Dodaj do ulubionych

Crystal wraca do miasta,gdzie zostawiła wszystko c

IP: 31.135.23.* 21.11.12, 20:03
Kochanie,

Sporo czasu minęło od mojej ostatniej wizyty w tym mieście nie uważasz?

Wyjechałam bez uprzedzenia, nie dawałam znaku życia. Wiem, że postąpiłam jak małolata, ale to wszystko co było między nami mnie przerosło. Nie mogłam już odnaleźć siebie, nie wiedziałam czy to co robimy jest w porządku. Odniosłam wrażenie, że się śpieszymy.

Wiem, że Cię zawiodłam i wiem też, że mój wyjazd Cię zranił, ale to chyba było dobre dla nas obojga.

Ty mogłeś przemyśleć czy chcesz to kontynuować. Ja wreszcie dorosłam. Odnalazłam swoją drogę, zrozumiałam, że mój związek z Tobą nie był pomyłką. Uświadomiłam sobie, że wszystko przez co razem przeszliśmy umocniło naszą więź na tyle, że nic nie może jej zerwać.

Wiem, że nadal za mną tęsknisz, że myślisz, że kochasz.

Wiem, że mój wyjazd Cię zabolał.

Wiem, że mimo wszystko mi przebaczysz. Zawsze przebaczałeś.

Wiem też, że kiedy wreszcie stanę przed Twoimi drzwiami, dasz mi do zrozumienia, że zachowałam się nie rozsądnie, że to była najgłupsza rzecz jaka mi przyszła do głowy, że Cię zraniłam. Jednak po całej tej pogadance, weźmiesz moją twarz w obie dłonie, spojrzysz mi głęboko w oczy i powiesz, że się martwiłeś. Potem pocałujesz mnie tak mocno, że nie będę mogła złapać tchu. Przytulisz do swojego silnego ramienia i będziesz szeptał, że tęskniłeś i nie chcesz aby to się powtórzyło.

Niech inni mówią, że jestem naiwna. Ja spędziłam z Tobą dość czasu, żeby wiedzieć iż tylko ja dawałam Ci szczęście. Pewnie na Ciebie nie zasłużyłam...

Świadomość, że będę musiała się z Tobą rozstać bynajmniej nie ułatwiła mi decyzji o wyjeździe z Nowego Jorku. Przeciwnie. Była jak tortura dla mojego ciała i duszy. Trzymałam się Ciebie przez tak długi czas... Rozłąka z Tobą bolała chyba bardziej mnie niż Ciebie.

Ale już jestem. Crystal wraca do miasta.

Przepraszam za to co Ci zrobiłam. Przepraszam za to Ci jeszcze zrobię i modlę się o to, abym więcej nie musiała podejmować podobnych decyzji.

Pragnę Cię, wiesz o tym, prawda? Chce aby to co było między nami kiedyś, wróciło. Chce tego jak niczego innego na świecie. Może nie jestem dobrą dziewczyną. Daleko mi do takiej. Staram się jednak. Obyś te starania docenił.

Mój samolot przylatuje 3 listopada. Bądź na lotnisku, proszę.

Możesz mi wtedy nabluzgać, możesz powiedzieć, że to koniec... Ale chce to usłyszeć z Twoich ust. Chcę wyjaśnić Ci wszystko co się stało. Co skłoniło mnie do takiej a nie innej decyzji.

Tylko o to jedno Cię teraz proszę...


~~*~~

Jest trzeci dzień listopada. Słońce wychodzi zza horyzontu a ja nawet nie zmrużyłem oka. Nie mogłem. Tydzień temu dostałem od Niej list i do tej pory nie wiem co mam robić. Tak po prostu wybaczyć Jej zniknięcie? Stanąć przed wyjściem lotniska, szukać w tłumie jej długich, ciemnych włosów i uśmiechu na twarzy? Mam tak po prostu zapomnieć miesięcy, które spędziłem, tak jak teraz, bezsennie, bólu, który czułem w sercu po Jej zniknięciu?

Sam nie wiem co mam zrobić.

Rozum podpowiada, żebym dał sobie spokój, a serce mówi”kocham”.


~~*~~
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka