Po co Walentynki to imperialistyczne święto !!!

14.02.06, 18:57



Jak ktoś się dobrze czuje to kocha to kocha przez cały rok,nie przez pięć
minut.
To święto przypomina mi do złudzenia Dzień Kobiet cycuś...

Dobrze że z gwoździkiem nie trzeba biegać ;)

I po co takie tam obnażanie i ekshibicjonizm.

No to tyle ode mnie i wszystko w temacie.
    • iniemamocny3 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 14.02.06, 21:21
      Popieram .Zostawmy jedynie zaduszki jako typowo polskie święto. Przecież są
      wiadome siły na zachodzie którym nie w smak jest dobro naszej socjalistycznej
      ojczyzny!!!!!!
    • onken Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 14.02.06, 21:26
      Matke też powinno kochac sie całym rokiem.
      I dziadków.
      I o zmarłych powinniśmy całym rokiem pamietać.

      W tych wszystkich świętach jest kilka cech wspólnych.
      To, ze każde z nich jest na swój sposób wyjątkowe i nie ma żadnego obowiązku
      aby je obchodzić a ty drogi niekochany morfeuszu lecz kompleksy gdzie
      indziej :).

      Pozdrawiam
      • morfeusz_1 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 14.02.06, 23:59


        Co ty onken wypisujesz za bzdury my tu o poważnych sprawach a ty jak dzieciak
        się zachowujesz weź wyluzuj bo ci żyłka pęknie i sobie nie pogadamy.
        A jak chcesz Zosi zrobić niespodziankę lub mamie to gary pomyj w kuchni
        a nie pluszaczka kupujesz i myślisz że sprawa rozwiązana jest.

        No,a jak chcesz oswoim problemie napisać to wiesz gdzie mnie znaleźć ;)
        Pozdrów brata we wojsku.

        - morfik -
        • ciech01 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 15.02.06, 08:56
          Po co obchodzic jakieś walentynki, czy inne importowane święta. Mamy przecież
          nasze własne tradycje! Mnie podobałaby się reaktywacja "Święta Kupały".
          Propagujmy obchody naszych, słowiańskich świąt!!!
          To dopiero było święto wiosny i miłości ... Ech, łza się w oku kręci.
    • 06-400c Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 15.02.06, 12:51
      jakiś bezduszny jesteś morfeusz...
      piekne świeto a kto nie chce to nei musi go obchodzić, nie ma przymusu
    • blondi33 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 15.02.06, 13:59
      Walentynki są po to, żeby się fajnie bawić. Słyszałam, że fajna zabawa była w
      szkole społecznej. Co tam się działo?
      • matis78 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 16.02.06, 13:37
        Podobno w gimnazjum STO był niezły ubaw w walentynki. Byłem u nich na stronie,
        ale nic nie był. Może to tajne?
        • pop55 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 16.02.06, 22:11
          Oglądałam slajdy z Walentynek w Społecznej. KAPITALNE!!!!!!!!!!Młodzież bawi
          się z belframi, rzadko się to zdarza. Gratuluję pomysłu!!!
          • osa89 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 17.02.06, 14:13
            www.sg-ciechanow.on.com.pl/aktualnosci.htm
            :D
            • guciu83 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 17.02.06, 15:02
              tylko pozazdrościc takiej szkoły :)
            • blondi33 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 17.02.06, 15:30
              chyba wszyscy mieli peruki, bo prawie nikogo nie mozna poznac... :)
              • paul18 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 17.02.06, 21:26
                ja kogoś poznałem... :)
                • morfeusz_1 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 19.02.06, 01:07
                  ???
                  • 06-400c Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 22.02.06, 12:16
                    czego nie rozumiesz morfeusz?
                    • morfeusz_1 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 23.02.06, 00:24


