ingrid_bogucki
26.05.06, 22:58
Fajnie - wczoraj na dworcu ciechanowskim tłukli się "karki". Trzeźwi byli jak
świnie. Ale może to od pylącej brzozy.
"Ochroniarze" przy sklepach stoją jak stali, rozkiwani jak zwykle.
Po co ten zakaz? Wielu obraża sugerując: jak nie zabronimy to się nawalisz
jak wieprz. I tak to widzą ludzie spoza Polski.
Teraz już nie mamy wyjścia, trzeba wprowadzić zakaz sprzedaży mięsa w piątek.
Czy ta prohibicja ma jakikolwiek sens? Bo ja widzę tylko łamanie prawa i
frustrację smakoszy. Kto chce i tak wypije. Ja nie piję.
Tylko błagam - nie reagujcie już na wpisy tego sfrustrowanego plugawca który
zaraz bełkotnie coś o kaczorach, moherkach itp.