś kontakt z panią . Serdecznie dziękuję :)
        • Gość: monika Re: Rodzina zastępcza IP: *.30.75.132.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.11.13, 15:56
          witam,ja jestem rodzina zastepcza niezawodowa,monika12xdd@wp.pl
        • Gość: dk Re: Rodzina zastępcza IP: 149.254.186.* 21.01.14, 23:48
          To ja jestem taką rodzina zastępcza. ....
    • Gość: .................. Re: Rodzina zastępcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.13, 13:14
      droga Pani
      podstawowe pytanie to czy czytała Pani : Ustawa z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej - Dział III - Piecza zastępcza - proszę poczytać

      zawodowa rodzina zastępcza, czy tym bardziej rodzinny dom dziecka, to ciężka praca, nawet nie na etacie, bo na etacie pracuje się od - do, a tu praca trwa 24 na dobę
      to praca niezwykle odpowiedzialna i niewdzięczna, moim zdaniem, jak na poniesione nakłady, słabo platna

      a rodzina niezawodowa ? - czego pani szuka ? okazji do zaopiekowania się czyimś dzieckiem ? ( bo tak czytam Pani wpisy, bo nie wynika z nich, że jakieś bliskie Pani dziecko ma w swojej biologicznej rodzinie problem i trzeba się nim zaopiekować, bo rodzice np. piją )
      Pani jedynie "maca" temat - po co to Pani robi ?

      chciałaby Pani zostać rodziną zastępczą dla jakiegoś dziecka ? po co ? to bardzo poważne pytanie - proszę sobie je zadać
      chciałaby Pani to zrobić dla siebie ? dla wypełnienia miejsca w sercu ?
      z całym szacunkiem, Pani serce jest tu nieistotne - rodzina zastępcza służy generalnie temu, żeby dziecko w obliczy utraty rodziców ( czy to w wyniku jakiejś tragedii, np. ich śmierci, czy w wyniku nieodpowiedzialności biologicznych rodziców ) mogło więść w miarę normalne życie i w miarę normalnie wzrastać - rodzina zastępcza nie jest po to, żeby zapełniać miejsce w sercu rodzica zastępczego, ma służyć dziecku
      brzmi to brutalnie, ale taka jest prawda

      skoro przeraziła się Pani czytając fora internetowe to chyba należy dać sobie od razu spokój

      podejmujących trud wychowania cudzych dzieci (nieważne czy to wnuki, siostrzeńcy, bratanice, czy dzieci w ogóle obce ), we własnej rodzinie, często bez żadnej wdzięczności z strony tych dzieci, podziwiam i szanuję - te dzieci was potrzebują tylko często same o tym nie wiedzą
      • papatka80 Re: Rodzina zastępcza 21.11.13, 16:48
        Myślę o niezawodowej rodzinie zastępczej . Chciałam dowiedzieć się czegoś jak to wygląda w życiu z tzw. ,, pierwszej ręki ,, Przepisy znam . Mam również w rodzinie dziecko , którym powinien ktoś się zająć ( córka mojej siostry ) i wg prawa nie mogłabym się nią zająć ( tylko dziadkowie i rodzeństwo którego nie ma ) ale nie o tym . Sama byłam kiedyś w takiej sytuacji , niestety nikt problemów w mojej rodzinie nie widział , nikt nie pomógł . Dzięki swojej determinacji , ciężkiej pracy i wychowaniu przez,, ulice,, dałam sobie radę . Było cholernie ciężko.
        Mam 2 wspaniałych synów , męża , warunki .Dlaczego nie miałabym pomóc dziecku w podobnej sytuacji , znam wszystkie tego typu problemy ,więc jestem w stanie wiele zrozumieć . Boję się ingerencji rodziców biologicznych , boję się tego co uda mi się zrobić z dzieckiem przez tydzień zostanie zmarnowane także przez nich . Środowisko jest mi znane , wiem jak się czuje katowane dziecko . Decyzję podejmowałam w sobie przez rok zanim powiedziałam o tym mężowi , pół roku zanim napisałam na forum . Teraz dopiero umówiłam się w PCPR , więc proszę nie traktować mnie protekcjonalnie. Dziecko to nie zabawka . Proszę mi wierzyć kto jak kto ale ja wiem o tym doskonale . Decyzja jest bardzo trudna i nie chciałam jej podejmować bez kontaktu z innymi rodzinami . Chciałam wiedzieć jak to wygląda w praktyce i z jakimi problemami najczęściej borykają się rodzice zastępczy . Przepisy są na każdej stronie PCPR . Pozdrawiam
        • Gość: zazzu01 do papatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.13, 18:46
          dopiero co pisałaś,że ze swoim synem sobie nie radzisz a chcesz jeszcze inne dzieci wychowywać?
          • Gość: Kasia Re: do papatka IP: *.static.chello.pl 21.11.13, 19:25
            Ja sobie z synem radzę . Dokładnie czytałaś/łeś bo jeśli nie to chyba marnie z rozumieniem tekstu. Pozdrawiam
        • magda12-3 Re: Rodzina zastępcza 11.03.14, 10:28
          okres buntu u wszystkich jest ciężki i myślimy że sobie nie radzimy (2 własnych-po buncie plus 2 rodzina zastepcza w trakcie ),a co osiągneliśmy dowiemy się pózniej
    • magda12-3 Re: Rodzina zastępcza 11.03.14, 10:16
      11lat rodzina zastępcza kocham ich ale nigdy więcej
    • magda12-3 Re: Rodzina zastępcza 11.03.14, 10:24
      pamiętajcie że rodzina zastępcza nie jest opiekunem prawnym ,czyli nie możecie o niczym decydować np,czy zostawić dziecko w zerówce,o operacjach,dowód osobisty,wyjazdy itp
      jeżeli się da z opiekunem prawnym "MAMĄ"spiszcie akt notarialny(-wystarczy),że możecie podejmować decyzję zabezpieczcie się





      • Gość: Anima Re: Rodzina zastępcza IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.14, 21:30
        jestem i rodzina zastepcza niezawodowa i jednoczesnie opiekunem prawnym dla bratanicy meza..razem z mezem pelnimy opieke. rodzice poszli w dluga i mieszkaja za granica. mimo ze to rodzina meza odebralismy im prawa rodzicielskie.
        wychowywanie takiego dziecka jest sto razy gorsze niz wlasnego..przepraszam za doslownosc.dziecko porzucone przez rodzicow..mimo opieki psychologa i pedagogow..naszej milosci, wszelkiego dobrobytu..odgrywa sie za brak rodzicow..wlasnie na nas.przyjmuje role dyktatora i osoby ktorej wszystko sie nalezy..podczas gdy ona nie musi totalnie nic robic.bratanica meza ma 14lat, czyli wiek gimnazjalny..rodzone dziecko w tym wieku ma muchy w nosie i nastroje, oraz bunt przeciw wszystkiemu. Ja mam w domu demona;p
        ale poniewaz nigdy nie mialam wlasnego dziecka, i tez ucze sie tej roli..a podchodze do niej ambicjonalnie..to po trupach a zrobie z niej czlowieka. pozdrawiam wszystkim rodzicow
        • Gość: Andrzej Re: Rodzina zastępcza IP: 78.9.167.* 17.05.14, 20:15
          Podchodząc ambicjonalnie do dziecka dowodzisz tylko swojej bezradności i niekompetencji. Wiem że to może zbyt ostre stwierdzenie ale..... nic z tym nie zrobisz, jeżeli nie zmienisz podejścia. Dziecku jest potrzebny JASNY system zasad i reguł, zrozumienie jego problemów i potrzeb, szczere rozmowy o tym co czujesz sama w stosunku do dziecka i jasna informacja czego oczekujesz . To są podstawy.
          Dlaczego się wymądrzam? Dlatego że jestem ZWZ PO. Od 3 lat pracuję z dziećmi, które ktoś zostawił albo odebrał od rodziny biologicznej i u mnie czekają na to co będzie. Na moje barki spada ten pierwszy kontakt i "układanie'" dziecka. Walka z chorobami, zaległościami, nauka życia od początku. Poszukaj wiadomości w programie PRIDE. Dowiesz się jak sobie radzić z takim dzieckiem :
          Poczucie wartości a wzmacnianie więzi rodzinnych
          Dobra rozmowa
          Dyscyplina z sercem
          Wzmacnianie trwałych więzi...
          są to tematy tylko niektórych sesji. ZRZ uczą się tego i dlatego łatwiej jest później ustrzec się błędów. Do tego jeszcze nie masz własnych dzieci , więc nie masz doświadczenia i tu znowu problem....... a mianowicie rozbieżność pomiędzy Twoim wyobrażeniem o wychowaniu a życiem realnym, w którym sam autorytet starszego niestety nie wystarcza. Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja