mreck
07.03.08, 11:13
Jest taki jeden klient, niedoceniony najwyraźniej, łaknący poklasku,
głodny podziwu, na co dzień pracownik "naukowy" jednej z
sąsiedzkich "uczelni".
- Zdarzyło mu sie w życiu dostać 7 tysięcy na raz, napisał, że 15,
- zdarzyło mu sie, że pani Krysia z kadr lat 38 uśmiechnęła sie
blado do niego, napisał, że koleżanki go podziwiają,
- zdarzyło sie mu, ze szef mu powiedział: pan panie L. to jak coś
pie...lnie to boki zrywać i juz ma osiągnięcia zawodowe.
tak się zastanawiam, może mu zrobimy niespodziankę na imieniny i
zaprosimy do Wiwaldiego? Niech sobie raz w życiu zje porządnego
schabowego z kapustą?
kiedy jest Leona?
Rzołnież, brzuch - nie wie co ma odpisać.