Gość: Zatruty
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.12.05, 14:28
Jestem namiętnym palaczem.
Żona postanowiła mnie dotlenić i wyciągnęła mnie na spacer po Śmiecinie w
kierunku lasku.
Przeszliśmy ok 3 km między domkami jednorodzinnymi, był cichy mokry wieczór.
I co się okazało...
Wolę palić papierosy niż tam chodzić na spacery lub tam mieszkać.
Z kominów wydobywający się dym tworzył taki smog, że po powrocie do domu były
bóle głowy, wymioty duszności (u mnie nie - tylko żona, ja jestem
uodporniony :))).
Na koniec stwierdziła "Wole abyś palił w domu niż chodził na spacery w takie
rejony - będzie to mniej szkodliwe dla zdrowia.
Śmieci się fajnie palą i śmierdzą, oszczędza się na ich wywożeniu.
NIECH ŻYJĄ ZIELONE PŁUCA MAZOWSZA
>> LEPIEJ PALIĆ W CZYSTM OTOCZENIU NIŻ BYĆ NIEPALĄCYM NA NASZYCH OSIEDLACH
DOMKÓW JEDNORODZINNYCH <<<