Gość: znismaczony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.09.07, 07:53
Wczoraj byłem w Pubie Ciechan. Dawno tam nie zaglądałem i byłem mile
zaskoczony tym co się tam działo. Karaoke to świetna zabawa. Jednak to co się
stało na zakończenie to istna żenada. Z tego co zauważyłem prowadzący chciał
pożegnać gości i zagrać ostatni utworek, ale obsługa wyłaczyła mu dźwięk.
Próbował ratować sytuację ale niestety niesmak pozostał. Myślę, że panowie zza
baru powinni się czasem zastanowić nad tym co robią. Te kilka minut
przedłużenia imprezy nie było by chyba aż tak wielkim problemem.
Pozdrowienia dla prowadzących. Powinniście poszukać sobie innego lokalu...