Elbląg - miasto kotów

25.08.08, 14:08
Kastrować kocury i po problemie
    • Gość: genitalio Re: Elbląg - miasto kotów IP: 213.25.99.* 25.08.08, 15:03
      A wylap je wszystkie
      • Gość: Rudnicki Re: Elbląg - miasto kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 15:59
        Im więcej kotów, tym mniej ptactwa.
    • generallo Re: Elbląg - miasto kotów 25.08.08, 16:31
      Rudnicki, chciałeś chyba powiedzieć;
      mniej szczurów i myszy...
    • Gość: czlonek Re: Elbląg - miasto kotów IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.08.08, 23:12
      Sam sie wykastruj generallo. Ciekawe jak bys gadal jakby tobie mieli odciac czlonka.
    • Gość: Reichenbach Re: Elbląg - miasto kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 23:19
      Myślałem, że chodzi o homosiów.
    • michal_el Re: Elbląg - miasto kotów 26.08.08, 07:28
      Jeżeli jest problem, to może jednak nie dotyczy to całego miasta
      tylko określonych jego części. Wydaje mi się, że artykuł może być
      lekko przesadzony.
    • Gość: Helmowy Jar Re: Elbląg - miasto kotów IP: 213.25.99.* 26.08.08, 07:50
      U mnie NAD JAREM jest to samo. Ludzie jak glupki dokarmiaja koty a miski walaja sie pod blokami..
    • Gość: pismak Re: Elbląg - miasto kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 08:26
      I znowu to samo... Kto policzył te koty? Bo wg mojej wiedzy, nikt. Wielbicielei kotów udają, że nic się nie dzieje? To nieprawda. Są pierwsze kocie domki dla bezpańskich kotów, jest od lat akcja kastrowania finansowana przez samorząd. Skąd sugestia o nasilającym się zjawisku?! Kolega autor -anonim po raz kolejny popełnia szkolny błąd przy pisaniu tekstu, którym zrobi więcej szkody niz pożytku. Po spacerze można mieć pomysł na temat , ale aby go dobrze opisać , to trzeba się postarać. Zródeł wiedzy nie będę wskazywać, bo kolega autor powinien je znać. Pozdrawiam kociarzy:)
    • Gość: kas Re: Elbląg - miasto kotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 10:04
      "jest od lat akcja kastrowania finansowana przez samorząd" - i to jest najsenowniejsze i najbardziej humanitarne wyjscie z sytuacji
      znika wtedy zapach plodnych kocurow,znikaja wrzaski walczacych kotow, a rzeszy kociakow, ktore nie przyjda na swiat - oszczedzi sie chorob i smierci w cierpieniach

      i nie jest zartem fakt, ze koty to naturalne odszczurzanie - czyzby pamiec ludzka byla tak krotka, ze nie pamieta sie jak po powodzi sprowadzano do Wroclawia koty wolnozyjace ? zeby wlasnie z plaga szczurow walczyly ?

    • Gość: Mouser Elbląg - miasto kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 14:38
      www.rathergood.com/lightsabre/
    • Gość: Gosc Re: Elbląg - miasto kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:20
      Koty sa zajebiste i fajnie ze sa. Sa ciche i nie szczekaja jak beznadziejne psy ktore moga nawet ugryzc czlowieka. Psy sa niebezpeicze a koty? Watpie aby gryzly ludzi :) ot tak sobie
    • takota Elbląg - miasto kotów 20.09.08, 23:50
      Gdybym była autorką tego tekstu, to chyba bym się spaliła ze wstydu... Co za bzdury!
      Dobrze, że choć ktoś z komentatorów (Pismak brawo!) potrafił nieco sprecyzować i
      solidniej przedstawić temat niż ten anonimowy dziennikarzyna. Pozostaje mieć
      nadzieję, że czytelnicy zerkną również na komentarze...

      A co do kotów - zamiast narzekać, może warto się rozejrzeć wokół i zastanowić co
      można zrobić z tym problemem?

      Na razie z tego co wiem, w E-gu działa tylko jedna, podkreślam JEDNA osoba,
      która SAMA łapie DZICZKI i zawozi je na sterylki. I żeby było jasne - robi to na
      swój koszt. Poświęca swój czas, swoje pieniądze, na to by kotom żyło się nieco
      lepiej, by nieco przyciąć rozmnażanie wolno żyjących kotów.

      Może zamiast pisać takie dyrdymały warto byłoby spotkać się z przedstawicielem
      Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami? Przy okazji, gdyby jakimś cudem udało się
      spotkać z kierowniczką/ dyrektorką, czy kim tam ona jest tegoż Towarzystwa,
      zapytać jej czy posiadają klatki - łapki i inne rekwizyty do łapania kotów (a
      jeśli nie, to jak wyobrażają sobie złapanie takiego dzikiego kota? Na
      "kici-kici"?) ?
      Czy karmicielki kotów (odwalające kawał potężnej roboty, za które są zazwyczaj
      "na dokładkę" tępione przez sąsiadów) mogą liczyć na fachową pomoc ze strony
      Towarzystwa? Np. w łapaniu dziczek z miasta, stawianiu domków, itp.

      Może warto byłoby zapytać w schronisku czy wykonują sterylki u kotek czy tylko
      kastrują koty? A jeśli kastrują tylko koty to dlaczego? Bo to pewna
      niekonsekwencja wychodzi: z jednej strony UM finansuje zabiegi dla dziczek a z
      drugiej nie zapewnia zabiegu schroniskowym koteczkom.

      Może warto byłoby się spotkać z osobą z UM odpowiedzialną za sterylki u kotek. I
      dopytać się jak rozwija się ta akcja, jakie są jej rezultaty. Czy wie, gdzie
      przebywają kotki po zabiegu na kilkudniowej "rekonwalescencji"? Czy miasto
      zapewnia jakieś zabezpieczenie dla kotów na zimę? Jak miasto pomaga w łapaniu kotów?

      Może warto byłoby spotkać się z wolontariuszami z miasta, którzy przygarniają
      takie kocie biedy, i sami starają się choćby w małym stopniu poprawić los tych
      zwykłych dachowców?

      Może warto się porozmawiać z prawdziwymi wetami, takimi z powołania (np. K.
      Tege), którzy sami pomagają zarówno kotom wolno żyjącym jak i ich potomstwu.

      A dopiero po zebraniu takiego materiału, przeanalizowaniu go, naskrobać jakiś
      tekścik.
      W porównaniu z tymi, zaprezentowanymi tu "wypocinami", to PortEl, Tydzień w
      Elblągu, DE czy Elbląg24 to tuzy dziennikarstwa są! Normalnie pierwsze pióra w
      mieście...
      Wstyd.
      • Gość: Bocian Re: Elbląg - miasto kotów IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.09.08, 21:54
        Czy Gazeta Elbląg ma w ogóle w mieście redakcję z prawdziwego zdarzenia? Nie
        wydaje mi się, bo byłoby o tym głośno. Jeśli jest to zatem - jak przypuszczam -
        pewna forma dziennikarstwa obywatelskiego, gdzie każdy z mieszkańców może
        zasygnalizować swój problem, to wyjaśniałoby to duperelowaty charakter
        niektórych artykułów, o ile można je tak nazwać.

        Jeśli ten drugi wariant jest prawdziwy, to nie oczekiwałbym profesjonalnej
        roboty na GE. Jeśli miałoby być stricte dziennikarsko, to zrobiliby taki portal
        jak Trójmiasto, gdzie w połączeniu z GW Gdańsk nad zawartością portalu czuwa
        kilkadziesiąt osób (sprawdziłem).

        Ale żeby nie krytykować tylko naszego nowego tworu przyznam tylko autorom, że
        tematy poruszane w GE są niecodzienne i nie piszą o nich w innych portalach, czy
        gazetach. To zawsze jakiś plus.

        Życzę większego zaangażowania, a Gazecie.pl poważnego potraktowania naszego
        miasta i zainwestowanie w utworzenie tutaj prawdziwej redakcji, która mogłaby
        konkurować z portelem i e24, bo jak na razie to "...z czym do ludzi?".
        • kordonia Re: Elbląg - miasto kotów 14.12.09, 20:20
          Jesli steryliazacje, to Magdalena Podlasz jest świetną weterynarką.
          Przyjmuje na uloicy Wyczółkowskiego
          gabinet-wet.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja