Zajęcia grupowe z tłumienia agresji

21.11.13, 07:15
Szukam pomocy . Podobno mój 7-letni syn zachowuje się agresywnie w szkole . Według wychowawczyni popycha kolegów , podstawia nogę , jest złośliwy wtedy gdy koledzy nie chcą się z nim bawić itp niegrzeczne zachowania. Zaznaczam ,że w domu tak się nie zachowuje . Problem zaczął się już w przedszkolu więc chodziliśmy do poradni , było już 4 różnych psychologów - oni nie widzą problemu . Dziecko na wizytach było samo lub ze mną - więc było grzeczne . Problem zaczyna się w grupie. Rodzice innych dzieci zaczynają się skarżyć ( przychodzą do szkoły ) Może napiszę jeszcze ,że syn nie robi tego specjalnie ( przynajmniej tak twierdzi ) Nie ma ADHD ale ma zaburzenia integracji sensorycznej . Pomóżcie bo już nawet nie mam siły płakać . Mieliście podobne problemy ? Pozdrawiam
    • Gość: ciech Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.matcom.com.pl 21.11.13, 07:48
      Dom, szkoła, koledzy z podwórka. Tam mogą, choć nie muszą, być wzorce agresywnych zachowań, tam dziecko może się ich uczyć, obserwować, naśladować. Kolejne źródła to: telewizja, komputer z grami. Niech Pani wywali brutalne gry komputerowe.
      • papatka80 Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji 21.11.13, 08:23
        Ja nie mam brutalnych gier komputerowych , za to pełno logicznych , czasami gra ze mną . Na topie jest minecraft . Niestety nie ma to nic wspólnego z jego zachowaniem . Wczoraj musiał przeprosić rodziców kolegi za swoje zachowanie wobec ich dziecka . Kazała mu wychowawczyni , mnie przy tym nie było . Ze szkoły odebrała mi syna koleżanka i ona musiała tego wszystkiego wysłuchać i mi przekazać . Boli mnie to , że mój syn był tam sam , nikt się za nim nie wstawił ( ma już przypiętą łatkę ,, niegrzecznego,, - więc po co go bronić ) Krwawi mi serce , kiedy moje dziecko ciągle przeprasza w domu , mimo ,że nic złego nie zrobiło . Jest zestresowany , wszystko gryzie , ołówki , gumki , ubranie . Bardzo go kocham , nie jestem nadopiekuńcza i uważam ,że dorośli nie powinni się wtrącać w konflikty z rówieśnikami . Dlatego też syn nie mówi mi co się działo w szkole , nie skarży się . Wraca posiniaczony , podrapany i wiem że nie zrobił sobie tego sam . Na moje pytanie do wychowawczyni dlaczego jest podrapany , odpowiada ,, naprawdę?ja nic nie widziałam ,, A może syn sobie zasłużył ??? Nie potrafię bronić syna , zwykle tak jak on przepraszam ,, za to, że żyję ,,
        • Gość: pati Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.11.13, 18:28
          Pani nauczycielka jest mocno niekompetentna, poinformuj ją o przyczynach zachowania swojego synka i poproś stanowczo by zmieniła swój stosunek do niego, bo inaczej nie polepszy się tylko pogorszy . Sama bez współpracy z panią ,,nauczycielką" nie poradzisz nic , bo nie jesteś przy synku w szkole. Czy chodzisz z nim na zajęcia metoda Tomatisa?
          • Gość: Aneta Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.13, 18:34
            Walcz o swoje dziecko, wytłumacz nauczycielce, co jest przyczyną jego zachowania, bo kłopoty będą się nasilać bez pełnego zrozumienia z jej strony.
        • Gość: klara Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.opera-mini.net 21.11.13, 18:50
          no problem masz bardzo poważny ale wiem jedno nauczona doświadczeniem że zawsze ufaj swojemu dziecku. Broń go jak lwica.
          • Gość: eee Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.13, 18:59
            broń synka ,ale współpracuj z nauczycielką,ona powinna wam pomóc i myślę,że chce.
          • Gość: Aneta Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.13, 19:00
            Spróbuj poradzić się w fundacji "Być jak inni". Mają poradnię gdzieś na Niechodzkiej. Pracują tam co prawda głównie z dziećmi autystycznymi, ale na pewno Ci doradzą co robić i do kogo się zwrócić.
            • Gość: Kasia Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.static.chello.pl 21.11.13, 19:21
              Jutro czeka mnie kolejna rozmowa . Już chyba wszystko powiedziałam co możliwe . Może macie jakieś sprawdzone metody rozmawiania z nauczycielami ? Dodam jeszcze ,że nauczycielka ma 30-letni staż pracy (,, stara szkoła , stare metody wychowawcze,,) Na moje delikatne protesty stwierdzenie ,, Jak sie nie podoba to zawsze może pani przenieść syna do innej szkoły ,, ,, Ja mam takie metody i ich nie zmienię,, Co robić , do innej szkoły mam daleko a tu tylko 5 minut . W Ciechanowie syn pracował w grupie w PP u pani Sacherskiej ( raz w tygodniu ) Problemów nie było ,, tylko się wiercił,, .Ja naprawdę nic nie mogę na to poradzić . Mamy pomóżcie , proszę :(
            • antygona3 Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji 21.11.13, 19:24
              A może spróbujesz zmienić szkołę? W obecnej dziecko ma już przypiętą łatkę "rozrabiaki", w nowej będziecie mogli oboje zacząć wszystko od nowa. W każdym bądź razie popieram przedmówczynie: walcz o swoje dziecko jak kwica, mając jednocześnie oczy i uszy szeroko otwarte.
              • Gość: Kasia Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.static.chello.pl 21.11.13, 19:33
                DZIĘKUJĘ:)
                • Gość: klara Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.opera-mini.net 21.11.13, 19:49
                  Myślę podobnie jak Antygona. Zmiana szkoły poprzedzona rozmową z nową wychowawczynią ( mam nadzieję młodą bo uważam że przez 30 lat- tyle ile stażu ma obecna pani- świat się zmienił) Myślę że młodsi nauczyciele mają inne zdrowsze i mądrzejsze podejście do pracy z nieco trudniejszymi wychowawczo dziećmi. Sama jestem matką takiego 5 latka tyle że u nas jest odwrotnie- w przedszkolu anioł respektujący wszystkie reguły- a w domu agresywny potworek ale głowa do góry. Nasze dzieci są dla nas najcudowniejsze ale wymagaja nieco więcej pracy i uwagi
    • Gość: miki Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.13, 21:48
      A ja tak bym od razu nie proponował zmiany szkoły. To ucieczka , pokażesz dziecku, że nie warto walczyć.
      Przede wszystkim poprosiłbym o rozmowę panią nauczycielkę w cztery oczy , po lekcjach, powiedź , że bardzo ci zależy na rozmowie z nią, że to jest dla ciebie bardzo ważne.
      W rozmowie powiedz co leży ci na duszy, że chcesz pomóc dziecku, że jesteś chętna.

      To że ma siniaki, podrapania świadczy o tym, że w szkole jest jakaś przemoc, więc dziecko też może tak reagować. Mówiłaś mu żeby się broniło, żeby tak samo oddawało jak go inni atakują , żeby tak samo jak inni reagowało na cudzą agresję?
      Mówiłaś mu cios za cios?
      Może dziecko się broni po prostu, a że jest nadruchliwe (a inni agresorzy w szkole , w klasie nie są nadruchliwi tylko agresywni robią coś poza oczami nauczycielki), czyli nie może po prostu usiedzieć w miejscu, usłuchać pani, wykonuje ruchy wyglądające na agresywne (np. machanie rękami) to jest kłopot dla Pani. A ci inni agresorzy są tylko agresywni poza wzorkiem nauczycielki a słuchają się jej jak im coś mówi, jak mają coś wykonać co im każe. U niego może dochodzi dodatkowo ta nadruchliwość.
      Każda Pani chciałaby mieć ułożone, grzeczniutkie dzieci w klasie, chodzące jak zegarki szwajcarskie, wykonujące jej polecenia. Wtedy się nie męczy. Nauczyciel musi włożyć sporo wysiłku w to żeby uspokoić dziecko nadruchliwe. Po prostu mu się nie chce, najlepiej powiedzieć rodzicowi: "Pani dziecko jest niegrzeczne" . To przyznanie się do tego że pedagog nie radzi sobie ze swoją rolą.
      Zaburzenia integracji sensorycznej, kto stwierdził u Pani dziecka , czy masz na to jakiś papier?
      Czy sama Pani tak przypuszcza?
      Jeżeli jest tak jak Pani napisała, że Pani dziecko nie gra w gry komputerowe agresywne nie ogląda agresywnych bajek, rodzice odnoszą się do niego z szacunkiem , a zachowuje się tylko agresywnie w szkole to problem jest w szkole, Trzeba dziecku pomóc. Najpierw rozmowa z nauczycielką w cztery oczy. Nie uciekaj ze szkoły. Nie masz gwarancji, że w następnej będzie inaczej.

      Znam wielu rodziców, którzy puszczają dziecku bajki na kanałach z bajkami przepełnionymi agresją, sadzają ich przed kompem i one grają w gierki gdzie jeden strzela do drugiego. To dzieci małe, 6 letnie 7 letnie. Rodzie " wyłącza" wtedy dziecko, ma je z głowy, tak najprościej, najłatwiej.
      Potem wszyscy w danej rodzinie się dziwią, że w przedszkolach dzieciaki biegają z pistoletami, karabinami, walą się po głowach jak w kreskówkach. I potem się rodzice kochani dziwią , dlaczego moje dziecko tak robi, przecież ja go tego nie uczyłem (am). Eh...

      Nie piszę teraz o Pani dziecku.

      Przypięcie łatki krzywdzi, znam osoby z łątką przypiętą w młodości przez nauczycielki, a teraz są porządnymi ludźmi. Ufaj dziecku, bo ma tylko ciebie, tatę, jak nie w tobie, to w kim ma mieć oparcie.
      Nauczycielki ukrywają wiele rzeczy, też czasami krzywdzą dzieci nawet już w przedszkolach. Jedne robią to świadomie inne nie. Takie nazwijmy to niesforne dziecko wg. nauczycielki (a może ono mieć chociażby zaburzenia integracji sensorycznej, czy lekkie ADHD, czy nadbobudliwość, ale te "choroby" do nauczycielek nie trafiają w ogóle, dla nich to niegrzeczne dziecko i tyle) jest wyśmiewane na tle grupy. I proszę mi wierzyć wiem co mówię. Zamykają się drzwi przedszkolne, szkolne i nie widzimy co nauczycielka robi, jak odnosi się do dzieci.
      Powodzenia.


      • Gość: pracująca mama Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.181.253.21.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.11.13, 23:04
        Rozumiem Panią i jestem z Panią i z synkiem.
        Trzeba go wspierać, być z nim.
        Wiele rad Pani dostała od forumowiczów musi sama wybrać najlepszą dla siebie.
        Moja rada porozmawiać z dyrektor szkoły i pedagog na temat tej sprawy. Bo często wina leży po środku. Dziecko to dziecko różnie może się zachowywać, ale w nauczyciela obowiązku jest dbać o dzieci. A może ta nauczycielka już się wypaliła zawodowo i nie radzi sobie z grupą dzieci.
        Ja ma chłopców w przedszkolu aniołkami nie są. Panie nauczycielki wiedzą że dzieci różnie się zachowują i jak moi narozrabiają to mi o tym mówią, ale nie po to aby się skarżyć. Przekazywanie inf o zachowaniu chłopców na formę wychowawczą że tak nie wolno robić. I często Pani opowiada co któryś wymyślił z kolegami lub zbroił, a puszcza mi oczko lub nie może się powstrzymać od śmiania. Bo w przedszkolu nauczycieli razem z dyrektor wiedzą że dzieciństwo ma swoje prawa i szkrabom czasami też rosną rogi na głowie lub jest aureola.
        Napisz jak sprawa się rozwija.
        Powodzenia
        • Gość: Kasia Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.static.chello.pl 22.11.13, 08:51
          Dzisiaj będzie moja ostatnia rozmowa wychowawczynią o 11,30 . Jeśli nic się nie zmieni spróbuję go przenieść do innej szkoły . Dodam że syna ciągle boli brzuch w szkole , robiłam mu badania i wszystko jest w porządku . Niestety w ciągu ostatnich 2 tygodni w szkole był już 3 razy u pielęgniarki szkolnej , ostatnim razem pani go nie puściła . Powiedziała mi ,że syn oszukuje bo lubi leżeć u pielęgniarki na leżance zamiast siedzieć w klasie . Ani razu nie zadzwoniła do mnie ,że syn żle się czuje.Zresztą wiem to od syna i pielęgniarki nie od wychowawczyni . Czy uważacie ,że powinnam jeszcze wcześniej pójść do pedagoga szkolnego ? Pomoże to trochę , a może pójść na rozmowę razem z pedagogiem ?
      • Gość: klara Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.opera-mini.net 22.11.13, 09:02
        Miki piszesz b mądrze ale ta kobieta ma już za sobą kilka bądź kilkanaście takich rozmów. To znaczy że nauczycielka w nosie ma ten problem lub nie zamierza się wysilać. Ja udałabym się do psychologa. On będzie wiedział w czym tkwi problem
        • Gość: Kasia Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.static.chello.pl 22.11.13, 09:42
          Chodziłam do psychologa z synem , wychowawczyni nie chce z nim współpracować . Pani psycholog jest jej znana . Kiedy przyniosłam opinię o dziecku zarówno z Helenowa jak i z PP . Pani stwierdziła ,, że takie opinie są tylko wytłumaczeniem przez rodziców złego wychowania przez rodziców lub jego braku , ma zamaskować niegrzeczne zachowania dzieci ,, Najpierw po usłyszeniu tych słów zatkało mnie, otworzyłam usta po czym je zamknęłam ( do tej pory nie mogę zrozumieć dlaczego pedagog zlekceważył 2 lata mojej i syna ciężkiej pracy oraz ciągania go po psychologach i ćwiczeniach - zresztą cały czas jeżdzimy na zajęcia ) Któremu rodzicowi chciałoby się gdyby nie musiał . Po drugie jest mnóstwo ludzi które się tym zajmują i zostało zlekceważone to jako zawód. Wykluczone zostało ADHD przez psychiatrę dziecięcego . Nauka koncentracji z moim dzieckiem wygląda tak :np. włóż buty , po czym syn wkłada jednego buta i siedzi , włóż buta drugiego , wkłada i siada ,więc mówię dalej włóż kurtę itp. Jedno polecenie ,jedna czynność . Nie potrafi ubrać się jeśli po kolei nie powiem mu co ma zrobić . To są właśnie tego typu zaburzenia . Zaburzenia ruchowe polegają na tym że ręce robią zupełnie co innego niż myśli głowa . Łatwo nie jest , wymaga to od nas dużo cierpliwości więc miałam nadzieję ,że szkoła nam w tym pomoże a nie zaszkodzi . Jeśli on teraz nie bardzo chce chodzić do szkoły to co będzie dalej??? Nie umiem huknąć , mam taki zawód , że mimo ze mnie ktoś zdenerwuje ja i tak muszę mieć uśmiech na twarzy. Przez 12 lat pracy już nie potrafię inaczej . Nauczyłam się być miła i życzliwa . Oduczyłam się być asertywna i to jest największy problem , że nie wiem jak bronić syna . Pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki . Idę walczyć z wiatrakami .
          • Gość: klara Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.opera-mini.net 22.11.13, 10:07
            Powodzenia i mimo Twojej życzliwości i grzeczności HUKNIJ! ::) to często działa
          • Gość: pracująca mama Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.31.88.165.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.11.13, 10:16
            Trzymam kciuki. Nie poddawaj się.
            Wiem że ciężko jest walczyć z wiatrami, ale ty na razie walczysz tylko z leniwą nauczycielką. To co piszesz to mnie wkurza. Gdy by moi chłopcy trafili do takiej nauczycielki to by była wojna. Ta kobieta nie powinna już uczyć albo się wypaliła albo jest leniwa. Albo ona pomyliła się w wyborze zawodu.
            Nauczycielom jest najwygodniej mieć grzeczne i mądre dzieci w klasie. A te "złe i głupie to najlepiej pozbyć się" aby nie musieli się wysilać w pracy.
            Radzę iść do dyrekcji szkoły i pedagoga i porozmawiać stanowczo i odradzam bycie miłym. Bądź stanowcza. Walcz.
            A może wystarczy go przenieść do innej klasy gdzie będzie inna wychowawczyni.
            A co do buli brzucha to na pewno są na tle nerwowym. I są to tylko bule brzucha ale jakie potem będą objawy i skutki nerwów stresów.

            Taka nauczycielka nie powinna uczyć.
    • Gość: oczko Re: Lewcka głupota i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.13, 22:28
      miki zgadzam sie z tym co napisałas . Lepiej bym tego nie opisała.
    • Gość: Kasia Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.static.chello.pl 22.11.13, 14:49
      Jestem po rozmowie , byłam stanowcza . Pani nie bardzo chciała rozmawiać ,,gdyż , ponieważ ,, nie miała czasu . Wychowawczyni ostatnia lekcja ale ma obowiązki w domu więc czuję się trochę zlekceważona. Nie odpuściłam , szłam za nią aby rozmawiać dalej . Pani nie widzi w swoim zachowaniu nic złego i tak odkręciła kota ogonem , że czułam się jakbym była pod tablicą . Zaproponowała psychologa, mimo tego , że dostała wszystkie dokumenty na temat mojego syna a tam jak byk opinie 3 psychologów i opinia z poradni . Teraz chodzi od września do czwartego .
      Umówiona jestem z rodzicami kolegi na środę , wymusiłam to na nauczycielce . Oni chcą usunąć mojego syna z klasy . Wg wychowawczyni syn nie jest agresywny tylko ruchliwy i nie zwracający uwagi na to czy kogoś przypadkiem nie potrąci na korytarzu lub nie uderzy machając rękami ( robi to bezwiednie) Stwierdziła , że rodzice kolegi są nadopiekuńczy . Moim zarzutem była 0,5 godz rozmowa syna z rodzicami kolegi i wychowawczynią pytałam dlaczego nie zadzwoniłą do mnie ( 5 min i jestem w szkole ) . Nie widziała potrzeby nie działa mu się krzywda bo nikt na niego przecież nie krzyczał . Rodziców kolegi przeprosił za straty moralne gdyż dziecko nie mogło poradzić sobie z traumatycznym przeżyciem - słowa nauczycielki . Mojemu dziecku kazała powiedzieć , żeby wracał do szkoły i żeby się nie bał bo nikt na niego nie będzie krzyczał . Poczekam i zobaczę jak to wszystko się rozwinie . W srodę decydujące starcie . Pozdrawiam i dziękuje
      • Gość: miki Re: Zajęcia grupowe z tłumienia agresji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.13, 00:24
        Nauczycielka popełnia błąd podstawowy - rozmowa w "biegu" , powinna usiąść i porozmawiać z tobą , bez świadków , tylko ty i ona lub ty+pedagog (psycholog) i ona.
        Jej już się nie zmieni, pokazujesz zaświadczenie do kilku psychologów a ona nalega na następnego, eh... to przykre jak ktoś ma zamknięty mózg , nie słucha innych , widzi tyko swoją rację. Asertywność to podstawa, po prosty MUSISZ walczyć o swoje, pokazujesz dziecku, że może na ciebie liczyć.
        Dobry pomysł rozmowa z rodzicami tego syna.
        Wracaj do szkoły z synem i poobserwuj jeszcze jakiś czas jak sprawa się rozwija, w międzyczasie chodź do pedagoga szkolnego, pytaj go co on radzi robić w tej sytuacji.
        Rozumiem cię, synka ręce robią co innego i mózg też, to wymaga cierpliwości ze strony wszystkich otaczających go osób. Ale nie wszyscy są cierpliwi i wyrozumiali. licz się z tym. Jeżeli dziecko będzie dłużej cierpiało zmień szkołe, wcześniej rozmawiając z dyrektorem (ką) szkoły i przede wszystkim z przyszłą nauczycielką , opowiedź jaki jest syn i zobacz jej reakcję na to.
        Napisz co po środzie, powodzenia.
Pełna wersja