Czy jest wiara w Ciechanowie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:22
Wielkanoc już niedługo.Czym są dla was święta Wielkanocne? Co jest
najważniejsze w ich przeżyciu? Jajeczko czy spowiedź? Palemka czy rekolekcje?
    • Gość: ania Re: Czy jest wiara w Ciechanowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:28
      Do czego ci takie informacje potrzebne? Trochę nie na miejscu takie wypytywanie
      z tak delikatnych i intymnych spraw wiary każdego z nas.A czym dla ciebie w
      takim razie?bo nic nie napisałeś? ranking czy statystyka? ciekawość czy
      plotki?Czas na refleksje nad samym sobą,tobie radzę też o tym pomyśleć.
      • Gość: Niezależny Re: Czy jest wiara w Ciechanowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 14:26
        Na pewno ten kpiący Ateista, kiedy będzie brał ślub kościelny to
        będzie mu spiewać chór, a szczytem cynizmu msza którą będą
        odprawiać wszyscy proboszczowie z Ciechanowa. Kiedy umrze ktoś z
        rodziny ro będzie chciał aby przyjechał Biskup. A na codzień drwi z
        ludzi mających pewne wartości. Niepotrzebnie się pytasz Aniu. To
        zapewne jeden z pasozytów tego potralu, który nie wie jak zaistnieć
        i atakuje te sprawy. Szkoda czasu na takie bzdury.
        • Gość: tomek Re: Czy jest wiara w Ciechanowie? IP: 213.199.253.* 18.03.08, 22:05
          hmmm, warto, zanim sie pisze o rzeczach waznych zadbac o to, by wiedza byla
          nieco wieksza niz wieczorne emocje i pijackie schizy. Jesli masz ochote
          porozmawiac o wierze, o wartosciach i o faktach, ktore byly 2000 lat temu, to
          wytrzezwiej i zapraszam...
    • Gość: papa Re: Czy jest wiara w Ciechanowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 20:48
      na pewno to całowanie przy jajeczkach
      • Gość: marek zalewski Re: Czy jest wiara w Ciechanowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 22:41
        ALLELUJA...i pisanki malowanej...i pozdrawiam
    • Gość: no comment taka wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 10:44
      "...Pewien człowiek poszedł kiedyś do księdza i poprosił:
      - Ojcze, chciałbym, abyś odprawił mszę za mego psa.
      Ksiądz był oburzony. - Mszę za twego psa, co ty sobie wyobrażasz!
      - Pokochałem tego psa i chciałbym zamówić mszę w jego intencji.
      - Nie odprawiamy tu mszy w intencji psów. Może pan zapytać gdzie indziej, czy nie odprawiono by takiej mszy - odparł ksiądz.
      Wychodząc mężczyzna rzucił księdzu:
      - Trudno. Ja naprawdę kochałem tego psa. Podczas mszy za niego zamierzałem dać milion dolarów na ofiarę.
      Na to ksiądz:
      - Niech pan chwilę poczeka. Nie powiedział mi pan przecież, że pański pies był katolikiem."

      Antony de Mello "Przebudzenie"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja