Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elblaga?

IP: *.gorzow.mm.pl 15.03.05, 12:16
stawiam takie pytanie, poniewaz przez ponad 5 lat bylem przekonany ze wroce
na 100%. obecnie wlasnie nadarza sie okazja by chociaz sprobowac zyc w
najlepszym z miast. warto czy nie? jesli tak to dlaczego? czy ktos podjal juz
taka decyzje?
    • francuz_el Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 16.03.05, 00:50
      Ja wracam non-stop co jakiś czas :-) Oczywiście jeżeli nie dostaniesz tutaj
      pracy, to ciężko żyć na garnuszku rodziny. Mając do wyboru np.: Gorzów Wlkp. i
      Elbląg wybrałbym na pewno to drugie - miasto bardziej perspektywiczne. No chyba
      że udałoby Ci się ustawić w którymś z największych miast (Warszawie, Poznaniu,
      Krakowie, Wrocławiu), z nimi się nie wygra...
      • mrjulek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 16.03.05, 01:11
        co racja to racja. Jesli masz wybor miedzy Elbagiem a Wroclawiem - wybieraj
        Wro, to miasto przyszlosci - tam mnie wywialo na studia i pewnie w druga strone
        (do Elb) juz mnie nie przywieje (no bynajmniej nie tak szybko).
        • Gość: pR0SiAczek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.05, 10:09
          wlasnie w tym problem, ze tak myslalem mieszkajac w poznaniu - ze duzo czasu
          minie zanim wroce. zycie plata jednak rozne figle (bez zadnych skojarzen)...
          mimo ze moge spokojnie sobie zaczac zycie na nowo, juz nie chce mieszkac w
          poznaniu, wrocku, wawie bo to sa getta. to nie jest przyjazne czlowiekowi
          srodowisko do zycia (nie chodzi mi o zanieczyszczenia itp), odpowiada mi
          troszeczke prowincjonalny charakter miasta, gdzie nie pedzi sie do pracy 30
          min, gdzie mozesz usiasc w tramwaju (uklon do Francuza), gdzie wszystko jest
          bardziej przyjazne, choc nadal dynamiczne... mrjulek dlaczego wybrales wroclaw
          i chcesz tam zostac? francuz - a wawa dlaczego?
          • mrjulek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 16.03.05, 11:33
            wroclaw? powiem troche poetycko;) jak chodze po wroclawskim rynku, a musze
            chodzic, bo moj Instytut oddalony jest 150m od rynku, to czuje, ze oddycham.
            Poza tym ludzie: mili, przyjazni (chyba taki sam sie stalem;)))), pomocni.

            inne rzeczy: to metropolia na skale europejska, coraz wiecej firm przenosi sie
            z Wawy do Wro; uniwerek, na ktorym sa szanse zostac od pazdziernika, tez jest
            niczego sobie, ja prace w swoim kierunku znajde (choc teraz jestem w Elblagu
            przez kilka miesiecy i na prace tez nie narzekam, czasami az za duzo:)

            ogolnie Wroclaw to miasto, gdzie chce byc. Elblag to miasto, do ktorego chce
            wracac, ale patrzac na to, co sie dzieje teraz w Elb, to chyba na krotko.

            pzdr.

            A Ty pR0SiAczku gdzie mieszkasz teraz?

            <<.^.>>
            • Gość: pR0SiAczek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.05, 11:39
              wiesz z tym rynkiem to tylko w trakcie szkoly, bo z wlasnego przykladu powiem
              ze mieszkajac w poznaniu po zakonczeniu studiow w centrum bylem moze 3 razy na
              miesiac, a na rynku w poz moze z jeden raz przez ponad rok... jak czlowiek
              pracuje od rana do nocy przez 7 dni w tygodniu to wszystkie miasta sa takie
              same :(

              teraz zamieszkuje w gorzowie (czesciej w samochodzie), wczesniej mieszkalem w
              poznaniu, a wczesniej w ELBLAGU (ale to oczywiste)
              • mrjulek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 16.03.05, 12:40
                ja mam szanse zostania na uczelni u siebie (studia dr) to byc moze bede musial
                mykac przez rynek wroclawski (oby sie udalo z tym doktoratem:/)

                a poza tym ja jak mowie i mysle wroclaw to rozplywam sie...;)
          • francuz_el Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 16.03.05, 20:11
            Jeżeli chodzi o edukację, to Warszawa jest obecnie moim zdaniem najlepszym
            miejscem do tego. Tutaj teraz studiuję i mieszkam, ale jak to będzie po
            studiach, nie wiadomo. Sam potencjał miasta jest nieporównywalny z żadnym innym
            w Polsce. Może i niektóre firmy przenoszą się do Wrocławia z Warszawy, ale nie
            jest ich za dużo, a do Warszawy przenoszą się firmy praktycznie z całego kraju.
            W końcu tutaj są wszystkie centralne urzędy, centra finansowe itd. Chciałbym
            wrócić do Elbląga po nauce, ale zobaczymy w jakiej będę sytuacji. Na teraz
            jestem nadal bardzo związany z miastem i zobaczymy jak się to w przyszłości
            potoczy :-)
            • Gość: pR0SiAczek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.05, 20:17
              wawa jest 100 lat swietlnych przed wszystkimi innymi miastami w polsce. jedyne
              miasto europejskie, ktore weszlo do UE przed 1 maja 2004...
            • mrjulek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 16.03.05, 20:26
              toz ja tego nie kwestionuje tego, ale za zadne skarby nie rzucilbym mojego
              uniwersytetu i przeniosl sie na warszawski! :) wawa dla mnie jest zbyt wielkim
              molochem, a Wroclaw takim w sam raz:)

              poza tym, kazdy chwali swoje:P

              pzdr.
              • francuz_el Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 17.03.05, 10:27
                A tam moloch, ja nawet korków nie odczuwam, nie wiem na co Ci ludzie narzekają
                ;-) Oczywiście od razu zaznaczam, że przez Wisłę przejeżdżam bardzo rzadko, a
                tam jest najgorzej, albo Jerozolimskie w szczycie. Współczuję mieszkańcom
                Białołęki, Tarchomina, Pragi, czy Ursusa. Oni mają rzeczywiście sajgon.
      • Gość: pR0SiAczek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.05, 10:13
        piszesz "ustawic sie". co to znaczy w wawie czy krakowie? dostac prace jako
        wyrobnik (czyt. np. kierownik dzialu finansowego) u kogos za 4tys w lapke? bo
        nie sadze zebys mogl w tych molochach postawic na nogi, bez wielkiego kapitalu,
        swojej wlasnej dzialalnosci :( jasne ze mozna zarabiac, odkladac i potem swoje
        zalozyc ale zycia nie starczy... przezylem fascynacje wawa i powiem krotko:
        nie, dziekuje!
        • Gość: Marta K. Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.03.05, 19:56
          Dodam od siebie,ze faktycznie Wawa daje najwieksze mozliwosci rozwoju i wbrew
          opiniom Warszawiacy wcale nie sa tacy zli jak ich maluja. Nie zgodze sie jednak
          z opinia, ze Wawa jedyne europejskie miasto przed wejsciem do UE. Moim zdaniem
          Wroclaw jest najbardziej europejskim miastem w Polsce, pod wieloma wzgledami.
          Mieszkalam, zarowno we Wro jak i w Wawie.
        • Gość: Marta K. Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.03.05, 19:57
          Zapomnialabym- Krakow wcale nie jest taki niewiadomo jaki:) Oczywiscie ma
          niesamowite mozliwosci,ale wcale nie ma tam tyle pracy jakby Krakusy chcieli
          zeby ludzie uwazali:)
          Specyficzne miasto, chociaz przepiekne. Dopiero co wrocilam:)
          • francuz_el Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 21.03.05, 20:43
            Tak właściwie teraz w Polsce liczą się 4 miasta: Warszawa, Wrocław, Kraków i
            Poznań, co już było tutaj wspominane wiele razy. Teraz wszystko zależy od tego,
            jak wykorzystają swoje możliwości w ciągu najbliższych 5-7 lat...
            • Gość: pR0SiAczek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.gorzow.mm.pl 21.03.05, 21:55
              te 4 miasta maja duzo wiekszy problem z zadluzeniem niz Elblag... one
              wyskoczyly do przodu w zeszlym dziesiecioleciu za pozyczone pieniazki, teraz
              przyszedl czas ich splaty, z tego tez wzgledu nie sadze zeby dokonal sie w nich
              jakis przelom do 2010. Zreszta my niedlugo tez sie znajdziemy w podobnej
              sytuacji, tyle ze nie dokonalismy znaczacej poprawy pozycji miasta (z wielu
              wzgledow), a kase trzeba zwracac :(
              • francuz_el Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 22.03.05, 00:25
                Nie jest jeszcze tak źle. Dług Elbląga wynosi obecnie bodajże 18% (jeżeli
                wierzyć naszym księgowym), a dług warszawski 2 lata temu, gdy Kaczyński
                przejmował władzę, 59%. I się ludzie dziwią, że już się w stolicy mostu za
                mostem i tunelu za tunelem nie stawia ;P
                • Gość: pR0SiAczek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.gorzow.mm.pl 22.03.05, 09:43
                  wiesz tylko ze dlug powinien byc mierzony w stosunku do przychodow wlasnych a
                  nie przychodow budzetowych ogolem, bo co ze 110 mln zl subwencji oswiatowej
                  skoro trzeba ponad 110 mln zl na edukcje w miescie wylozyc?? przelewanie z
                  pustego w prozne...
                  • francuz_el Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 22.03.05, 19:55
                    Jakby nie było subwencja oświatowa i inne też są przychodami, więc czemu ich nie
                    liczyć. I tak, i tak trzeba na oświatę pieniądze wydawać, zresztą więcej jak z
                    samej subwencji...
          • Gość: Wodnik <no logo> Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.03.05, 19:27
            Marta: witaj w klubie mieszkających (kiedyś) zarówno w Warszawie (5lat) i
            Wrocławiu (2lata). Dolnośląski klimat służył mi zdecydowanie bardziej niż mój
            kwadrat między Al. Solidarności, Krakowskim, Nowogrodzką i Jana Pawła. Rynek rulezz.
            • mrjulek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 22.03.05, 21:03
              Czyzby kolejny fan Wroclawia?:) ja tam studiuje (choc ten semestr mam 'wolny' i
              sobie mieszkam w Elbl:) i sobie baaaardzo chwale. A rynen wroclawski:))) ehh
              mam 150 m z mojego instytutu:)
              pzdr.
              • Gość: Wodnik <no logo> Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.03.05, 21:38
                Zauroczony. Mieszkałem na Krzykach, blisko CH Borek.

                pozdr,
                • mrjulek Re: Czy Elblazanie na zeslaniu chca wracac do Elb 22.03.05, 21:46
                  ooo! ja mieszkalem blisko Armii Krajowej a ona przechodzi --> w Wisniowa a
                  Wisniowa w --> Hallera:) czyli 'kerfur':D kolezanka z roku mieszka na Saperow,
                  wiec tez w okolicach:)

                  a teraz bede szukal mieszkania na Hubach/Gaju - bo lubie te okolice,
                  pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja