Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008)

25.04.08, 14:36
To miała być wizytówka Elbląga, miejsce tętniące życiem
wypełnione turystami i przyjazna dzielnica dla mieszkańców.
Kadencja Prezydenta Gintowt-Dziewałtowskiego (1994-1998) i
dwie kadencje Prezydenta Słoniny (1998-do teraz)to nieustające
zapowiedzi, plany, obietnice.
O domniemanym cudzie na naszej Starówce pisano
w każdym materiale promocyjnym Urzędu Miasta, powstały
książki o odbudowie Starówki, zbierały się różne poważne gremia
i komisje. Dziś stan rozwoju tej dzielnicy miasta woła o pomstę do nieba.

Uruchamiam serial dokumentalny na Forum i liczę
na komentujących, uzupełniających itd.

Odcinek 1 – Turyści
Wkrótce odcinek 2 – Mieszkańcy, odcinek 3 – Przedsiębiorcy
odcinek 4 – Odbudowa

1.
Turyści
Dla nich Starówka miała być magnesem zachęcającym do
odwiedzenia naszego miasta. A obecność turystów, zwłaszcza
turystów niemieckich, motorem rozwoju całej branży
hotelowo-gastronomicznej lokującej się od połowy lat 90`
w uliczkach Starówki.

Co w takim razie dwaj prezydenci zrobili
aby turyści się pojawili na Starówce?

Żaden z panów prezydentów nie wpadł na pomysł aby pojawiły
się niemieckojęzyczne tablice informacyjne dla tych pożądanych
turystów. Skoro w wielu obszarach ta dzielnica dopiero się buduje
dlaczego nie zasłonić tych szkaradnych budów wielkimi tablicami
z wizualizacjami: odtworzyć na wielkich plakatach jak tu kiedyś było
a za plakatami niech się toczy budowa.
I na innej części plakatu pokazać
jak będzie odbudowane to co kiedyś tak wyglądało.
Halo..Biuro Promocji UM...jest tam ktoś?
W ten sposób turyści z Niemiec w Elblągu mogliby powspominać
i poczytać (wersja polska i niemiecka) – mieszkańcy zobaczyć
w którą stronę to zmierza, turyści z Polski poznać historię miasta.

Skoro nie ma na co patrzeć to turysta chociaż niech coś
zje i zostawi trochę euro (kiedyś marek).
Udzielając koncesji na sprzedaż alkoholu w powstających
pubach, pizzeriach, restauracjach panowie Prezydenci
ani razu nie wgłębili się w dokumenty wnioskodawców -
nie wydano żadnego dokumentu określającego kierunek
rozwoju gastronomii. Żaden urzędnik nie przemyślał, że
można ten segment usług mądrze kreować. I dlatego
najpierw mieliśmy wysyp pubów raczej powstających
z myślą o elbląskiej młodzieży, potem boom na pizzerie,
teraz idzie moda na kebaby. W większości były to inicjatywy
bez solidnego zaplecza finansowego, uruchamiane z
rodzinnych środków i zamykane po max 3-5 latach.
Lokale otwierano popołudniu jak turystów już
w mieście nie było - bo co niby mieli zwiedzić i
zobaczyć? Place budowy i tablice z przepisami BHP?

Inna delikatna kwesta.
Ani Prezydent Gintowt-Dziewałtowski ani Prezydent Słonina
nie postawili żadnej publicznej toalety dla turystów. Mimo że
obaj chętnie korzystali z usług firmy Cleaner na różnych miejskich
imprezach i festynach nie wpadli na pomysł namówienia tej firmy
do małej inwestycji na Starówce. I dlatego wielu turystów z Niemiec
do dziś wspomina, że najciekawsze do zwiedzania na elbląskiej
starówce zawsze były krzaki i zakamarki na budowach (cel wiadomy).

Problem publicznych toalet powraca – bez znaczenia jaki
paszport ma w kieszeni turysta. Potrzeby są takie same.

Pokazałem dwa przykłady tylko. Państwo pewnie dopiszecie inne.

W kolejnych odcinkach jak lewica naobiecywała mieszkańcom i
przedsiębiorcom, że Starówka stanie się dzielnicą gdzie warto
mieszkać oraz prowadzić interesy i co z tego wyszło.

A na koniec czy ekipa która się wyłożyła na małej dzielnicy
gwarantuje, że sobie poradzi z obszarem kilka razy większym czyli
Modrzewiną.

c.d.n.
    • ol4 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 25.04.08, 14:41
      absolutnie się z Panem zgadzam:) Szczegolnie doskwiera ten brak
      toalet! niemieccy turysci muszą sikać po krzakach :)
    • Gość: napisawszy Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 IP: 172.16.8.* 25.04.08, 15:56
      piszącynaforum masz niewątpliwą rację. Co więcej, aktualnie
      uskuteczniasz na tym forum najsensowniejsze wpisy, więc chwała Ci za
      to.
      Jeśli chodzi o odbudowę/retrowersję Starego Miasta, to elaboraty
      można by płodzić. Tempo robót nie jest powalające, ale też trzeba
      pamiętać, że dwa elementy stoją na przeszkodzie w szybszym
      odradzaniu się tego Feniksa: prace archeologiczne (a te o zgrozo
      założone są do roku 2020 - pewnie minimum, a daje to około 40 lat
      prac!!! Wyobrażacie to sobie?! Przecież to brzmi jak horror!) oraz
      kapitał inwestorów, którzy chca tam inwestować (co by nie mówić, to
      w sumie chwała, że Mytych zaczął tam działać).
      Turyści i miejsce podstawowej ulgi.
      Trzeba być totalnym ignorantem, aby zawiadując promocją miasta
      Elbląga nie sięgnąć po takie rozwiązania, które mogą sprawić, że
      Elbląg będzie lepiej zauważony przez turystów i nie tylko
      zagranicznych i niekoniecznie angażując duże srodki finansowe
      (tablice informujące o atrakcjach E-ga, wspomniane przez Ciebie
      bannery na odbudowujących się kamienicach, marketing szeptany i
      wirusowy). To za trudne i ciężkie do pojęcia być może dla osób,
      które powinny to czynić. Niemniej jednak pojawienie się kilku
      estetycznych toalet ogólnodostępnych, które stanowiłyby swoisty
      element dekoracyjny małej architektury, to już nie powinno być ponad
      przyswajalność intelektu.
      • mreck Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 25.04.08, 19:07
        zgódxmy się, tych "atrakcji" w Elblagu to za duzo nie ma.

        kibel pewnie by sie przydał, ale jak troche sobie poppodrózowałem to
        publicznych kibli nigdzie sie nie robi samopas, tylko zwykle sa to
        obiekty towarzyszące.
        kulturalny niemeic mógł sie wysikać w pierwszej lepszej kawiarni, bo
        każda kibelek ma.

        niemieckich napisów sobie w E nie życzę ja osobiście. Natężenie
        ruchu turystycznego nie jest takie duże, to juz prędzej przydałyby
        sie dla rosjan.

        nie krytykuj cie tak słoniny za centralnego sterowania gastronomią.
        Branza ta szybko reaguje na modę i nadąża za zmianami.
        ciekawe kto każe gotować restauratorom "olsztyńskie" kluchy?


        ps, jak juz masz krytykować, to sie postaraj.
        • leon.1 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 25.04.08, 19:39
          O turystyce zapomnijcie. Elbląg zwiedza się przy okazji Fromborka - pięknego
          warmińskiego miasta... ewentualnie zajeżdża się wysikać w drodze z Fromborka do
          Malborka :) Oferta turystyczna Elbląga nie dorównuje nawet w jednej dziesiątej
          Giżycku, Mrągowu, Piszowi, Iławie Ostródzie Węgorzewu itd. Nawet malutkie
          Mikołajki mają bazę turystyczną jakiej Elbląg nie będzie miał nigdy... bo jest
          po prostu zatęchły i razem ze swoimi kolegami ruskimi zasmrodził sobie tak zalew
          że do dziś trudno dojść Wam do ładu i składu.
          • Gość: regres Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 IP: *.elb.vectranet.pl 25.04.08, 20:03
            Leon,jelopo,napisz o zapleczu turystycznym swojego grodu,no
            proszę ,pochwal się.
            • mreck Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 25.04.08, 20:18
              przeciez leoncjo wyraźnie napisałem, ze E to nie jest atrakcja
              turystyczna klasy dworca w O.
              więc robienie zarzutów lewicy, ze nie dba o turystów to przesada.
              tak sie dba, jakie jest natężenie ruchu turystycznego.
              Frombork da sie obejść w 4 minuty 30 sekund, no chyba, ze ktos mszy
              w katedrze wysłucha. A potem to juz może zeglować do Braniewa.

              Zawsze mnie dziwiło, jak ktos moze uważać całodzienną, zeglugę
              kanałem Elblaskim za atrakcyjne? dookoła piekne widoki, rzygać sie
              chce i wysiąść nie można.

            • leon.1 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 25.04.08, 21:35
              Regres czy Elbinger jak tak się nazwałeś tym razem - już kiedyś wrzucałem
              zdjęcia Olsztyna i jego zaplecza turystycznego. Resztę znajdziesz w google... :)
              To nie ta liga chłopie i zapomnij o porównywaniu się... czyli Twojej obsesji... :)
              • mreck Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 26.04.08, 08:03
                i prezydent nie ta liga, i przemysł nie ta liga, i połączenia
                komunikacyjne nie ta liga, i parkingi w miescie nie ta liga, i
                dworzec nieta liga, i komunikacja miejska nie ta liga, idt itp.

                jak jest na świecie jakas wiocha arabska bez pomysłu na życie to
                zaraz ogłasza się ją "atrakcją" turystyczną.
                Tylko patrzeć jak w olsztynie latem wszyscy bedą musieli, z rozkazu
                Małkowskiego, który wróci :), nosić dzidy i spódniczki z trawy, zeby
                przyciągnąc turystów.
                • francuz_el Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 26.04.08, 16:07
                  > i prezydent nie ta liga, i przemysł nie ta liga, i połączenia
                  > komunikacyjne nie ta liga, i parkingi w miescie nie ta liga, i
                  > dworzec nieta liga, i komunikacja miejska nie ta liga, idt itp.

                  Prezydentów mamy porównywalnych, obaj o podobnym potencjale i przeszłości.
                  Różnica jest tylko taka, że Czesław jeszcze może i za to zresztą pewnie pójdzie
                  siedzieć ;-)

                  Przemysł? Miasto akurat w tej kwestii, wespół ze skarbówką, tryska pomysłami,
                  aby ten tracił na znaczeniu. W-MSSE świeci pustkami (bo 3 małych zakładów nie
                  można nazwać tłokiem). Jak za parę lat Alstom wyniesie się na Ukrainę, już tylko
                  turystyka nam zostanie, o której wyżej.

                  Połączenia komunikacyjne, fakt, są lepsze, szczególnie drogowe w perspektywie
                  rozbudowy DK7 i DK22. Koleją dalej jesteśmy w III Rzeszy, a bez przekopu
                  niewiele da się zrobić. Podobnie z infrastrukturą wewnątrz miasta. Jakie
                  parkingi? Dworzec na szczęście idzie wkrótce do remontu. Komunikacja miejska? Oj
                  wiele jej brakuje, szczególnie jeżeli chodzi o zarządzanie i jakąkolwiek
                  strategię rozwoju, bo pieniądze na inwestycje zostały mocno obcięte w stosunku
                  do planów (ZPRTP w Elblągu na lata 2004-2013).
              • Gość: hehe Cala prawda o olsztynkowie IP: *.elb.vectranet.pl 27.04.08, 09:07
                Tak, nie ta liga, poniewaz w Elblagu nie ma:
                - zasranych jezio z budnymi brzegami
                - smietnikow pzywiazanych do lamp
                - smietnikow pochodzacych z ery komunizmu
                - przystankow pochodzacych z ery komunizmu
                - dykty zamiast plesy na przystankach
                - brudnego dworca PKSu
                - żenujacych okejek
                - prezydenta siedzacego w areszcie.
                OTO CALY OLSZTYN, a feee a niby miasto takie wojewodzkie. haha
    • generallo Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008) 26.04.08, 14:14
      A ty znowu mącisz :(
      Podobie jak mąciłeś na Basenie krytym :(
    • francuz_el Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 26.04.08, 16:31
      Ad. 1 TURYŚCI

      Powiedzmy sobie szczerze. Taki twór, jak Biuro Promocji Miasta zwyczajnie nie
      istnieje, tzn. może i jest na papierze, czy w budżecie, ale nie ma efektów jego
      "pracy". Czytać gazety i słuchać radia każdy potrafi, ale o wiele przyjemniej
      jest to robić etatowo.

      Elbląg, podobnie jak w innych dziedzinach, nie ma żadnego pomysłu na rozwój
      turystyki. Co tu dużo mówić, skoro magistrat nie ma nawet ogólnikowych statystyk
      dot. ruchu turystycznego, a także nie wie, na jakich turystów może liczyć w
      przyszłości. Mityczni Niemcy mieszkający na polu campingowym nieopodal starówki,
      to już raczej nie ten target, bo powoli acz skutecznie wymiera. Miasto nie
      zachęca potencjalnych inwestorów nie tylko brakiem strategii, ale i swoją
      zapuszczoną marką, czy jej brakiem oraz utrudnieniami na samym Starym Mieście.
      Jak Starówka ma się rozwijać, kiedy główną jej arterię na siłę zamknięto dla
      jakiegokolwiek ruchu. To co się dzieje z gruntami, nie wymaga komentarza. Prace
      archeologiczne posuwają się w ślamazarnym tempie, a dofinansowanie z samorządu
      idzie na te działki, które są później sprzedawane swoim. Niezależny i nieznany
      na Łączności 1 inwestor może co najwyżej starać się o teren niezbadany, z którym
      problemów jest co nie miara, a i koszty prac archeologicznych nie należą do
      najniższych. Stare Miasto można przebadać w parę lat, tylko trzeba chcieć i
      zainteresować tematem duże ośrodki archeologiczne spoza Polski, które na pewno
      byłyby zainteresowane współpracą większą, niż to się dzieje obecnie. Do systemu
      informacji przestrzennej UM już raz podszedł i pozostawia on wiele do życzenia.
      Tak to jest, kiedy robi się coś po kosztach. O toaletach lepiej nie wspominać,
      bo to sprawa trzecio- albo i czwartorzędna w porównaniu do innych problemów.

      Podsumowując z pustego i Salomon nie naleje. Najpierw trzeba zacząć pracować,
      żeby w ogóle mówić o polityce turystycznej miasta. Nic nie dzieje się samo, a
      jeżeli już tak jest, to efekty widać. Włodarzy miasta po prostu nie interesuje
      nic poza czubkiem własnego nosa i utrzymaniem wpływów każdy na swoim odcinku.
      • leon.1 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 26.04.08, 23:00
        No i niestety Elbląg to miasto w którym niszczy się takich ludzi jak Antypajac
        Francuz czy Jazz... A górę zawsze wezmą mongoły pokroju Elbingera Mrecka Alfika
        bo już Generallo to człowiek specjalnej troski. Kończył chłop szkoły specjalne i
        dziwić mu się nie można :) Dzięki takim mongolskim ekipom Elbląg miasto z
        ogromnym potencjałem i całkiem niezłą historią stał się koszmarkiem ze starówką
        jak z horroru i na dodatek mongoły cieszą się za taką im upier...li :)
        Podniecają się byle g...wnem. Takimi łatwo rządzić bo wystarczy im wybudować
        McDonalda większego niż np. w Olsztynie i już jest zwierzęcy ryk zachwytu. Nic
        poza chorą mitomanią i zawiścią w tych pustych łbach się już nie urodzi... więc
        zanim całkiem zniszczą to miasto może niech ktoś im przynajmniej zwróci uwagę i
        debilizm nazwie debilizmem, chorobę chorobą a łajdactwo łajdactwem :) :) :)
        • piszacynaforum Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 28.04.08, 07:57
          Odcinek 2 – MIESZKAŃCY

          Różne, zmieniające się lub wzajemnie wykluczające
          się wizje jaką dzielnicą dla mieszkańców ma być
          Starówka. Kilka różnych podmiotów mających
          ochotę decydować jak dzielnicę organizować mieszkańcom.
          Efekt musiał być jeden – mieszkanie dziś na Starówce w
          Elblągu to życie usłane problemami. Nikt nie wie jak je
          rozwiązać i nikt nie chce ich rozwiązywać.

          Przykłady

          Mówią mieszkańcy: ciemne, wypełnione
          kałużami podwórka z zapadniętymi studzienkami.
          Odpowiada UM i umywa ręcę od tego problemu bo
          to problem inwestorów prywatnych – jak chcieliście
          mieszkać sobie na Starówce to sobie zróbcie podwórka.

          Mówią mieszkańcy: jak my wchodzimy
          w teren miejski trzeba występować o użyteczność
          i zapłacić (większość przedproży czyli tarasów ze
          schodkami przed kamienicami stoi na terenie miasta)
          ale jak miasto wchodzi ze swoimi inwestycjami w
          nasze działki to już chętnych do płacenia nie ma.

          Mówią i protestują mieszkańcy:
          słupki uniemożliwiają dojazd do posesji.
          UM ucina dyskusję w 2007r. - słupki mają być i koniec.
          Na nic protesty mieszkańców i na nic argument że brzydkie to i koszmarne.
          Tak lewicowa władza z mieszkańcami prowadzi dialog społeczny.

          A miało być tak pięknie. To dlaczego nic z tego nie wyszło?
          Matki z wózkami miały spacerować po Starówce – szkoda, że
          zanim lewicowa władza zbudowała chodniki to dzieci wyrosły.
          Ale skoro wyrosły to zaczęły jeździć na rowerze – niestety
          ścieżki rowerowe na Starówce nie istnieją i ta dzielnica jest
          oderwana od reszty miasta. Za chwilę dorosłe dzieci będą
          miały żal..bo samochodem też nie wjadą (słupki)...
          Zaparkować też nie ma za bardzo jak i gdzie...

          To obraz Starówki po 14 latach rządów lewicy w mieście -
          jak teraz słysze o Modrzewinie to widzę mieszkańców
          Starówki którym też narobiono kiedyś nadziei...
          • Gość: PrzemekTM Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.04.08, 18:41
            W punkcie z podwórkami racje ma miasto przecież to prywatne kamienice są
            przecież miasto nie robi podwórek mieszkańcom domków jednorodzinnych ani przy
            mieszkaniach społdzielczych. Oczywiscie wiadomo o co chodzi chcą żeby za darmo
            miasto wybrukowało im podwórka. Kolega mieszka na starówce obok katedry i tam
            ostatnio wybrukowali podwórko odkupując kostkę od księży która zostało im po
            przebudowie ulicy Mostowej. Widocznie można nie wiem ile dokładnie płacili ale
            mogę się dowiedzieć. Teraz takiej fuszerki juz nie robią zapewne budynki
            budowane przez Mytycha nie będą miały takich problemów. Zgadzam sie z tym żeby
            na starówce powstało parę nowych parkingów bo to jest bardzo potrzebne.

            Mam prośbe następne wątki o starówce mógłbyś pisać w nowym wątku ????
            • francuz_el Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 01.05.08, 01:11
              Ad. 2 MIESZKAŃCY

              Mieszkańcy stanowią, podobnie jak turyści, spory problem dla władz. Najlepiej
              jakby ich nie było, no ale nie może być tak łatwo. Zaczęło się od
              rozdysponowania prywatnym inwestorom pojedynczych parceli niemalże bez żadnych
              warunków wstępnych, co tylko spowodowało inwestycyjny chaos trwający do dzisiaj.
              Poszczególne kamienice budowały się, w zależności od możliwości finansowych, w
              różnych terminach, standardzie czy technologiach. Na to rozdrobnienie nałożył
              się problem części wspólnej, czyli wspominanych już podwórek. Dogadać się
              parędziesięciu osobom w kwestii wybrukowania podwórza, czy zamontowania bramy
              wjazdowej, żeby ta straszna młodzież nie piła i załatwiała swoich potrzeb
              fizjologicznych, nie wspominając już o innych rzeczach. Na to wszystko nałożyły
              się idiotyczne decyzje władz miejskich ws. Starego Rynku i związany z tym brak
              dialogu z mieszkańcami.

              To wszystko wynika zarówno z niedoświadczenia urzędników, niewystarczającego
              zainteresowania i wizji ze strony konserwatora zabytków, a także i braku
              wyobraźni samych mieszkańców, którzy jakby nie wierzyli, że Stare Miasto zwykłym
              blokowiskiem nie będzie, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami.

              Co można było zrobić? Po pierwsze, nie udawać, że na Starówce będzie spokojnie.
              Po drugie, lepiej dobierać inwestorów, przekazywać im większą ilość
              nieruchomości. Po trzecie, wpisać wymóg budowy mieszkań dopiero powyżej drugiej
              kondygnacji, co zmniejszyłoby ewentualne problemy z lokalami rozrywkowymi. Po
              czwarte, stworzyć monitoring na terenie całej dzielnicy i zwiększenie liczby
              patroli, które nie tylko jadłyby kebaby, ale i robiły coś bardziej pożytecznego,
              co uspokoiłoby "bawiących" się tam elblążan. Wreszcie po piąte, stworzyć
              mechanizm, nawet niekoniecznie do końca sformalizowany, np. przy współpracy
              władz miejskich, konserwatora i samych zainteresowanych, żeby podwórka zostały
              zagospodarowane w odpowiednim czasie.
              • generallo Każda starówka na świecie 01.05.08, 10:13
                Jeśli ktoś liczył że Starówka będzie spokojnym miejscem,
                srogo się pomylił.
                Bo wszędzie na świecie takie miejsca tętnią życiem całą dobę.
                Przykładów nie należy szukać daleko.
                Bo tak np. Wrocław i Kraków mają swoje Starówki,
                tętniące życiem zarówno w dień jak i w nocy.
                I jakoś to mieszkańcom tych Starówek to nie przeszkadza,
                przynajmniej się zbytnio nie skarżą.

                Jeśli ktoś szuka ciszy i spokoju,
                powinien raczej zamieszkać w Dąbrowie lub Próchniku.
                Tam będzie mał święty spokój w nocy.
        • generallo Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 28.04.08, 13:40
          A ty Leonku jaką szkołę kończyłeś?
          Chyba tą we Fromborku debilu :(
          • leon.1 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 28.04.08, 13:58
            Piszący poza problemami natury administracyjno-technicznej istnieje problem
            zeszpecenia krajobrazu... To jest niestety trwałe zniszczenie i tego cofnąć się
            już nie da. Są rzeczy: (przedmioty, budynki) które ładnie się starzeją i są
            takie które z wiekiem nabywają brzydoty. np, gierkowskie GS'owskie restauracje,
            bloki czy betonowe pomniki socrealizmu... To tyczy także elbląskiej "starówki".
            Plastikowe okna, blacho-dachówka, oszczędne elewacje... Już teraz to koszmar a
            co będzie za 10 lat? Ale cóż elbląskie mongoły potrafią zniszczyć wszystko i
            jeszcze piać z zachwytu ...
            • generallo Zapraszamy do Słupska 28.04.08, 18:41
              Tam zobaczysz jak zniszczono piękną Starówkę tego miasta.
              Nam na szczęście oszczędzono losu Słupska,
              chociaż byly plany postawiena wieżowców na Starym Rynku.
              Całe nasze szczęście że zabrakło kasy na to pożal się boże
              przedsięwzięcie.
              Wasza-Olsztyńska starówka też nie powala na kolana,
              może dlatego że częściowo ją spalili rosjanie.
              Dokładnie miało to miejsce 24 stycznia 1945 r.
              • piszacynaforum Re: Zapraszamy do Słupska 01.05.08, 10:14

                Sagi o elbląskiej Starówce ciąg dalszy
                Odcinek 3 - Przedsiębiorcy

                Od początku tej historii przewija się
                wątek turystów na Starówce i w tle
                rozwój branż obsługujących turystów.
                Czyli gastronomia i hotelarstwo na pewno.
                To dlaczego w ciągu ostatnich 14 lat
                nigdy w sezonie letnim Starówka nie
                jest zapełniona ogródkami letnimi?

                Posłuchajmy przedsiębiorcy z tej branży:
                Przemysław Pastewski, właściciel restauracji „Pod Aniołami”
                - Uważam, że na Starym Rynku brakuje ogródków letnich. Takie ogródki mogłyby być
                wizytówką naszego miasta. Niestety opłaty narzucane przez Urząd Miejski
                zniechęcają do jakiegokolwiek działania.
                Moglibyśmy mieć również dostęp do większego metrażu, jednak istnieje wymóg
                mówiący o 1,5 m wolnym pasie na chodniku. Sądzę, że ten wymóg można by zmienić,
                ponieważ barierki uniemożliwiają poruszanie się samochodem po jezdni. Moglibyśmy
                wówczas zagospodarować większy obszar. Same barierki także są problemem. Nikt
                nie uzgodnił z nami gdzie one mają stać i czy nie kolidują z techniczną obsługą
                towaru. A kolidują. Mam problem z dostarczeniem towaru do restauracji.

                To może niech turysta kupi kwiaty i złoży
                je pod jakąś pamiątkową tablicą (w końcu
                Elbląg ma również historię bliską niemieckim
                obywatelom) - casus sposobu w jaki UM rozmawiał
                z przedsiębiorcą przy okazji sprawy o słupkach
                w ciągu Starego Rynku

                Posłuchajmy przedsiębiorcy z tej branży:
                - Mam problem z dowożeniem towaru - mówił. - Muszę parkować daleko od mojego
                lokalu i przez 300 metrów nieść towar. To teraz, a co będzie zimą? Mój towar
                jest delikatny i wrażliwy na temperaturę. Przecież poniosę wysokie straty!
                Zgłosiłem swój problem do Urzędu Miejskiego, gdzie mi powiedziano, że mam sobie
                kupić wózek. Ale, jak zostaną zamontowane słupki, to żaden człowiek z paletą
                towaru mi nie przejedzie.

                I weź tu teraz bądź przedsiębiorcom nastawiającym
                się na turystów i inwestuj na Starówce.

                Zmieńmy branże - może w innej będzie lepiej...
                Sklep z odzieżą (bardzo znana marka)
                Bezpieczna działalność - wziąć taniej z hurtowni,
                nałożyć marże i sprzedać drożej. Proste?
                Teoretycznie tak. W praktyce jeśli puszczasz w tym
                sklepie muzykę młodzieżową a nad Twoim sklepem
                mieszka znajoma Prezydenta Słoniny, która mówi
                "ja dużo mogę w Urzędzie" to masz problem.
                Nasyła na Ciebie kontrolę z UM, policję, ZAIKS,
                PIH i zaczynają się schody...
                Wątek rozwinie z pewnością jeden z czytelników tego
                Forum którego bezpośrednio dotknęły opisane
                szykany i dał sobie spokój.


                Znów nie ma za dużo miejsca więc tylko
                powyższe przykłady.
                I znowu taka sama puenta - to lewica
                ma władzę w tym mieście od 1994r. i
                nie ma na kogo zrzucić winy za stan
                Starówki. I tej ekipie trzeba patrzeć
                na ręce i w oczy jak opowiada bajki
                o cudach-wianach na Modrzewinie...póki
                co mają nie odrobioną lekcję na Starówce.

                • generallo W Toruniu sobię radzą 01.05.08, 18:55
                  Dziwne że restauratorzy z Torunia nie narzekają
                  na brak dojazdu do swoich lokali.
                  Bo mają dojazd z tyłu budynków, prawda jakie to proste :)
                  Więc dlaczego nasi muszą zajeżdzać od frontu?
                  Lepiej wyładowywać towar od zaplecza - prawda?
                  • Gość: napisawszy co dalej IP: 172.16.8.* 05.05.08, 10:57
                    słupki, to akurat nie jest wielki problem, jeśli zamontowano by
                    takie, które kryja się drodze i umożliwiaja przejazd pojazdom
                    upoważnionym (mieszkańcy, prowadzący działalność, służby
                    oczyszczania miasta oraz pojazdy uprzywilejowane). Dla Polaków
                    (przepraszam za uogólnienie) wszystko stanowi problem.
                    Właśnie rozmawiałem ze znajomym, który wrócił po przeszło
                    miesięcznej podrózy po Chinach - stwierdził, że jestesmy
                    cywilizacyjnie jakieś 30 lat za tym krajem. Nie chodzi o samych
                    mieszkańców, ale o infrastrukturę miejską (w tym także tereny
                    zielone) i komunikacyjną. Dla nich nie ma rzeczy, które stanowią
                    problem i po prostu wydaje sie pieniądze na rzecze potrzebne i
                    ułatwiające życie.
                    Przykłąd Chin zostawiam, bo po co sie denerwować, ale tzw.
                    samorządowość (w tym przyadku UM), powinna być szczególnie przyjazna
                    obywatelowi i wyręczać go w wielu dziedzinach, reprezentować, etc.
                    Dlaczego wciąż tego nie ma? Tego nie mogę pojąć od lat. Co gorsza,
                    włodarze nie wyciągają żadnych wniosków i społeczeństwa nie
                    słuchają. Niech wreszcie znajdzie się godziwy następca, który
                    sprawi, że to miasto będzie dla mieszkańca, a nie odwrotnie
                    (oczywiście bez ekstremizmów). ;) Na takiego oddam swój głos.
                    • francuz_el Re: co dalej 06.05.08, 12:40
                      Nie przywołujmy przykładu Chin, błagam. Ja bym nie chciał, żeby 35 z 38 mln
                      Polaków żyło za miskę ryżu, a pozostała część pławiła się w luksusie, no ale
                      nieważne.

                      3. PRZEDSIĘBIORCY:

                      Miasto robi pod górkę wszystkim przedsiębiorcom, którzy chcą robić interesy na
                      Starym Mieście. Pomijam już wszelkie przeszkody i problemy proceduralne. To jest
                      sprawa dobrze znana i wszyscy niestety musieli się do tego przyzwyczaić.
                      Przebudowanie Starego Rynku na quasi-deptak było największym błędem ostatnich
                      lat i bardzo negatywnie wpłynęło na rozwój wszelkich form biznesu na starówce.
                      Miasto rzecz jasna nie pomaga, ale przynajmniej swoimi idiotycznymi pomysłami by
                      nie przeszkadzało. Tak się niestety nie dzieje. Nie ma co więcej pisać w tym
                      temacie i niepotrzebnie się denerwować.
                      • pablos69 Re: co dalej 06.05.08, 15:45
                        Troche nie rozumiem niektorych wypowiedzi, chociazby ostatniej. We wszystkich
                        zabytkowych miastach stare rynki nie pelnia funkcji biznesowych i dobrze ze w
                        Elblagu stary rynek ma pelnic role deptaka. Tak sie stanie jak bedzie calkowicie
                        zabudowany. Na rynku w kazdym miescie powinny byc kawiarenki, puby, galerie
                        sztuki, muzea, antykwariaty itp, powinno to byc miejsce spacerow, koncertow,
                        werrnisazy itp. Funkcje biznesowe ma pelnic srodmiescie jako uzupelnienie
                        starego miasta. Problemem eleblag jest brak miejsc klimatycznych, miejsc dla
                        turystow, moze jakiegos kina albo stylizowanej galerii handlowej, Mytych buduje
                        ciekawie ale powinni byc tez inni inwestorzy, zeby wprowadzic roznorodnosc, i
                        wiecej nowoczesnosci, zeby nie robic ze starego miasta skansenu.
                        • francuz_el Re: co dalej 06.05.08, 20:22
                          Właśnie po zrobieniu tego niby-deptaka ze starówki zrobił się skansen. Nie
                          dzieje się tam niemalże nic, bo nie ma ku temu warunków. Mówiłem o wszelkich
                          formach biznesu, bo w końcu puby czy kluby to nie organizacje dobroczynne. Czemu
                          tu się dziwić?
                          • piszacynaforum Re: co dalej 10.05.08, 10:23

                            odcinek 4 - odbudowa

                            Zaznaczam, że fachowcem w
                            dziedzinie spraw architektury
                            jestem żadnym i średnio zatem
                            mam prawo cokolwiek na ten
                            akurat temat pisać. Ale dokończę
                            rozpoczęty serial o Starówce a
                            inni uzupełnią to fachowym
                            komentarzem.

                            Obserwacja pierwsza
                            W ramach odbudowy nie widzę osobiście
                            żadnej spójności realizowanych projektów
                            Jak się ma na poziomie porównania stylu
                            kamienica przy wjeździe w Wigilijną (tam
                            gdzie jest pub Jedynka) do kamienicy
                            na przeciwko po prawej stronie? Dwa światy.
                            Kto akceptował projekt tej kamienicy (a
                            raczej bloku) prawie vis a vis Jedynki.
                            Zagadka. I brak spójności jest praktycznie
                            co krok.

                            Obserwacja druga
                            Interwencja prawna w kierunku inwestorów,którzy
                            nic nie robią - straszydło na rogu Wigilijnej
                            i Starego Rynku (vis a vis pubu Fair Play) to
                            jeszcze 20 lat będzie stało w takim stanie?
                            Może ktoś z UM zrobi "okrągły stół z inwestorami"
                            chociażby po to by się dowiedzieć co oni planują
                            ze swoimi parcelami i rozpoczętymi kiedyś budowami
                            zrobić? Drugim przykładem jest rozgrzebana i
                            zatrzymana budowa Walentynowicza (miał być hotel,
                            miała być kamienica z mieszkaniami, stan jest
                            taki że mamy obrazek jak z budowy w PRL gdy
                            brakowało cementu i dyrektor jechał do
                            zjednoczenia załatwiać cegły). Przezpolewski
                            na rogu ulicy Wieżowej od 10 lat stoi
                            ze swoją budową. Przykładów jest więcej.

                            Obserwacja trzecia
                            Jacek Bocheński z UM zapowiedział
                            prawie 3 lata temu budowę piętrowego
                            parkingu na działce obok budynku
                            gdzie mieści się lokal Strzecha.
                            Dla mieszkańców i dla turystów.
                            Później Prezydent Słonina dał
                            nawet Bocheńskiemu Nagrodę Prezydenta.
                            Brawo. A gdzie jest ten parking panowie
                            bo jakoś chyba nie możemy go
                            zauważyć?

                            Obserwacja czwarta
                            "Bulwar" - to w zasadzie co oznacza
                            ta nazwa? Jest jakaś koncepcja
                            głównego szlaku spacerowego na
                            Starówce? Bo jak ma być to
                            Bulwar to ten chodniczek wzdłuż
                            budynku gdzie jest Muzeum i
                            Prokuratura jest również
                            głównym szlakiem spacerowym?
                            I ta wiecznie zastawiona
                            uliczka gdzie jazda jest slalomem
                            też jest tym szlakiem spacerowym?
                            Co mianowicie tu ma być atrakcją
                            obserwacje wędkarzy? czytanie starej
                            blaszanej tablicy pod mostem na
                            bramie campingu czy kolejne
                            przekonywanie się że w budynku
                            żeglugi straszy?
                            Jeśli nie Bulwar zatem to gdzie
                            jest wg UM ten główny szlak
                            spacerowy? Czy też znowu mamy
                            opcję na wariata.

                            Obserwacje kolejne pozostawiam
                            innym czytelnikom
                            • pablos69 Re: co dalej 10.05.08, 15:47
                              Zgadzam sie z przedmowca, ze brakuje spojnosci w wygladzie kamienic, ale to
                              akurat jest normalne bo nie ma monotonii architektonicznej. Przed wojna staly
                              obok siebie kamienice gotyckie, renesanocwe, barokowe jak i te z XIX wieku. Tak
                              jest do dzisiaj na wielu starowkach. Mytych wprowadzil pewien lad i wysoka
                              jakosc na starowce i fajnie byloby, gdyby dalej tak budowal. Dla mnie problemem
                              jest zbyt wolna odbudowa, juz teraz powinno sie odkopac kolejne kwartaly i
                              przebadac i zaraz potem stawiac kamienice. A Wladze miasta nie kwapia sie z tym
                              i brakuje tam kogos kto ma poczucie estetyki, bo niektore projekty sa tragiczne,
                              jak ten dotyczacy kamienic przed Brama Targowa. Powinno sie przywrocic miastu
                              pejzaz od strony rzeki, najwazniejszy jest bulwar, odbudowa ratusza i wyspa
                              spichrzow, ale w takim tempie to predzej dojdzie do nowej wojny niz wladze
                              miasta przyspiesza odbudowe, a to przeciez dobra inwstycja dla miasta, bo Mytych
                              sprzedaje kamienice zanim je wybuduje, wiec tempo powinnno byc ogromne. A jak
                              Pan Prezydent Slonina sobie z tym nie radzi, to niech da miejsce bardziej
                              energicznym ludziom.
                  • Gość: :) Re: W Toruniu sobię radzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.08, 11:33
                    W Toruniu sobie radzą, bo można wjechać samochodem na starówkę, postawiono na
                    sprawne działanie straży miejskiej. Jak wjedziesz samochodem, to zaraz pojawiają
                    się strażnicy z pytaniem po co wjechałeś i ew. z mandatem. To jest dużo lepsze
                    rozwiązanie niż słupki, i towar można pod drzwi dowieźć.
                    • generallo Re: W Toruniu sobię radzą 11.05.08, 16:21
                      Jakoś nie widziałem samochodów dostawczych na np. Szerokiej,
                      więc raczej dostarczają one towar od zaplecza.
            • Gość: Elbinger Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała (1994-2008 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 17:15
              Mongoły to cię robiły na pcozątku 1945 roku...
              • piszacynaforum Jak lewica Starówki nie odbudowała - podsumowanie 19.05.08, 11:45

                1.
                W przyszłym roku obchodzić
                będziemy 15 lecie objęcia
                władzy przez lewicę w Elblągu.

                Proponuje duże wzniosłe imprezy
                sfinansowane ze środków publicznych
                pokazujące i tłumaczące rozmach
                obecnych i poprzednich lewicowych
                władz związany z odbudową Starówki.

                2.
                Obok cyklu wykładów i paneli dyskusyjnych
                koniecznie musi odbyć duży spektakularny
                spektakl ku czci lewicowej władzy

                "Deprecjacja depresji wydanie
                specjalne jubileuszowe"

                Tym razem artyści kabaretowi z całej
                Polski zjadą do Elbląga - stolicy
                geograficznej depresji, żeby podjąć
                walkę z depresją kompetencji i
                urzędniczej abnegacji elbląskich władz.

                Na scenie pojawiają się kabarety,
                aktorzy i piosenkarze, których
                zadaniem będzie wprowadzanie
                publiczności w dobry nastrój oraz
                przekonanie, że można spokojnie mieszkać
                w Elblągu kolejne 15 lat bez odbudowanej
                Starówki. Na scenie młode polskie
                kabarety w zabawny sposób wykonają
                znane przemowy dotyczące odbudowy Starówki
                m.in.
                "Nie tak sobie to wyobrażałem.
                Nie rozumiem wrzawy wokół tego pomysłu.
                W całym kraju starówki są zamknięte
                dla ruchu kołowego i nikomu to nie przeszkadza"
                (H. Słonina 17.05.2007.)

                Podsumowaniem zabawy będzie wspólne
                usypywanie kopca antydepresji. Honorowy
                pierwszy ruch łopatą wykonają wspólnie
                Prezydenci Witold Gintowt-Dziewałtowski
                i Prezydent Henryk Słonina.




                • francuz_el Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała - podsumow 19.05.08, 21:32
                  piszacynaforum napisał:

                  >
                  > 1.
                  > W przyszłym roku obchodzić
                  > będziemy 15 lecie objęcia
                  > władzy przez lewicę w Elblągu.
                  >
                  > Proponuje duże wzniosłe imprezy
                  > sfinansowane ze środków publicznych
                  > pokazujące i tłumaczące rozmach
                  > obecnych i poprzednich lewicowych
                  > władz związany z odbudową Starówki.

                  Jeżeli obchody mają być tak wzniosłe, jak ostatni Dzień Hanzy, to wątpię, że
                  ktokolwiek je zauważy ;-)

                  > "Deprecjacja depresji wydanie
                  > specjalne jubileuszowe"
                  >
                  > Tym razem artyści kabaretowi z całej
                  > Polski zjadą do Elbląga - stolicy
                  > geograficznej depresji, żeby podjąć
                  > walkę z depresją kompetencji i
                  > urzędniczej abnegacji elbląskich władz.

                  Ale po co ściągać kabareciarzy, wystarczy zrobić drzwi otwarte w Urzędzie
                  Miasta. Ubaw będzie po pachy, a o ile koszty będą mniejsze.

                  > Podsumowaniem zabawy będzie wspólne
                  > usypywanie kopca antydepresji. Honorowy
                  > pierwszy ruch łopatą wykonają wspólnie
                  > Prezydenci Witold Gintowt-Dziewałtowski
                  > i Prezydent Henryk Słonina.

                  Mogliby pierwszy ruch łopatą wykonać nie tylko w/w prezydenci, w końcu nie tylko
                  lewica jest za to odpowiedzialna.
                  • Gość: mieszkaniec Budowa na wiosne IP: *.elb.vectranet.pl 17.11.08, 18:29
                    www.info.elblag.pl/index1.php?id=news_&wybrano=13042&idkat=19
                    budynek ratusza staromiejskiego. Jestem ciekaw jak on bedzie wygladal.
                • Gość: pR0SiAczek Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała - podsumow IP: *.cable.ubr03.dudl.blueyonder.co.uk 23.11.08, 21:51
                  ostro, moze zbyt jednostronnie aczkolwiek brutalnie prawdziwie
                  opisales PLANY wobec starowki. nie mozna odmowic ze cos sie dzieje,
                  bo faktycznie przez 15 lat cos sie dzieje. Klopot w tym ze mialo sie
                  dziac - zgodnie z PLANAMI duzo wiecej niz cos, duuuzooo wiecej. To
                  samo mozna odniesc w wiekszej skali do calego miasta, PLANY na
                  przyszlosc swietlana wyniosle, tyle ze przyszlosc stala sie
                  przeszloscia. czas na... wlasnie na co? czasu nie cofniemy i
                  zapewnione przez te 15 lat cofniecie Elblaga o 2 ligi juz dokonane,
                  wiec co teraz? przeprosiny? rewolucja? moze kontynuacja ideologiczna?
                  • alfik45 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała - podsumow 29.11.08, 19:26
                    A te enigmatyczne przepowiednie Słoniny,ci inwestorzy pchający się do naszego
                    grodu drzwiami i oknami,gdzie to wszystko jest?Stare Miasto powinno być oczkiem
                    w głowie władzy miejskiej,jest tylko w momencie,jak przyjeżdża jakaś
                    delegacja,tak naprawdę,ta dzielnica została rzucona na pastwę losu,włodarze
                    powinni zadbać o dokończenie budowy rozpoczętych kamienic,czy to na Starym
                    Rynku-Viwaldi 2,na Wieżowej 18,na WIgilijnej róg Kumieli,na Sukienniczej,na rogu
                    Starego Rynku i Wigilijnej,to wstyd,ale wszyscy udają że albo nie ma sposobu na
                    ponaglenie wlaścicieli wspomnianych budów,albo ze temat jako taki nie
                    istnieje,to boli.Na kpinę zakrawa tez to,ze nie uwzględniono zabudowy Bulwaru
                    Zygmunta Augusta,a z miejsca,na ktorym stały przed wojną piękne budynki,mam na
                    myśli ulicę Przymurze,na przeciwko hotelu "Gromada",zrobiono parking,panowie
                    towarzysze,czasy socrealizmu dawno się skończyły,pora zacząć mysleć,czy to tak
                    wiele dla homo sapiens?
                    • elbinger1237 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała - podsumow 29.11.08, 20:41
                      Jeszcze niedawno Słonina mówił, że nie wie którego inwestora wybrać na
                      Modrzewinę, a teraz nagle jest 3 i to jeden z inkubatora! Coś tu jest nie tak w
                      tym mieście się dzieje!
                      • michal_el Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała - podsumow 29.11.08, 22:17
                        Jeżeli z inkubatora będzie to firma, o której mam same złe opinie to
                        nie ma rewelacji...
                        • alfik45 Re: Jak lewica Starówki nie odbudowała - podsumow 30.11.08, 13:21
                          Miasto zostało przyłączone do tego łez padołu,ze względu na to,ze miało dobre
                          układy gospodarcze,jeszcze jako województwo,z obwodem kaliningradzkim,stąd
                          ożywienie i początki rozbudowy elbląskiego portu,stąd odbudowa berlinki i
                          co?Terminal pasażerski stoi pusty,twardogłowi ruscy zamknęli nam przejście
                          graniczne na Zalewie,z berlinką-to narazie droga donikąd,terminal
                          towarowy-składowisko opału,nasze komuchy myślaly,ze z towarzyszami jakos sie
                          dogadają,a tu proszę,miasto upada,umiera,nie widzę dalszego sensu bycia w tym
                          szuwarowym syfie,moze ktos napisac,ze jestem monotematyczny,ale mam taka opcje
                          juz od ponad dziesięciu lat i twardo jej się trzymam.Najgorsze jest to,ze prasa
                          lokalna nie ma nic wspólnego z niezaleznością i nie poptrafi skrytykowac
                          poczynań samorządowcow i postkomuchów ze Slonina i Nowakiem na czele.
Pełna wersja