                      nie rozumiem pytania i tego la czego nie wyrobiłeś jeszcze wizytówki
                      • kuklik441 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 03.03.06, 16:28
                        szkoła STO jest fajna ale nauczyciele nieumieją oceniać
                        • osa89 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 03.03.06, 17:16
                          A Ty nie "nie umiejesz" pisać, więc jeśli dostajesz jedynki z ortogafii, to
                          raczej szłusznie. Ha!
                        • pop55 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 03.03.06, 18:14
                          A może chciałbyś same piątki? Nigdzie tak nie ma!!!Nie umiesz-2!!! Umiesz- 5!!!
                          Jakich tu trzeba umiejętności w ocenianiu.
    • phk1 Re:lada dzień po raz kolejny 5-6-7 raz? 11.02.07, 10:46
      [phk1] Zapewne każdy coś tam napisać może? I zostanie to na forum chociaż z rok do
      następnego z archiwizowania wątku
      • morfeusz_1 Re:lada dzień po raz kolejny 5-6-7 raz? 11.02.07, 18:10


        no to co prawda dzisiaj mamy Dzień Chorego,ale w związku z podbiciem mojego
        wątku wszystkim na co dzień życzę buzi buzi
        ... "wszystkim guciu powiedziałem"...
        • phk1 Re:lada dzień po raz kolejny 5-6-7 raz? 11.02.07, 20:02
          [phk1-morfi] ja dziś też byłem wyjątkowo miły dla Gucia jak nigdy,
          ale skasował mi, MYSLAłEM ,że koniec wojny śmiecińsko-śmiecińskiej miedzy
          nami,ale nie ,bo jak chcesz pokoju szykuj sie do wojny co niektóre systemy
          totalitarne twierdziły i twierdzą-:)
          jutro wrzucę rano tem post ,sami ocenicie,moze nie skasuje od razu-:)
          • pussycat77 Re:lada dzień po raz kolejny 5-6-7 raz? 13.02.07, 11:08
            Ja jestem niepoprawna romantyczka, dlatego z drzeniem serca bede jutro
            wyczekiwac walentynek. Moze ktos da Kici dowod milosci, albo sympatii. Tyle
            milosci we krwi niesiesz kazdego dnia, na jeden moment, choc raz chcialbys
            komus ja dac... jak to spiewa Ania Dabrowska. Tego wam zycze, zebyscie kochali
            i mieli komu dawac milosc. p.s.Przepraszam za brak polskich literek:)
            • phk1 Re:lada dzień po raz kolejny 5-6-7 raz? 13.02.07, 22:01
              [phk1-p77]
              kartki.onet.pl/1723,,,,,walentynki-dla_niej-kiciusie,kartki.html
    • morfeusz_1 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 13.02.07, 17:02

      To i ja w tak szczególnym dniu złożę wszystkim życzenia wszystkiego co się wam
      tam zachce...
      Do życzeń przyłączają się ;
      Miećkowie z bliźniakami
      Kolega z podwórka
      Koleżanka z wojska
      oraz
      Koeżanki i Koledzy ze związku branżowego

      <a href="http://www.myvideo.de/watch/253152"<Do życzeń oczywiście załączam
      piosenkę,bo gdzieżby inaczej,no gdziężby</a>
      • morfeusz_1 Re: Po co Walentynki to imperialistyczne święto ! 13.02.07, 17:07

        piosenka
        • phk1jeden Re: Po co Walentynki a moze po japońsku? 13.02.07, 19:11
          [phk1] to tez mi skasował moderatorek więc polecam
          linkwww.japanforum.org/stronapolska/files/rok2002/walentynki.htm
          • phk1jeden Re: Po co Walentynki a moze po japońsku? 13.02.07, 19:14
            Walentynki po japońsku

