landrynka91
05.11.13, 20:22
Moja pralka Ariston AVSD 129 bardzo głośno pracuje, wymaga wymiany łożysk.
Wpisuje więc w google hasło "serwis ariston ciechanów", wyskakują 3 firmy.
panoramafirm.pl/serwis_ariston/mazowieckie,ciechanowski,ciechan%C3%B3w
Dzwonię do pierwszej; Eldom Ciechanów ul. Głowackiego.
-podaję symbol, pan oświadcza, że łożyska są niewymienialne i trzeba wymienić cały bęben, koszt 600zł.
Myślę, trzeba kupić nową. Ale dzwonie pod nr.2; Płock, obszar działania Ciechanów
-koszt wymiany 200zl, proszę podać adres. Niestety do Ciechanowa trzeba trochę poczekać, aż będą jechali w pobliże, by koszt dojazdu nie był wysoki.
Pan jednak mnie namawia, abym ponownie zadzwonił do serwisu z Ciechanowa i wytłumaczył, że łożyska w mojej pralce, są jednak wymienne.
Dzwonie i tłumaczę. Pan przyznaje, że się pomylił i podaje koszt 200zł. Umawiamy się na przyjazd serwisanta, na oględziny, który za jakiś czas przyjeżdża i je przeprowadza.
W międzyczasie, dochodzi jeszcze wymiana grzałki, która nawaliła, o czym informuje mnie symbol na wyświetlaczu (w Płocku wiedza od razu, co ów symbol F8 oznacza, w Edomie w Ciechanowie, niestety nie).
Pan serwisant oświadcza, że w mojej pralce jest inny, droższy o 60zł typ łożyska, a koszt wymiany grzałki to 75zł i same części, to sporo ponad 200zł, więc z wymianą będzie 400.
Jestem zdziwiony, że wcześniejsze 200+60+75, to suma 400zł, na co pan trochę się oburza. Mówię więc trudno, jakoś się dogadamy i Pan serwisant obiecuje przyjechać za 2 dni z łożyskiem. Niestety nie pojawia się.
Dzwonie przed godziną zamknięcia do zakładu, gdzie informują, że serwisant jest na mieście i na pewno zadzwoni, na co się jednak nie doczekałem.
Cztery próby dodzwonienia się w dniu następnym, były już niestety nieudane (numer w końcu mam niezastrzeżony)
Cóż więc robić? Góra prania rośnie, nadchodzi Wszystkich Świętych, żona się denerwuje. Dzwonię więc do innych serwisów, niezwiązanych z Aristonem, ale już nikt nie ma czasu, dopiero po świętach.
Wkurzony, dzwonię do internetowych sklepów z częściami, gotów sam podjąć się tego wyzwania. Choć niestety jest czwartek i części mogą dojść dopiero po świętach, to chociaż dowiem się symboli i może gdzieś u nas dokupię i wymienię chociaż grzałkę, by żona mogła zrobić pranie.
I tu zdziwienie. W specjalistycznym serwisie/sklepie z Aristonem, oferują mi komplet części do wymiany łożysk za 70zł, w opcji droższej z szerokim łożyskiem 100zł.
(Pan serwisant z Ciechanowa mówił, że 60 zł droższe, a tu jednak 30)
Koszt grzałki, to 35zł.
Okazuje się wiec, że części w sklepie, ja mogę kupić za góra 135zł. Serwis zapewne kupuje dużo taniej, więc za wymianę chce przynajmniej 300 na czysto. Trochę drogo, jak za trochę ponad pół godziny roboty.
Części, jednak nie zamawiam, bo nie jestem pewny, jakie kupić łożysko, szerokie, czy dwa wąskie (są dwie możliwości) a polegać na opinii p. serwisanta z Eldomu, już nie chcę, bo chyba trochę strach, po takiej fachowości.
Rozkręcam pralkę w celu wymiany grzałki, którą mam nadzieję dokupić, po pokazaniu w którymś z serwisów (łożyska obiecał wymienić w poniedziałek Pan z innego serwisu z Ciechanowa)
I tu kolejna niespodzianka. Od razu, moim oczom ukazują się zachlapane złącza grzałki, zapewne olejem z łożyska, czego specjalista chyba nie zauważył, choć zdjął jeden przewód ze złącza, gdyż badał grzałkę miernikiem i stwierdził, że jest przebicie.
Oczyszczam złącza z oleju i grzałka działa. Pan fachowiec, nie zauważył, że to olej zrobił zwarcie. A raczej pewnie nie chciał zauważyć? Z 75zł, ze 40, a może nawet 50 zostanie (bo chyba kupił ja taniej ode mnie), za w końcu prostą wymianę.
Żona robi pranie i jest zadowolona.......
.....ja potem również:)
A w poniedziałek przyjeżdża pan z innego serwisu, wymienia łożysko (szerokie, w droższej opcji) i kasuje z wymianą. Uwaga! 150zł!
Z 600zł, na 200, potem na 400, aż kończy się na 150.
Nie dajcie się więc nabić w butelkę kochani.
Pozdrawiam