piszacynaforum
30.04.08, 08:36
1.
Anonimowo pracownicy sklepu SANDRA na rogu
ulic Ogólnej i Broniewskiego potwierdzają,
to co było wiadomo przynajmniej od paru
miesięcy - sklep wielobranżowy SANDRA został
sprzedany. Już teraz półki delikatnie mówiąc
świecą pustkami i całe przedsięwzięcie zmierza
do finału.
Jako kupca wymienia się (ale to nie potwierdzona)
informacja osobę związaną z Carrefourem - być może,
jeśli informacja się potwierdzi będziemy mieli
sub-markę czyli CARREFOUR-EXPRESS
O tej sub-marce tu:
www.carrefour.pl/page/pl/handlowy/carrefour-express/
2.
Przy okazji pożegnania Sandry przypomnijmy,
że sklep miał szczyt obrotów i popularności
w latach 1996-2002. Pozycjonowany wówczas jako
coś pomiędzy dobrze zaopatrzonym sklepem
osiedlowym a wytwornymi delikatesami zdobył
klientów nawet z odległych dzielnic miasta -
w tamtych latach popularne było "jeżdżenie do
Sandry na zakupy". I oddajmy właścicielkom
tego sklepu (Aleksandra Wach i jej
wspólniczka), że rzeczywiście wtedy to był
spory lokalny sukces.
3.
Później po kolei seria różnych wydarzeń
doprowadziła do dzisiejszego pożegnania:
- krach na lokalnym rynku pracy
- wejście pierwszych sieci dyskontowych (Biedronka,
Leader Price)
- przebudzenie się post PRLowskiego PSS i solidna
praca nad swoją siecią sklepów
- niekorzystna i nieprzemyślana inwestycja w budowę
"drugiej Sandry" na Robotniczej w momencie gdy 350m
dalej zaczęto budować pierwszy elbląski supermarket
- otwarcie hypernowej 19.03.2002r. i to był cios
największy
- chwilę później pojawił się Leclerc a Biedronka
w 24 miesiące zwiększyła ilość sklepów w Elblągu
i znacznie poprawiła zatowarowanie i zmieniła
jakościowo asortyment
- zbudowaną drugą Sandrę prawie na pni odstąpiono
sieci34
- 15 marca 2006r. hypernowa została przejęta przez
agresywniejszego operatora jakim jest Carrefour
a nieporadny zarządca CH OGRODY został zamieniony
na zawodowców z Donaldsona
i tak SANDRA przechodzi do historii elbląskiego handlu.
4.
Właścicielka (panie rozstały się w pewnym momencie
i została tylko jedna osoba) robi oczywiście trochę
polityki wokół tej sytuacji żaląc się na "onych złych
kapitalistów" wzmagając lokalne socjalistyczne-lewicowe
emocje. Tak jak oddaliśmy, że był to sukces to dodajmy,że
pchanie się w inwestycję na ul. Robotniczej było przyłożeniem
sobie lufy do skroni...a w rosyjskiej ruletce nie każdy ma
szczęście...