przemoc nad dziećmi w Ciechanowie

06.03.06, 10:51
Szanowni (poważni) Forumowicze,
wstrząsnęła mną śmierć Oskarka z Piotrkowa. Mówmy o przemocy w naszym mieście.
Zacznijmy o tym dyskutować tu na forum.
Proszę nie dopisujcie tu głupot i kpiących uwag.
    • 06-400c Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 06.03.06, 13:11
      Masz rację - powinno się o tum mówić ale mój apel jest taki, ze jeżeli ktoś wie
      o sytuacji podobnej jaką przeżył (a właściwie to nie przeżył :( ) Oskarek to
      wypowiedzenie się na forum to zdecydowanie za mało.
      Prosze byc w takich sytuacjach zdeterminowanym i działać twardo.
      Dzieci same się nie obronią.
      • mamemi Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 06.03.06, 13:56
        wiem, że mówienie na forum to za mało. Myślę, że mimo wszystko forum jest na to
        odpowiednim miejscem. Jak będziemy o tym mówić, to ktoś, kto mieszka w
        sąsiedztwie dziecka maltretowanego może przestać milczeć. Nie wiem jak było w
        przypadku Oskarka, bo wczoraj nie miałam odwagi oględać "Pod napięciem", ale
        przypuszczam, ze sąsiedzi wszystkiego się domyślali i nikt nie zareagował.
        • 06-400c Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 06.03.06, 14:04
          a z innej beczki.
          Naprawde bym bardzo chciała aby temu bydlakowi podgrzać ręce w piekarniku.
          Chciała bym aby przekonał się na własnej skórze jaką krzywde wyrządzał temu
          dzieciaczkowi.
          Ja wiem jedno - dzięki niemu nigdy nie będe obojętna na takie rzeczy.
          • mamemi Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 06.03.06, 14:13
            wiesz, mi brakuje słów... Jak sobie wyobrażę cierpienie tego dziecka, i tę jego
            zwyrodniałą matkę... szkoda, ze nie ma takiej kary, która byłaby odpowiednia dla
            tych zwyrodnialców. Może coś ze żredniowiczenych chińskich tortur...
            Tak czy inaczej mam dziecko w zbliżonym wieku do Oskara. W głowie mi się nie
            mieści, ze można skrzywdzić takie dziecko.
            Szkoda, ze tylko my o tym rozmawiamy, jak widzę inni na forum wolą dyskusje o
            marketach
            • qklik Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 06.03.06, 20:37
              myśle, że Ciechanów nie jest inny od innych miast w Polsce. Przemoc istnieje,
              problem polega na tym (nie odkrywam nic nowego) jak my reagujemy. Woliny nie
              wtrącać się w "sprawy rodzinne" i milczymy. gdy dochodzi do tragedii okazujemy
              oburzenie, listość itp. a po kilku dniach wszystko wraca na stare tory.
              Zacznijmy reagować. To takie proste.
    • szuszu10 Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 06.03.06, 21:59
      To co się stało z Oskarkiem... kiedyś pomyślałbym, że to nie jest możliwe...
      Sam mam 6 letnią córeczkę, nie zarzekam się, że nigdy nie dostała odemnie
      klapsa,że nigdy na nią nie krzyczę, ale nie wyobrażam sobie, że można kopnąć
      dziecko w twarz,że można uderzyć z taką siłą,żeby odpadły nerki. Gdzie była
      matka...! Mojej żonie pęka serce kiedy ja podnisę głos na małą... SZOK jestem
      w SZOKU. Życzę temu... żeby go zamęczyli w więzieniu w ten sam sposób co on to
      dziecko... REAGUJMY NA PŁACZ DZIECKA ZA ŚCIANĄ...
    • asia815 Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 08.03.06, 08:43
      Witam! Ja również mam przed oczami twarz skatowanego czterolatka. Sama jestem
      matką rocznej dziewczynki. Nie rozumien jak można nie kochać takiego dziecka ;(
      jak można go krzywdzić w taki sposób.
      Jednak nadal nie wiem, kiedy należy zacząć interweniować. Kiedy domyślam się,
      że mąż bije sąsiadkę? Nie słyszę ich kłótni, raz chyba miała limo, raz płakała,
      ale na dobrą sprawę jest to jej wybór. Czy nie stałabym się kozłem ofiarnym
      wtykając nos w ich życie, kiedy to do końca nie jestem niczego pewna! I pytanie
      najważniejsze - czy ta kobieta byłaby mi wdzięczna za taki "rozgłos" i
      interwencję, bo może ona już wybrała takie życie i ze względów finansowych
      chociażby zdecydowała się pozostać i trwać w swoim małżeństwie?
      • mamemi Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 08.03.06, 10:23
        Asiu, nie jestem psychologiem, ale z racji swojego zawodu interesowałam się tymi
        sprawami. Z tego co wiem to żaden, zle to żaden człowiek nie zgadza się do końca
        na takie traktowanie. Ona może nie mieć odwagi z tym skończyć, bo taka decyzja
        zwykle się wiąże z koniecznością wiżecia odpowioedzialności za wszyskie sprawy
        związane z własnym życiuem. Zwykle kobiety boją się tego, że będą się musiały
        same utrzymywać, pieniądze są w zasadzie jedyną sprawą, która blokuje ich
        decyzję. To nie jest jej wybór. Uwierz mi, jest jej potrzebna pomoc. Ona nie
        musi wiedzić, ze ti ty zawiadomiłaś policję, albo Miejski Ośrodek Pomocy
        Społecznej. Sprawami przemocy zajmują się ludzie, którzy pracują przy ul.
        Powstańców Wielkopolskich (wis a wis Szpitala, tuż przy szkole). Nie zachęcam
        Cię, do załatwiania tej sprawy za nią, bo to chyba bez sensu, ale bądź czujna.
        • qklik Re: przemoc nad dziećmi w Ciechanowie 08.03.06, 12:57
          Jeśli widzicie lub przypuszczacie, że w rodzinie jest przemoc najlepiej
          powiadomić dzielnicowego lub Opieke Społeczną. Dobrym wyjściem jest również
          zgłosienie tego faktu w Sądzie w zespole kuratorów rodzinnych. Można to zrobić
          jak najbardziej anonimowo.
    • stare.prochno Dobrze ,że LPR wymyśliło becikowe ,to tatuś się 08.03.06, 20:21
      upije za 1000 zeta i będzie spał ,a tak by bił te nieszczęsne dzieci .
      • lizavieta1 Re: Dobrze ,że LPR wymyśliło becikowe ,to tatuś s 13.03.06, 14:25
        Wszyscy twierdzą, ze nie będą się wtrącać, to nei ich sprawa. Jakoś nie wierze,
        że ten Oskar nie płakał, że nie było słychać odgłosów ubliżania mu.
        Winni jego smierci są sąsiedzi, którzy mieli to w d... a teraz się bardzo
        wzruszają jego losem.
        Oburzyło mnie, ze ci ludzie wszyscy się zbiegli na nagranie, żeby ich teściowa
        i szwagry zobaczyli w tv. A gdzie byli jak przez lata się nad nim znęcano???
        Zamiast zastanawiać się nad przemocą i wypisać co byście takiemu bydlakowei
        zrobili, rozejrzyjcie się dobrze wokół siebie.
        Każdy, kto twierdzi, że to nie jego interes, jest taki sam jak ci co znęcali
        się nad Oskarem. Doprowadza do tego samego, ale w nieco inny sposób.
        To, co stało się z Oskarem mnie nie oburza tak, jak ta objętność i bezczelność
        ludzi, którzy mieli to w d.. a potem pokazują się przed kamerami i pokazują
        swoje święte oburzenie. To jest skrajna polska obłuda. Takie przypadki są na
        całym swiecie, znęcanie się nad słabszym było jest i będzie częścią
        rzeczywistości, a może natury wielu ludzi, ale u nas panuje wyjątkowa(haniebny
        ten wyjątek) znieczulica.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja