bezpieczeństwo wieczorami/nocą

IP: 194.181.100.* 21.05.13, 20:37
Chciałem poruszyć na forum temat bezpieczeństwa w naszym mieście wieczorami i nocą. Napiszcie Wasze spostrzeżenia: które osiedla najgroźniejsze, a gdzie można się spokojnie poruszać itd. Ja teraz rzadko chodzę po nocach, wiadomo, praca, rodzina, ale kilkanaście lat temu sporo się włóczyliśmy z kolegami i koleżankami i wydaje mi się że było dużo bezpieczniej. A teraz bywa, że idą jakieś małolaty, widać że niepełnoletnie i potrafią zaczepić i grozić swoimi "plecami". Przy weekendzie dużo pijanych się włóczy, krzyki itd, nie będę opisywał bo każdy wie:(
    • Gość: janusz Re: bezpieczeństwo wieczorami/nocą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 21:23
      Najgorzej jest oczywiście na blokach i w miejscach gdzie władze miasta przesiedlają meneli i mętów czyli parkowa, awaryjne i 13 dzielnica. W centrum miasta w sobotni wieczór też jest nie za ciekawie.

    • Gość: Analfabeta Re: bezpieczeństwo wieczorami/nocą IP: *.centertel.pl 21.05.13, 21:28
      Ja się z Tobą w zupełności nie zgadzam, teraz jest o wiele bezpieczniej niż jakieś 10 lat temu lub więcej. Kiedyś nie było internetu i więcej młodzieży panoszyła się po ulicach, bo w domach nie miała co z sobą zrobić. A w związku z tym było więcej hołoty na osiedlach. Teraz podwórka są niemal puste, bo młodzież siedzi na pejsbukach, grają w gierki komputerowe w związku z tym na ulicach jest bezpieczniej niż kiedyś, a i starzy zadowoleni,bo dzieciaki w domach siedzą,są pod okiem nie szlajają się.
      Druga sprawa intelektualisto, że trzeba ćwiczyć nie tylko umysł, ale i swoje ciało... Jest siłownia, są różne sztuki walki, warto się gdzieś zapisać i zrobić coś dla swojego ciała i zdrowotności. Ja np. jestem postawnym typem i mnie ta hołota drobna nawet nie zaczepia,a często ją mijam wracając w weekendy wieczorami i nocami. Oni przeważnie szukają słabszych i jak widzą przed sobą jakieś chucherko wyglądające bardziej jak kobieta niż mężczyzna (niestety teraz jest ta dziwna zniewieściała moda fryzur paziowych) to dla nich to idealny obiekt do oklepania ryja... Nie pochwalam tego ale tak właśnie jest. Poczujesz się bezpiecznie jeśli coś ze sobą zrobisz, ja np. chciałbym aby mnie ktoś zaatakował, bo bym mógł sprawdzić kilka sztuczek z treningów,ale jakoś nikt nie chce zaczepiać niespełna dwumetrowego goryla :) Oczywiście nie dziesięciu... Tak więc rozwijaj wraz swoim intelektem także ciało i od dzisiaj niech ten świat będzie dla Ciebie inny :)
      • Gość: mieszkaniec Re: bezpieczeństwo wieczorami/nocą IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.13, 21:41
        jest trochę racji w poście Analfabety, gorzej na pewno nie było. Jest nawet lepiej. Życie towarzyskie zamiera, ludzie więcej siedzą w domach. Zakamarki miasta zwiedzaj w dzień a nocą bierz taksówkę i nie musisz pracować nad swoimi bicepsami.
        Ale nie jest tak źle, generalnie jest bezpiecznie. Czasami sami mamy wpływ na te bezpieczeństwo używając właściwie swojego telefonu.
        • Gość: bogdan Re: bezpieczeństwo wieczorami/nocą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 07:59
          Ja mam niecałe 180 cm i ważę tylko 85 kg (ale to masa mięśniowa a nie tłuszcz) i mnie też nigdy żadne cwaniaczki nie zaczepiają a szkoda bo z chęcią bym obił mordę jakiemuś gó...arzowi albo jakiemuś brudasowi z bloków czy awaryjnych (nie mówię oczywiście że wszyscy tam mieszkający to brudasy) ale żaden się nie odważy mnie zaczepiać, wolą znęcać się nad zniewieściałymi paziami albo satanistami spod farskiej góry.
        • Gość: a_samo_a Re: bezpieczeństwo wieczorami/nocą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 08:43
          Czy jest bezpiecznie? Na to pytanie mogłyby odpowiedzieć statystyki policyjne, które za nie są publikowane za teren samego miasta. W ostatnich kilku latach mieliśmy dwa przypadki śmiertelnego pobicia. Wiele osób zostało pobitych, w tym i szanowani ludzie, a nawet pewien znany wszystkim ciechanowianom ksiądz, ale przecież jest dobrze, bo paru kogucików uważa, że da sobie radę.
          Oprócz "właściwego użycia telefonu" pozostaje jeszcze kwestia tolerowania patologicznych zachowań. No i jeszcze taki drobiażdżek jak prewencyjna działalność policji. Nie sztuką jest przejazd Ducato po ulicach, w tym po deptaku, czy parkach. To nie jest patrol, tylko marnowanie pieniędzy. Dobrym rozwiązaniem były "praktyki" płockiej prewencji, gdzie chłopcy i dziewczęta spacerowali sobie w czarnuszkach. Z poziomu chodnika więcej widać, a gdyby robili to funkcjonariusze lepiej znający teren, to byłoby super. Oczywiście szczytem marzeń byłyby piesze patrole po cywilnemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja