Gość: Elblazanin5
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.05.08, 14:21
Dotyczy: Ulicy Piłsudskiego na odcinku Dąbka-Robotnicza (w stronę
Dąbka).
W godzinach szczytu jest tam tak, że zazwyczaj odcinek ten jest
zapchany od początku do końca, przez co samochody stojące na
Brzeskiej nie moga wjechać na skrzyżowanie gdy mają już zielone.
Trzeba czekać, aż się odblokuje.
Ale jak to robią durnowaci kierowcy?
1. wjeżdzają na skrzyżowanie, ryzykując tym samym, ze jak z przodu
sie nic nie ruszy to gdy zapali sie zielone to zablokują ruch dla
tych co beda mieli zielone na Robotniczej.
2. Ci normalni kierowcy nie blokuja skrzyzowania i nie wjezdzaja na
nie, ale zawsze znajdzie sie idiota, albo kilku idiotów, którzy
wykorzystają prawy pas do minięcia samochodów i z prawego pasa jada
na wprost [niektorzy bardzo zdziwieni gdy zobacza, ze jednak jest
zablokowany przejaz i nie mozna jechac!!!] lub skrecaja w lewo.