wspomnienia z krasiniaka

IP: 194.181.100.* 05.07.13, 16:39
Dzień dobry!
Wzieło mnie na sentymenty ostatnio jak przeglądałem zdjęcia sprzed lat z czasów jak chodziłem do Krasiniaka i jestem ciekaw jak się mają moje ulubione nauczycielki z czasów gdy chodziłem do LO. Najbardziej lubiłem: Panią Agnieszkę J., z którą miałem lekcję języka angielskiego i w której się podkochiwałem ale to była tylko "szczęnięca" miłość. Natomiast bardzo ją lubiłem, była bardzo sympatyczna, wyrozumiała dla uczniów, ciekawie prowadziła zajęcia. Poza tym tez miło wspominam Panią Annę N. nauczycielkę niemieckiego i Panią Agnieszkę S. od wuefu. Czy te Panie uczą jeszcze w Krasiniaku? A może czytają ten wątek? pozdrawiam serdecznie, dawny uczeń ;)
    • Gość: Aga Re: wspomnienia z krasiniaka IP: *.opera-mini.net 05.07.13, 17:23
      Ja nie mogę nic dobrego napisać o moich czterech latach w krachu. Lekcje fizyki z panem S., chemii z panem Ch. i j.rosyjskiego z panią K. to był jeden koszmar. Gdybym miała okazję do powrotu do tamtych lat to wszystko byle nie krasiniak. Koszty psychicznie niewspółmierne do niezłego poziomu tej szkoły.
      • Gość: matura 68 Re: wspomnienia z krasiniaka IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.13, 17:33
        mile wspominam , - pana Korzeniowskiego -fizyka, panią Parniak - jęz.rosyjski, panią Kuskowską - chemia, panią Lewandowską - geografia, panią Niestępską - historia,
        wszystkich Państwa widzę na ulicach Ciechanowa.
        • Gość: ,,vkdsn Re: wspomnienia z krasiniaka IP: *.dynamic.mm.pl 05.07.13, 19:06
          Wszystkie wymienione w pierwszym poście panie uczą nadal. Przynajmniej taka sytuacja wyglądała 3 lata temu, kiedy ja kończyłam liceum. Pani Agnieszka J. podejście do uczniów ma bardzo dobre. Gorzej czasami z prowadzeniem zajęc ale duza w tym wina uczniow, ktorzy jej w tym przeszkadzaja
Pełna wersja