Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya

22.02.15, 18:51
Ciekawa jestem jakie emocje towarzyszyły Państwu po obejrzeniu filmu?
Owszem,dosyć kiepska,ogłupiająca bajeczka,którą obejrzałam,żeby mieć własne zdanie na ten temat.Największe wrażenie zrobiła na mnie piosenka Annie Lennox,z jej najnowszej płyty.
    • agent_specjalny_buck_rockgut Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 22.02.15, 23:32
      Erotyk dla mamusiek - tak to ocenił jeden z tygodników
      • projekt-365 Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 23.02.15, 00:33
        Nie czytałam i nie oglądałam, ale zacytuję co powiedziała moja córka po lekturze- "gdyby wyciąć słowo "jęczała" zostałyby trzy kartki" :D
        Własnym zdaniem się nie podzielę, ale jeżeli jest jak inni mówią, to przecież porno też dla ludzi :)
    • kasia_gazeta.pl Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 23.02.15, 17:42
      Dla mnie film średni, ale pokazujący ludzkie granice, wolność, walkę z samym sobą, przełamujący tabu. Nudny do pół godz. , a później fabuła się rozkręca. Krótko: spotkało się dwoje ludzi, którzy chcieli siebie zmienić. Ona ciekawa, on kontroler, a między nimi strach: co będzie dalej i na ile mogą sobie pozwolić. Najfajniejsza scena z helikopterem. Zekranizowany harlequin nie jest przedialogowany, nie jest ciężki i nie można powiedzieć, że jest nieprzyzwoity czy antychrześcijański. Raczej trochę oderwany od rzeczywistości. Książki nie czytałam, ale to zrobię, jak tylko będę miała naprawdę wolny czas i nie będę miała ciekawszego zajęcia. Film obejrzałam z czystej ciekawości aby móc wyrazić swoje zdanie. Jakby ugryźć z psychologicznego punktu widzenia ten film, to ciekawy i jest o czym rozmawiać.
      • cie_chan Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 23.02.15, 18:00

        Można słuchać przy gotowaniu budyniu. Był też gdzieś cały ale to sobie proszę szukać na własną rękę. Najczęściej powtarzająca się opinia to "soft porno dla mamusiek które nie potrafią sobie znaleźć nic lepszego w sieci" :).
        • gitarzystka11 Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 23.02.15, 22:18
          Z psychologicznego punktu widzenia film jest rzeczywiście ciekawy.
          Nie ma w nim nic,co by mnie zdziwiło czy zachwyciło,ale utwierdziłam się w przekonaniu,że nigdy nie wiemy co w kim drzemie-jakie marzenia,pragnienia,nawet dewiacje,które często nie ujrzą światła dziennego.Kolejna sprawa-ogromny wpływ dzieciństwa na nasze dorosłe życie.
          Kiedy dochodzi uczucie,granica pomiędzy "soft" a "hard" jest bardzo zamazana:D..




          • kasia_gazeta.pl Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 24.02.15, 18:35
            Mnie także nic szczególnego nie zachwyciło ani nie porwało czy zahipnotyzowało w tym filmie. Nawet Grey. Uczy jednak patrzenia na drugiego człowieka bez osądzania. Główny bohater krzywdzi świadomie, ale ktoś mu daje na to zgodę. Gra w otwarte karty, a w życiu jednak rzadko tak się zdarza. Dokładnie. Nigdy nie wiemy co w kim drzemie :-) Wszyscy gramy pozorami. Schematy i to, co wyniesie się z domu, ze środowiska w którym się wychowywało żyje w nas. Dobrze, że nie wiemy co w czyjej głowie siedzi, bo to byłaby kaplica :-)
            • gitarzystka11 Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 24.02.15, 22:09
              To prawda, Kasiu.Aż chciałoby się zaśpiewać razem ze Stachurą:
              Życie to jest teatr, mówisz do mnie, opowiadasz
              Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada
              Życie to zabawa, życie to jest taka gra
              Przy otwartych i zamkniętych drzwiach
              To jest gra!

              A wracając do filmu-jego odbiór to sprawa indywidualna.Koleżanka zapamiętała wyłącznie sceny rozbierane,mnie utkwił w pamięci wzrok Greya:)Jego oczy i lekki uśmiech akceptujący partnerkę,wyrażający podziw i zdumienie.Ech,dla takich oczu można zrobić wszystko;)
              • ted529 Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 25.02.15, 17:08
                Bo koleżanka widziała tylko jedną twarz , Ty natomiast drugą, a Szary ma ich 50. Więc każdy może zobaczyć coś innego. Filmu nie oglądałem i nie zamierzam . Polecam książki .Czy film jest całością czy tylko pierwszym tomem ?
                Odnośnie Stachury -nie wiem co on tam spiewał bo śpiewał marnie ,ale pisał że życie to nie teatr jednak- a pisał mądrze
        • gitarzystka11 Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 23.02.15, 23:26
          Podoba mi się pewien komentarz,nie mojej twórczości,ale pozwolą Państwo:
          Mężczyźni boją się tego filmu i książki, bo Grey niemiłosiernie obnaża braki w ars amandi polskich panów. Polscy mężczyźni uważają, że są wulkanami seksu, a tymczasem w większości potrafią tylko.. (pik.pik). O tym,że trzeba się postarać nawet nie słyszeli. Poza tym Grey jest dżentelmenem.Potrafi dać kobiecie to, co tylko ona zechce. I tu nie chodzi o pieniądze, tylko o gest. Nic dziwnego, że Polki tłumnie ruszyły do kin,żeby choć raz zobaczyć prawdziwego mężczyznę.
          I cóż tu dodać więcej?:D
          • cie_chan Re: Film-Pięćdziesiąt twarzy Greya 23.02.15, 23:32
            To lećcie wszystkie do tego Greya i nie zapomnijcie dodać, że wcale nie chodzi o jego kasę :D.
Pełna wersja