Gość: pasażerka
IP: *.dynamic.chello.pl
28.08.13, 14:15
Wczoraj, przed 20.00 na przystanku przy placu Jana Pawła ( w Rynku ) obserwowałam, jak dwie młode dziewczyny dogoniły autobus linii 7, który zatrzymał się na światłach zaraz za przystankiem(a przyjechał 2 minuty przed czasem, sprawdziliśmy ze znajomymi),pukały w drzwi,ale kierowca je zignorował . Wystarczyło odrobinę dobrej woli kierowcy.Może dziewczyny spieszyły się na pociąg,może na autobus. Nawet gdyby zagapiły się,a autobus jechałby zgodnie z rozkładem,to czy stałoby się coś strasznego,gdyby kierowca wykazał się przychylnością? Takie zachowanie nie jest regułą i mamy kilku sympatycznych kierowców,ale płacimy za bilety, komunikacja miejska jest dla mieszkańców, więc może zkm zwróciłby uwagę na zatrudnianie ludzi,którzy będą tworzyc pozytywny wizerunek firmy? Ps.pozdrawiamy wszystkich sympatycznych, pomocnych,wypuszczających czasem przednimi drzwiami starsze osoby i mających litośc nad spóźnialskimi.