mama-ola
22.09.09, 10:33
Taka mnie właśnie naszła refleksja: dlaczego to się w ogóle nazywa
urlop?! Fakt, że z dodatkiem: macierzyński albo wychowawczy, ale
jednak: urlop.
Z czym każdemu kojarzy się słowo urlop? No?... Wyspać się. Wypocząć.
Mieć czas dla siebie. Poczytać. Słoneczko świeci. Nie pracować.
Macie tak? Ach, nie? To kto wpadł na tak nieadekwatną nazwę? Z
pewnością jakiś facet.
Żona znajomego mojego męża zwykła mawiać "jestem na zesłaniu
wychowawczym"

Chyba bliższe mi jest jej widzenie tej kwestii,
chociaż myślę, że jednak lepsze byłoby jakieś słowo plasujące się
gdzieś między urlopem a zesłaniem. Tylko jeszcze na nie wpadłam...