wystrzały poodpustowe na mieście

29.09.08, 07:44
w niedzielę po odpuście okolica miasta zamieniła się w plac wojny do
późnych godzin nocnych słychąć było wybuchy petard wszystko rozumiem
ale czy to nie przesada by pseudo bandy wyrostków i dzieci
nadużywały cierpliwości mieszkańców. Rodzice oczywiście udają że nie
wiedzą o niczym. Czy są jakieś służby odpowiedzialne za ten hałas
niektórzy z nas mają małe dzieci
    • Gość: md Re: wystrzały poodpustowe na mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 08:16
      eeeeee tam, wczorajsze petardy to nic w porównaniu co się działo kilkanaście lat
      wcześniej, wczoraj to tylko pozostałości. Mi osobiście to nie przeszkadzało.
      Przypomniały mi się młodzieńcze lata. Kiedyś to były odpusty... :)
      • Gość: paquime Re: wystrzały poodpustowe na mieście IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.08, 10:31
        Kiedyś były odpusty, ale nikt nie odważył się strzelać tuż pod kościołem i to pod nogami przechodniów często w obecności dumnych rodziców. Ktoś mi opowiadał, że zadzwonił kiedyś na policję bo gnojki wrzucały te petardy, czy jak to się tam nazywa, do koszy na śmieci i hałas był ogromny i dziecko dostawało ataku płaczu. Dyżurny policjant miał powiedzieć, że taki jest zwyczaj...No cóż dzieki takiej postawie małe chamy górą niestety.
        Dziwi mnie też jedna rzecz, a mianowicie to rodzice dają pieniądze na te głupoty i im nie żal tej kasy i ci sami rodzice narzekają jak drogie są książki, przybory i w ogóle wychowanie dziecka. Gdzie tu logika?
      • Gość: re Re: wystrzały poodpustowe na mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 12:54

        Gość portalu: md napisał(a):

        > eeeeee tam, wczorajsze petardy to nic w porównaniu co się działo kilkanaście la
        > t
        > wcześniej, wczoraj to tylko pozostałości. Mi osobiście to nie przeszkadzało.
        > Przypomniały mi się młodzieńcze lata. Kiedyś to były odpusty... :)

        A jakby Tobie do śmietnika wrzucali petardy i po którejś z kolei owy śmietnik
        zapaliłby się? Myślę, że wtedy już wesoło by nie było. Z resztą dzieci kiedy
        dostają petardy mają manię wysadzania wszystkiego co możliwe w powietrze. Czy to
        jest zdrowe?
    • Gość: farr Re: wystrzały poodpustowe na mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 17:28
      Najgorzej te hałasy działają na niemowlęta i zwierzęta .
      • Gość: Dominika Re: wystrzały poodpustowe na mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:41
        moja jamniczka niestey juz nie zyje, ale ona od rana słyszała te wystrzały zanim jeszcze ja je usłyszałam. Uciekała do łazienki, albo chowała sie pod fotele. Po jej zachowaniu docierało do nas ,że to odpust. Ale w tym roku chyba było bardziej "wystrzałowo", kiedyś to co najwyżej kapiszony albo korkowce. Teraz petardy i sztuczne ognie - nigdy nie było takiego zwyczju
Pełna wersja