            St. Valentine's Day (14 lutego) obchodzi się w Japonii w sposób wyjatkowy,
            można by rzec unikatowy w skali światowej. Podczas gdy w innych krajach, dzień
            ten jest świętem zakochanych, w Japonii jest świętem czekoladkowych hołdów
            składanych mężczyznom przez kobiety. Tak jak w dawnych czasach w Polsce 8 marca
            mężczyźni dawali kobietom kwiaty, tak tutaj obowiązkowo kobiety ofiarowują
            mężczyznom czekoladki. W zakładach pracy szefom i kolegom, poza pracą mężom lub
            narzeczonym. Nie ma to wiele wspólnego z zakochaniem się. Może też i z tego
            względu, że kwestia zakochania się lub kochania kogoś, nie jest w Japonii
            zjawiskiem powszechnym, a jako taka również zrozumiałym.
            Pamiętam dni walentynkowe z okresu kiedy pracowałam w japońskiej firmie i
            wielkie, nieukrywane rozczarowanie moich japońskich kolegów z pracy, kiedy nie
            dostali ode mnie nawet jednej czekoladki. Koledzy byli sympatyczni i uprzejmi,
            zawsze starali mi się pomóc, kiedy tego potrzebowałam, więc w następnych latach
            starałam się już pamiętać o ich święcie i nie sprawić im zawodu. Znacznie mniej
            sympatyczni są w pracy japońscy szefowie, jak też i ci, którym się wydaje, że
            takowymi są. Pamiętam pewien lunch, na który wybraliśmy się grupą z pracy. Gdy
            kelnerka podała do naszego stołu duże naczynie z laki, z którego każdy powinien
            był nałożyć sobie ryż do własnej miseczki, jeden z Japończyków, który widział
            mnie w firmie po raz pierwszy, zakładając, że nie znam japońskiego powiedział do
            kolegi obok "No, kiedy ona nałoży nam ryż, ile będziemy czekać?".
            Jest to codzienny, typowy stosunek Japończyków do pracujących kobiet. Kobieta ma
            w firmie rolę służebną, ewentualnie ozdobną. Kobieta z reguły gorzej zarabia,
            nie jest awansowana, powinna usługiwać mężczyznom czy to w pracy, czy też w
            czasie wspólnych posiłków, a w żadnym razie nie powinna mieć własnego zdania.

            Japonki znoszą takie traktowanie spokojnie, jako należące do naturalnego biegu
            rzeczy, na które po prostu nie ma rady, tak jak nie ma rady na częste trzęsienia
            ziemi, tajfuny, pory deszczowe, czy powszechną w mieszkaniach wilgoć, od której
            gniją materace. Sporadycznie trafi się Japonka ambitna, inteligentna, z
            charakterem, jak np. była minister spraw zagranicznych Japonii Makiko Tanaka i
            cóż się wtedy dzieje? Ano, słowo "była" mówi już samo za siebie, a przecież się
            tą panią minister długo nie nabyła... Mimo ogromnej popularności i wielkiego
            poparcia społecznego, jakim się cieszyła, musiała odejść, bo nie była pokorna,
            bo nie chciała być tylko ozdobą, bo... bo to kobiecie nie przystoi.

            Wiem to z mojego wieloletniego doświadczenia z pracy w japońskich firmach. Wiele
            razy byłam świadkiem dyskryminacji kobiet w miejscu pracy, sama też raz
            zostałam zwolniona za to, że na zebraniu zaproponowałam inny sposób wykonania
            projektu. Uzasadnienie zwolnienia brzmiało mniej więcej tak: "Wiemy, że
            Hanna-san jest profesjonalistką, ale jest zbyt agresywna i nikt tego nie jest w
            stanie znieść", a po cichu do prezydenta mojej firmy powiedziano: "Myśleliśmy,
            że będzie siedzieć na zebraniach i się ładnie uśmiechać, nikt nie spodziewał
            się, że bedzie zabierała głos!".

            Kilka dni temu obserwując wydarzenia, ktore poprzedziły dymisję minister Tanaki,
            przeżywałam uczucie deja vu. "Sono kimochi yoku wakarimasu" * - chciałoby się
            rzec widząc w telewizorze zapłakaną twarz pani minister.

            No, ale życie toczy się dalej. 14 lutego Japonia znów uczci Dzień Zakochanych
            ("Barentain Dee") czekoladkami "giri choko", jak nazywa się czekoladki dawane
            wyłącznie z poczucia obowiązku.

            HAPPI BARENTAIN DEE!


            Deszczu walentynkowych czekoladek
            życzy
            Hanna-san
    • phk1 Re: a to po co nam ???? 25.02.07, 22:02
      [phk1] tak nam sie wydaje jacy to jesteśmy mądrzy,niezalezni,sami w swoim rodzaju
      niepowtarzalni,bez nacisków innych,ze swoim niezaleznym zdaniem więc link
      partnerstwo.onet.pl/1388894,3502,1,artykul.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja