tja.nk
28.09.13, 16:36
Czy to ja jestem jakiś normalny inaczej – czy macie podobne spostrzeżenia :
1 Chciałem kupić tablet za ponad 2 000 pln. Wchodzę na górę ( jeszcze przed remontem),
Żadnego klienta. Po hali snuje się pracownik. Proszę o informacje na temat produktu. Nawet nie zatrzymuje się przy mnie – mówi, że idzie na magazyn. Podejdzie inny pracownik. Po 10 minutach oczekiwania wychodzę i kupuje tablet w innym sklepie.
2. Chciałem kupic b.dobre słuchawki dedykowane do konkretnego urządzenia. 2 pracowników odpowiada mi, że takich nie mają. Byłem bez okularów, ale szczęśliwie miała je żona. Zakładam okulary.Pierwsze słuchawki, które wziąłem z półki miały duży napis – dedykowane dla ….
3. Już po remoncie chciałem kupić dziecku GTA5. Na opakowaniu pisało skontaktować się z pracownikiem. Były tam tylko pudełka. Przy stoisku z TV stoi pracownik bawiąc się pilotem. Grzecznie proszę o pomoc – odpowiedź – nie mam czasu, ustawiam TV. Zaznaczam , że nikogo nie było w pobliżu, żadnego innego klienta. GTA kupiłem w innym sklepie.
I to była moja ostatnia wizyta w tym sklepie …..