paniwaz
17.09.09, 10:42
"Pani Paulinka cały czas siedzi z Benkiem w sypialni, bo przez to że Benek
cały czas płacze, dezorganizuje pracę całej grupy".
To usłyszałam wczoraj odbierając synka (2 lata, 4 mies) - faktycznie
nieustannie płaczącego z krótkimi przerwami na zjazd na zjeżdżalni.
Do żłobka chodzi półtora tygodnia po 2 godziny dziennie i aklimatyzacja
przebiega strasznie opornie. Psycholog przedszkolna spędziła z nim jeden dzień
i kiedy zajmowała się tylko nim, Ben nie płakał.
Jakieś rady? Pani Wąż
Mój watek jest nawiązaniem do wątku : "Pani w przedszkolu powiedziałam