Gość: ms18
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.12.07, 20:31
Chciałbym poruszyć dość istotny dla nas wątek, a mianowicie o zbliżających się perspektywie spadku inwestycji w regionie.
Województwo mazowieckie podzielone jest na 5 podregionów: bardzo bogatą Warszawę, bogaty region okołowarszawski, dość zamożny region płocko-ciechanowski (ale to tylko statystyka, bo tak naprawdę płocki Orlen - najbardziej wartościowa polska firma zawyża statystykę) oraz jedne z najbiedniejszych w kraju regiony ostrołęcko-siedlecki oraz radomski. W tych dwóch ostatnich przeciętny poziom PKB/osobę wynosi mniej niż w niektórych podregionach ściany wschodniej.
Niestety, ze względu na bogatą Warszawę, poziom PKB/osobę przekroczył już próg 75%. Oznacza to, że od roku 2013, a więc nowego okresu rozliczeniowego w UE nie będą spływać do województwa mazowieckiego fundusze strukturalne. A zatem jedne z najbiedniejszych i z największą stopą bezrobocia podregionów w Polsce (i calej UE) nie dostaną tych niezwykle ważnych dla nich pieniędzy.
Poza tym, niedługo Mazowsze może także przekroczyć próg 90% i wówczas także fundusze spójności zostaną wstrzymane dla Mazowsza.
Co więcej, od 2011 roku, w województwie mazowieckim maksymalna pomoc regionalna będzie mogła wynieść 30%, podczas gdy w wszystkich pozostałych województwach będzie to 40 lub 50%. To również wina statystycznie wysokiego poziomu PKB na osobę w Mazowieckim.
W związku z tym, może stać się niedługo tak, że cała Polska będzie się rozwijać, z wyjątkiem Mazowsza, które straci unijne źródła finansowania, jak i prywatnych inwestorów, którzy nie będą mogli dostać tak wysokiej dotacji, jak inwestorzy w innych województwach.
Jedynym ratunkiem jest wyłączenie Warszawy z obrębu województwa mazowieckiego. Nie chodzi mi tu o wyłączenie w sposób administracyjny, ale tylko w obszarze statystyki. Nie wiem na ile jest to wykonalne, ale raczej jest to możliwe, bo w przeciwnym razie Mazowsze zamieni się w najbiednijszy region Polski, mimo że statystycznie będzie najbogatszy...