niejadek - problemy w toalecie

22.09.09, 12:09
Może zacznę od tego, że córa nie zawsze była niejadkiem problem pojawił się ok
1,5 rż. Nigdy nie miała niedowagi zawsze w samym środku siatki centylowej
dlatego, gdy odmawiała jedzenia czegoś nigdy nie zmuszałam sądząc, że
kształtują się upodobania smakowe. Z czasem coraz więcej rzeczy nie chciała
jeść, ale miała swoje ulubione potrawy, które jadłaby na okrągło. Jest raczej
mięsożerna ;o) Nie chce poznawać nowych smaków, na widok pomidora na kanapce
aż się wzdryga. Nie je praktycznie żadnych surówek nad czym ubolewam bardzo,
bo są problemy w toalecie. Był okres, że załatwiała się co 2 dzień - lekarz
doradziła więcej owoców i warzyw, których pod jaką postacią by nie dostała nie
chce zjeść. Tzn ze skórką nie zje i karze sobie obrać nawet winogrona, a wiem,
że gryźć potrafi dobrze, bo przecież mięso gryzie doskonale. Wraz z problemem
z wypróżnianiem zmniejszyła się ilość zjadanego posiłku. Lekarz wyjaśniła mi
tę niechęć do jedzenie w taki sposób, że jeśli coś zalega w jelitach, to nie
ma miejsca na nic innego i dlatego zjada małe ilości. I kwadratura koła, bo
jak je mało czyli żołądek nie jest wypełniony do końca co dawało jelitom
sygnał do pracy czyli wyzwalało ruch robaczkowy. Ma te jelita jakby "leniwe".
Teraz zaczęło mnie to niepokoić bardziej, bo przerwy w korzystaniu z toalety
wydłużyły się odkąd zaczęła przedszkole. Wiem, że to bardzo nie zdrowe takie
zaleganie w jelitach i już dwukrotnie w ostatnich 1,5 tygodnia zastosowałam
czopek. Nie chcę zbyt często, bo to też nie dobrze. Najlepiej by było żeby
zaczęła jeść więcej błonnika, ale jak kiedy na prawdę nawet językiem nie chce
dotknąć, by spróbować smak? Ach dodam, że oczywiście nie dostaje czekolady,
pije sporo -(sok rozcieńczony 1:1 wodą) samej wody nie chce. Warzywa przemycam
w zupie, bo przecież jakieś musi jeść ..nie tylko mięso, ale to widocznie za
mało.
Czy ktoś miał podobny problem?
    • beliska Re: niejadek - problemy w toalecie 22.09.09, 12:18
      Warzywa, owoce przemycaj w obiadach, deserach np. jogurt z owocem. Soki dawaj jej nieklarowne. Jak chce owoce obrane, to daj obrane. Możesz podawać błonnik w postaci zmielonego siemienia lnianego do kupienia w aptece lub bardzo dobrze wpływający na pracę jelit Colon C! Sprobuj zostawic w zasiegu jej rąk np.suszone morele, może będzie pograyzała. Czopków nie bój się i w razie potrzeby podaj, bo nic gorszego, jak zapchane jelita i nawet moze dojśc do wtórnego wchłaniania. Przez niewypróznianie, jelita tez przyzwyczajają się do zwolnionej pracy i wypróznainia co kilka dni.
      • ismen76 Re: niejadek - problemy w toalecie 22.09.09, 13:16
        Suszone morele nawet lubi, ale poskubie dzień dwa i ma dość na 2-3 tyg. Jogurt
        też lubi ale bez owoców, bo rosną jej w gardle ;o/ Zaciekawił mnie ten Colon C i
        znalazłam go w necie, ale nie mogę znaleźć nic na temat czy dziecko niespełna
        3-letnie może to stosować. Córa dopiero pod koniec grudnia skończy 3 -latka.
        Masz może takie informacje? .. jeśli nie trudno ..i tak zanim kupię spytam w
        aptece.
        Tak jeszcze dodam, że wygląda mi to najwyraźniej na rozleniwione jelita. Sądzę
        tak, bo jak już się załatwi, to nie "wypadają kamienie" typowe przy mocnych
        zatwardzeniach. Owszem stolec trochę twardszy, ale w miarę normalnej
        konsystencji ..może dlatego, że na prawdę staram się tę dietę urozmaicać jak mogę.
        Myślę, że je mało, bo jakoś kojarzy to potem z robieniem kupy, której to
        czynności najwyraźniej nie lubi i wstrzymuje.
        No i kwadratura koła o której pisałam wcześniej ;o/
        Mam nadzieję, że jakoś uda mi się uregulować pracę jelit.
        Dzięki ;o)
        • szachula30 Re: niejadek - problemy w toalecie 22.09.09, 13:38
          Próbowałaś przemycać warzywa starte w pulpetach mięsnych? No i może
          lubi soki? Wtedy dawać trochę więcej i nieklarowne.
        • beliska Re: niejadek - problemy w toalecie 22.09.09, 19:55
          Ja bym podała, ale zmniejszając dozy. Colon jest z babki płesznik, naturalny. Siemię lnaine podobnie działa i tez możesz podawac-to samo zdrowie, bo i białka i duzo cynku i innych.
          • r.kruger Re: niejadek - problemy w toalecie 22.09.09, 20:27
            mam w domu takiego niejadka, jadłospis z kilku potraw się składa
            ale on z toalety korzysta nawet jak NIC nie zje
            Są takie płatki śniadaniowe - otręby niby, ale w dobrej wizualnie i smacznej
            formie. Moje dzieci lubią jako chrupki podjeść. Nie pamiętam nazwy, nie mam
            opakowania ale jutro w sklepie zerknę.
            Wiesz że stres może wywoływać zaparcia?
            Może więcej płynów i masaż brzuszka ?
            • ismen76 Re: niejadek - problemy w toalecie 22.09.09, 21:16
              Dzięki za pomysł z pulpetami. Do sosu ścieram sporo różnych warzyw - pycha, ale
              nadziewać nimi pulpety(?) ..na to nie wpadłam ;o)

              Po południu kupiłam jednak mielone siemię lniane, bo na opakowaniu Colon C nie
              było info od jakiego wieku można podawać, a farmaceutka też nie wiedziała.
              Wolałam nie ryzykować. Doradziła mi jeszcze - /może komuś się jeszcze ta wiedza
              przyda/ Trilac - kapsułki- (bakterie kwasu mlekowego).
              Co do stresu - musiałaby być zestresowana od przeszło roku, a jest na prawdę
              pogodna. Mam nawet wrażenie, że jej jakby ten problem wogóle nie przeszkadzał,
              tylko podczas co kilkudniowego załatwiania się musi dłużej posiedzieć i postękać ;o)
              Z tymi płynami to wiem, jak była w domu, to tego pilnowała babcia, ale teraz
              zaczęła przedszkole i mimo, że jest w sali dozownik z wodą, to ona jej nie
              pije;o( Więc pije chyba tylko przy posiłkach. Będę musiała porozmawiać z panią,
              może uda się ją przekonać, aby małej rozcieńczano 1:1 sok nieklarowny z tą wodą.
              Sama mogę nawet
              przecież np. co drugi dzień taki sok 2l donieść do przedszkola.
              Masaże brzuszka robię szczególnie w części, gdzie przechodzi jelito grube (czyli
              po lewej stronie między żebrami a biodrem) by pobudzić je do pracy przy
              siedzeniu na nocniczku, ale nie wiele to daje ;o(
              Zobaczymy co będzie po tym siemieniu. Odezwę się jeszcze.
              Dzięki za dobre słowo ;o)

              • wiola_wd Re: niejadek - problemy w toalecie 23.09.09, 04:10
                Też walczyłam długo z zaparciami u córki (3,5 roczku). Ona zawsze jadła dużo,
                mnóstwo surowych warzyw, kasze, dużo pije, zero słodyczy, mało owoców - kiepsko
                toleruje (chodzi o cukier).
                Jest szczuplutka i drobna (teraz waży 10kg i ma 89cm, miała kiedyś problemy z
                wchłanianiem, ogólnie z jelitami, dlatego kiepsko rosła).
                Z zaparciami było różnie, często kupy były twarde, zbite, takie kamyczki,
                robione co 2-4dni, zdarzały się okresy, kiedy zaparć nie było, w sumie nie wiem
                dlaczego bo jadła zawsze podobnie (ona akurat uwielbia warzywa, kasze, mięso też
                smile).

                Ostatnie lato (od czerwca do końca sierpnia) to jedno wielkie zaparcie, jeszcze
                takiego nie miała. Jak kładła się na pleckach na golasa to przez skórę w dole
                brzucha można było wyczuć twarde kulki kału w jelitkach, brzuszek też cały czas
                duży, wzdęty. Próbowałam wszystkiego (poza lewatywą bo na szczęście cały czas
                jakiegoś bobka raz dziennie wydalała, był nawet olej rycynowy, parafina, zioła
                przeczyszczające dla dorosłych, nie wspominam tutaj o suszonych śliwkach, soku z
                kiszonej kapusty, laktulozie i innych bezpieczniejszych rzeczach) - nic nie
                działało, nawet znajoma lekarka i farmaceuta rozkładali ręce.

                Intuicja podpowiadała mi przez ten cały czas, że coś jest nie tak z owocami
                (całe lato jadła sezonowe: maliny, poziomki, borówki, porzeczki z własnego
                ogródka, nie duże ilości ale codziennie). Wydawało mi się to tak
                nieprawdopodobne, że odsuwałam od siebie tą myśl, no bo jak garść owoców może
                powodować zaparcia nie dające się niczym zwalczyć? Zaryzykowałam, przestałam
                dawać owoce (naraziłam się wszystkim, babciom (to z ich ogródków owoce),
                ciotkom, prawie chcieli mnie do psychiatry wysyłać wink ) i zaparcia minęły po 2
                dniach, teraz, od prawie miesiąca robi 1-2 duże kupy dziennie, bez problemu.
                Po tygodniu zaryzykowałam i podałam 5!!! poziomek - na drugi dzień kupy nie
                było, na kolejny najpierw był twardy bobek a dopiero wieczorem normalna kupa.
                Identycznie za kilka następnych dni (tym razem 2 maliny) i to samo. Aż sama nie
                wierzę, że to się dzieje naprawdę ale dla dobra dziecka nie będę dawać owoców
                (na szczęście warzyw pochłania tony)
                Tak się tylko zastanawiam, jak bardzo musiały jej jelitka cierpieć bo jadła
                zawsze tyle samo, zaparcia nie wpłynęły na ilość jedzenia, skoro teraz 2 duże
                kupy to norma a wcześniej 2 bobki 2*2cm to było wszystko.



                A co do siemienia lnianego - na zaparcia jest świetne (czasem dosypuję trochę
                córce do musli, nie mielonego, suchych ziaren) tylko trzeba pamiętać, że siemię
                przeczyszczająco zadziała tylko w formie świeżej, nie rozgotowanej na kleik
                (kleik osłania przewód pokarmowy, wycisza ale jeśli są zaparcia nie pomoże).
                Jeśli zmielone to dosypane do jogurtu itp, najlepiej jednak w ziarnach,
                codziennie płaską łyżeczkę (moja córa lubi na sucho ale można potraktować je
                jako panierkę dla kulki z białego sera, dodać do pulpeta, naleśnika - przy
                krótkim gotowaniu/smażeniu nie zrobi się z nich kleik). Te ziarenka nie muszą
                być pogryzione, one mają znaleźć się w jelicie i je trochę podrażnić, żeby
                zaczęło szybciej pracować.

                P.S. Miałam napisać tylko o tym siemieniu a rozpisałam się o naszej historii,
                przepraszam bo trochę długo to wyszło smile
                • beliska Re: niejadek - problemy w toalecie 23.09.09, 10:18
                  W związku z tymi owocowymi przebojami przypomniało mi się cos jeszcze. Owoce moga przeróznie działac na dzieci. Moja mała zaparc nie ma odkąd rozszerzyłam jej dietę, je owoce codziennie, ale zauwazyłam juz kilka miesięcy temu, że deser słoikowy z owocami lesnymi, jagodami zawsze działa na nia super przeczyszczająco. Nie ma biegunki, ale jelita pięknie się czyszczą i zawsze jest mega kupa. Dziwne, bo jagody dostawłam jako dziecko podczas biegunki. Wynika z tego, ze mozna znaleźc cos, co danemu dziecku pomoże wyczyścić jelita.
                  • ismen76 Re: niejadek - problemy w toalecie 23.09.09, 11:33
                    Córa jak miała ok roczku to też jadła te deserki, potem jak miała ok 1,5 roku
                    zaczęła odmawiać. Ten problem z toaletą, to u nas był długi proces ..narastał
                    bardzo powoli ;o/ Z czasem ograniczyła sobie to menu na tyle, że teraz załatwia
                    się co kilka dni. właśnie szukamy rozwiązania na te dolegliwości, dzięki ;o)
                • ismen76 Re: niejadek - problemy w toalecie 23.09.09, 11:27
                  Nie przepraszaj, cieszę się, że tak dokładnie wszystko opisałaś, bo mi
                  podsunęłaś ciekawe spostrzeżenie ;o)
                  Odnośnie cukru, tzn. u nas chodziło dokładnie o laktozę. Gdy mała miała 3
                  miesiące okazało się, że jej nie toleruje. Była na Nutramigenie oj dłuuugo, bo
                  jeszcze ok 2 miesiące temu piła to mleko. Nigdy nie lubiła bardzo słodkich
                  rzeczy typu tortów, ciastek z kremem itp. Jedynie herbatnik czy żelek miś ;o) Co
                  do owoców, to je też nie wszystkie więc nie zmuszam. Najbardziej ubolewam, że
                  nie zje np. jabłka ze skórką nawet jak będzie starta. Nie lubi jak coś jej
                  zgrzyta między zębami i tu np. arbuz - nie dość że słodki, to jeszcze chrupie w
                  zębach i nie chce go tknąć. To samo mam z surowymi warzywami, bo raczej
                  wszystkie chrupią lub zgrzytają: rzodkiew, ogórek zielony, papryka, kapusta, a
                  nawet groszek z puszki czy kukurydza itp. - nie chce i już ;o( Natomiast jak już
                  pisałam chętnie je w zupach, ale chyba zbyt małe są to ilości skoro ma problemy
                  z wypróżnianiem. Kasze, makarony też je, nawet dawałam do zupy czy innych dań
                  łyżeczkę oleju z winogron i nic. Z wagą i wzrostem u niej zawsze było OK -
                  zawsze 50 centyl lub jego bliskie okolice. 27.IX. skończy 2 latka 9 miesięcy i
                  waży 14.300, a wzrostu ma 92cm. dlatego nie podejrzewam problemów z wchłanialnością.
                  Zmartwiłaś mnie tylko trochę tym siemieniem lnianym, że muszą być raczej całe
                  pestki ;o/ ..pojęcia nie mam jak jej to zapodać. Wydawałoby się, że już
                  doświadczona ze mnie matka, bo w domu mam szóstoklasistkę jeszcze, ale z nią
                  TAKICH problemów nie miałam ;o)
    • grace.4 Re: niejadek - problemy w toalecie 23.09.09, 05:52
      moj z kolei tylko ryz,makaron i ziemniaki,a miesko brrrr.
      kiedys byl taki program chyba na polsacie, chlopczyk mial 10 lat a na
      sniadanie, obiad ,kolacje jadl tylko nalesniki...
      po obejrzeniu odpuscilam mojemu, uznalam to za norme. ciesze sie,ze je
      niektore owoce i zupy,zawsze warzywne z przemycanym miechem. dopiero teraz
      okazal chec do probowania nowych potraw. czasami mowie: zamknij oczy i
      zobacz co mama ma dobrego ( wiem,ze na sam widok odmowi) i lubi po
      skosztowaniu ( nigdy mu nie podaje nic,czego wiem,ze nie bedzie jadl,
      zdobywam zaufaniewink )
      • ismen76 Re: niejadek - problemy w toalecie 23.09.09, 11:37
        he he ja tak spróbowałam ostatnio z pomidorem, gdy wylądował w buzi, to skoczyła
        jakby co najmniej ugryzł ją w język ;o) i wypluła - to samo z resztą surowych
        warzyw ;o/
    • agnieszkam_s Re: niejadek - problemy w toalecie 23.09.09, 11:43
      Mam też niejadka, ale kupę robi codziennie. Gdy pól roku temu
      chcieliśmy go skłonić do korzytsania z toalety wyjaśniając że
      pieluchy się skończyły to zaczęły się zaparcia. O podłożu
      psychicznym.
      Tym niemniej - lekarka zaleciła Lactulozę (syropek) - to nie żaden
      środek przeczyszczający tylko regulujący pracę jelit. Możesz zapytać
      w aptece (mój synek miał niecałe 3 latka jak to wówczas brał).
      Sprawa zaparć się uregulowała. Teraz je dużo jabłek, dużo pije,
      podjada płatki (również te z błonnikiem, ale słodkie : nestle
      fitness).
      Kwestia ubikacji nadal nie załatwiona, ale pracujemy nad tym z panią
      psycholog wink)
Pełna wersja