hiob102
31.03.06, 10:53
Topniejący śnieg odsłania wątpliwe uroki Ciechanowa. Gdyby nie rodzina i
przyjaciele dawno bym tutaj nie mieszkał. Tragedia tego miasta polega na tym,
że nie ma szczęścia do inwestorów i władz. Miasto jest zapyziałe, smutne,
brudne i koszmarnie brzydkie. Nie może być jednak inaczej, gdyż aktywność
władz ogranicza się do administrowania miastem. Żadnych sensownych inwestycji
(do tych z pewnością nie należy nowa hala sportowa, która podobnie jak stara
świeci pustkami), ani pomysłów, jak zachęcić mądrych ludzi do zainwestowania w
Ciechanowie. Lokalny biznes to grupa zazdrosnych, pozbawionych gustu i
wyobraźni prymitywów. Gdy jednemu coś się uda, następny kopiuje pomysł
pierwszego. Mamy zatem moc aptek, pizzerii i pseudo-salonów z telefonami
komórkowymi. Wszystko dzieje się zgodnie z obyczajem, mało włożyć, dużo wyjąć.
Krańcowy przykład braku pomyślunku ciechanowskich przedsiębiorców to "fastfud"
z kurczakami przy placu Kościuszki. Lokal wystrojem wnętrza przypominał
rzeźnię, a nie restaurację. Interes padł, a w jego miejscu pojawiła się
kolejna apteka. Zbliża się weekend. Jadę do kina i kawiarnii do Warszawy.