Gość: Pojebany
IP: *.205.55.186.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
24.07.13, 08:30
Jem szczaw i mirabelki, ale płacę uczciwie podatki. Jestem dumny, że za moje podatki pani Tuskowa godnie reprezentuje Polskę nosząc ubiory z Paryża i Mediolanu, droższe niż ma królowa angielska. Przymieram głodem, ale jestem dumny, że kancelaria prezydenta kosztuje więcej niż dwór angielski. Cieszę się, że za moje podatki panowie z PO palą najlepsze cygara i zabawiają się z najlepszymi dziewczynkami z agencji. Jestem dumny, że mamy cztery razy więcej urzędników niż w 1989. Jestem zadowolony, że mając 65lat muszę ciężko pracować, aby 35letni agent Tomek mógł żyć w luksusie. Popieram pana Rostowskiego, że zwiększenie podatków, aby zwiększyć zatrudnienie, w budżetówce, aby zwiększyć płace i premie, pobudzi gospodarkę. Coraz większe podatki i coraz bardziej luksusowe życie administracji, to recepta na dobrobyt i rozwój kraju. Ciemny lud niech nie narzeka, bo szczawiu i mirabelek nie brakuje,a do tego pokrzyw i lebiody.