babciaskarpetka
27.04.06, 19:27
dn 27 kwietnia tj. dzisiaj , o godz. 9.00 odbyla sie 2 czesc egzaminu
gimanazjalnego(at-przyrodnicza) jedna z uczennic magda p. z 3j tóż przed
egzaminem rozmawiala w szkolnej lazience o egzaminie , tresci pytan itp itd w
pewnym momencie jej kolezanka powiedziala glosmnno: a jak bedzie kicha? magda
nic nie powiedziala... w trakcie egzaminu do madzi naszej kochane podeszla
jakas pani i dala jej cos dziwnego ale ok godz 11.00 wyjasnilo sie co to
bylo, bo madzince niechcacy wypadlo to... odpowiedzi z wszystkich wersji
egzaminu C1 A1 itd. cala szkola chuczy jak to nazwac? a sama pani dyrektor
podobno sprzedawala odpowiedzi... madzi mama jest w radzie rodzicow i
codziennie jest w szkole i teraz juz wiemy po co... jej corcia jest tak
inteligentna ze ma srednia ok. 4.00 porzadnie sklecic zdania nie potrafi, a z
egzaminu probnego miala ponad 80 ptk. juz wtedy wydalo sie to wszystkim
bardzo dziwne... teraz sprawa sie wyjasnila... najlepiej niech ta dziewczyna
pisze ten egzamin jeszcze raz nawet ten sam i sie przekonamuy ile by mialaby
punktow.... ciekawe jak ta sprawa sie rostrzygnie... wszyscy sa oburzeni!!!