Gość: napisawszy
IP: 172.16.8.*
08.07.08, 09:57
...niektórych fragmentów miasta poprzez oddanie części elewacji,
murów, parkanów, w ręce artystów, którzy w sztuce graffiti się
specjalizują... Są zarówno osiedla z lat 70- tych, 80-tych (Zawada,
Nad Jarem - ściany szczytowe z graffiti zyskiwałyby fantastyczny
styl, jak i fragmenty ulic Zagonowej, Malborskiej, Fabrycznej).
Naszła mnie kiedyś taka myśl (od razu dodam, że z graffiti nie mam
nic wspólnego) robi na mnie wielce pozytywne wrażenie tego typu
ożywianie budynków.
Dodam także, że przez graffiti określam sztukę, a nie bachomazy i
tagi pisane po elewacjach w celu...właściwie sam nie wiem jakim.
Elbląg zapewne nie byłby w sztuce graffiti prekursorem, ale gdyby
efekt skali wystąpił, na pewno o mieście mówiłoby się dużo - i śmiem
twierdzić, że pozytywnie.