Gość: mieszkaniec
IP: *.elblag.vectranet.pl
22.12.09, 23:05
Od pewnego czasu jestem czynnym użytkownikiem dróg. I to co widzę mnie
przeraża. W komentarzach niektórych piszą ze Elbląg się korkuje, ja sądziłem
ze bredzą pisząc takie coś. Lecz jeżdżąc ostatnio dosyć często jestem
przerażony. Bez różnicy czy to są godziny szczytu czyli od 7 do 9 i od 14 do
16 ale również i o 11 jak i 12 jeżdżenie po mieście graniczy z trudem.
Najgorzej jest w okolicach leclerca. chodzi mi o sama ulice Żeromskiego która
jest zablokowana od klientów tego sklepu jak również ulice Mickiewicza Bema i
Grunwaldzka. Średnia prędkość na tych drogach spadła z 50 km/h do 30 jak nie
do 20. Tera akurat przed samymi świętami to jest istne kongo. Jak na to
wszystko patrze zastanawiam się czy jestem jeszcze w Elblągu czy może jeżdżę
po Wawie.
PS: Jak sądzicie co można z tą okolica zrobić żeby ja trochę odkorkować?? Czy
to wina świateł na skrzyżowaniu Mickiewicza Bema, oraz Żeromskiego Grunwaldzka