elkana
03.04.07, 08:19
Oto zapis audycji Radia Gdańsk z 07.03.2007 - magazyn reporterów "To
przyniósł dzień":
10 lat po śmierci powieściopisarza Zbigniewa Nienackiego zapoczątkowany
przez niego cykl książek o Panu Samochodziku jest kontynuowany przez kilku
autorów. Nienacki opisał między innymi historię templariuszy i zagadki
Fromborka. Jego następcy zajęli się tajemnicami wyspy Sobieszowskiej, statku
Wilhelm Gustloff, a także skarbami osady Truso.
Czy te powieści przygodowe można wykorzystać do promocji turystycznej
Pomorza i Żuław? - o tym Marek Nowosad.
- Do promocji turystycznej chcą wykorzystać powieść pod tytułem "Pan
Samochodzik i Truso" władze Elbląga, choć jak podkreśla rzecznik prezydenta
Elbląga Agnieszka Staszewska o publikacji dowiedziała się niedawno.
- Na pewno nawiąże kontakt z tym wydawnictwem, poproszę o książkę i
zobaczymy dalej jak będziemy to wykorzystywać w konkretnej już promocji.
Pamiętamy doskonale serię Pana Samochodzika z naszych dziecięcych lat i jak
znakomicie się to czytało. Jeżeli teraz pojawia się kontynuacja, pojawiają
się elementy regionalne i wręcz nasze lokalne elbląskie, no to grzechem by
było tego do promocji nie wykorzystać.
- W pracy nad tą powieścią pomagał autorowi odkrywca wczesnośredniowiecznej
osady Truso elbląski archeolog Marek Jagodziński
- Przyjeżdżał na wykopaliska i oglądał cały teren. Myślę, że po przeczytaniu
tej książki należy stwierdzić, że wykonał solidnie swoją robotę. Oparta jest
ona na pewnych realiach, tzn. wiadomo Truso, wiadomo monety. No już potem co
się z nimi dzieje i tak dalej to już jest po prostu czysta fantazja.
Natomiast no niestety może trochę inny wymiar znikania monet również dotyczy
Truso bo mamy tutaj właśnie do czynienia z pewną grupą ludzi, którzy też
penetrują teren stanowiska z wykrywaczami.
- Archeolog uważa, że powieść nie tylko można wykorzystać do promocji
Elbląga.
- Wykorzystania również zapału młodzieży w zajmowaniu się historią tych
najstarszych początków Elbląga związanych z wikingami. Mam tu na myśli
chociażby no tą ideę odbudowy repliki osady Truso.
- Tymczasem właściciel wydawnictwa, które przygotowało publikację Mieczysław
Nowak twierdzi, ze samorządy nie są zainteresowane powieściami zawierającymi
turystyczne atrakcje ich gmin.
- Wysyłamy na przykład do takich miasteczek, gdzie pisarz pisał prawda.
Przecież dla nich jak zamek w Chęcinach wysłaliśmy książki myśleliśmy że
biblioteka zamówi czy coś. A gdzie tam książkę ktoś skradł w urzędzie.
- Książki czytają też częściej dorośli wychowani na Panu Samochodziku niż
młodzież dodaje wydawca.
- Jak byliśmy na targach w Warszawie, no to podszedł człowiek 52 lata z
córką i mówi że książkę podpisać.
- Książką o Truso zainteresowali się już elbląscy nauczyciele. Jeden z nich
Tomasz Stężała uważa, że może ona być dobrą pomocą dydaktyczną.
- Ta książka według mnie powinna stać się lekturą uzupełniającą dla szkół
podstawowych w dziale nauczanie regionalne. Jest to na pewno książka
adresowana do młodszych czytelników.
Natomiast zawiera bardzo dużo informacji na temat Wikingów, Truso odkopania
przez pana Jagodzińskiego tego ciekawego emporium. Bardzo wiele informacji
na temat Elbląga, okolic i jako czytelnik z ogromną przyjemnością
przeczytałem sobie właśnie te przygody Pana Samochodzika.
- W sumie w cyklu Pan Samochodzik ukazało się już ponad 80 książek.