problem z podopiecznym

22.09.09, 20:08
Od niedawna pilnuje chlopca 21 miesiecy.Mam synka 19 miesiecy.Troche mnie
zastanawia fakt,ze ten moj podopieczny nie chetnie je.Musze ostro sie
naswirowac,zeby cos wzial do ust.W konsekwencji je naprawde nie wiele.Pic nie
chce wogole.Jak go przewijam to normalnie oswiecim.Widac mu zebra nie
wszystkie tylko te ostatnie strasznie sie odznaczaja!Blada ma skore.Wazy nie
cale 11kg a ma 21 podczas kiedy moj syn wazy 13kg a ma 19miesiecy.Spi od 14:00
do 18:00 a czasem nawet dluzej.Jakos troche mnie to zaczyna niepokoic.Moze on
ma jakies pasozyty?jesli tak to wtedy moj maly jest zagrozony.Jego mama nie
widzi w tym nic niepokojacego,a ja widze.Co o tym myslicie.Dodam,ze maly nie
jada normalnego jedzenia tylko papki.Ssie ciagle smoka w nocy i w dzien.Nic
nie mowi kompletnie nic.I tak troche tez mnie niepokoi jego rozwoj.Cos tam
gada ale np caly dzien kori kori kori kori...dziwne czy normalne prosze o
jakies opinie na ten temat.
    • axa-666 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:15
      Aha dodam,ze jest u mnie 10 godzin w ciagu dnia.Wiec przez caly ten czas nie
      pije doslownie nic.Ani kropli nie wezmie do ust.Rano ponoc dostaje mleko w
      domu.Ja mleka mu nie daje,bo jego matka mowi,ze on w ciagu dnia nie pija mleka.W
      zasadzie to nie weim co robic nie chce miec na sumieniu niedozywinego dziecka
      ani nie chce zeby sie okazalo,ze moj malec ma teraz np pasozyty...
      • patrice7 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:19
        axa-666 napisała: zasadzie to nie weim co robic nie chce miec na sumieniu
        niedozywinego dziecka
        ani nie chce zeby sie okazalo,ze moj malec ma teraz np pasozyty...

        Nie popadaj w przesadyzm...
        Dzieciak rowniez moze miec masy bakteri,o ktorych nie wie matka,tak samo jak
        Twoj syn moze miec coś i zarazac jego...
        Nie badz lekarzem na oko..
        • mama_kotula Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:49
          Dokładnie tak, jak napisała Patrice.
          Jeśli uważasz, że podopieczny w jakiś sposób zagraża twojemu dziecku oraz że wypełnianie poleceń matki (jak nie chce, niech nie je) powoduje, że masz niespokojne sumienie, najbardziej fair będzie wypowiedzieć pracę.
        • axa-666 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:51
          "Twoj syn moze miec coś i zarazac jego..."

          nie jest to mozliwe gdyz to dziecko jest u nas od zaledwie trzech dni.
          • mama_kotula Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:55
            axa-666 napisała:

            > "Twoj syn moze miec coś i zarazac jego..."
            > nie jest to mozliwe gdyz to dziecko jest u nas od zaledwie trzech dni.

            Więc on może od 3 dni być zagrożeniem dla twojego syna, a twój syn nie może od 3
            dni być zagrożeniem dla niego? Jak to jest? wink

            Axo, ja jak najbardziej rozumiem twój niepokój. Ja osobiście mając tak duże
            wątpliwości nie podjęłabym się opieki nad tym dzieckiem - dla spokoju własnego
            sumienia i bycia fair. Bo nawet jeśli tu na forum cię wszyscy przekonają, że to
            jest normalne, to i tak niepokój w tobie będzie mimo wszystko. A to może -
            choćby podświadomie - wpłynąć na jakość opieki.
            • axa-666 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 21:06
              "Więc on może od 3 dni być zagrożeniem dla twojego syna, a twój syn nie może od 3
              dni być zagrożeniem dla niego? Jak to jest?"

              owszem mozewink ale wiesz jak jest.Swoje dziecko znasz.Ty chodzisz z nim do
              lekarza itp.
            • axa-666 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 21:27
              "Axo, ja jak najbardziej rozumiem twój niepokój. Ja osobiście mając tak duże
              wątpliwości nie podjęłabym się opieki nad tym dzieckiem - dla spokoju własnego
              sumienia i bycia fair. Bo nawet jeśli tu na forum cię wszyscy przekonają, że to
              jest normalne, to i tak niepokój w tobie będzie mimo wszystko. A to może -
              choćby podświadomie - wpłynąć na jakość opieki."


              pewnie dlatego nigdy nie podejmiesz sie opieki nad zadnym dzieckiemsmile Zawsze sa
              jakies watpliwosci,kiedy opiekujesz sie nie swoim dzieckiem.To sa dopiero trzy
              dni.Wiec mam prawo miec jakies drobne niepokojesmileDla mnie opieka to jest opieka
              w pelnym tego slowa znaczeniu a nie zlewanie na to,ze dziecko nie pije ani
              jednego minilitra jakiegokolwiek plynu przez calutki dzien.Ja moge karmic
              papkami jesli mama sobie tego zyczy i nie mam zadnych wyrzutow sumienia.Smoka
              przyznam,ze zabieram.Po przeczytaniu opini(nie Twojej) jestem w pelni
              uspokojonasmile Wlasnie tego potrzebowalamsmile porusze jedynie sprawe picia.
              • mama_kotula Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 22:32
                Ja nie mówię o wątpliwościach, czy dobrze się opiekuję dzieckiem, bo z tych sobie zdaję sprawę, że zawsze są.

                Miałam na myśli wątpliwości pt. "może to jest zagrożenie dla mojego dziecka", które raczyłaś poruszyć w pierwszym poście i to nie jako "jakieś drobne niepokoje". Być może nadinterpretowuję, ale to wydało mi się w poście tytułowym sprawą kluczową w temacie twoich "niepokojów".
                • axa-666 Re: problem z podopiecznym 23.09.09, 21:21
                  "Miałam na myśli wątpliwości pt. "może to jest zagrożenie dla mojego dziecka",
                  które raczyłaś poruszyć w pierwszym poście i to nie jako "jakieś drobne
                  niepokoje". Być może nadinterpretowuję, ale to wydało mi się w poście tytułowym
                  sprawą kluczową w temacie twoich "niepokojów"."


                  mamo kotula.Mnie sie wydaje(nie czuj sie urazona),ze ty postrzegasz wszystko
                  przez pryzmat tylko i wylacznie siebie.Czyli moim zdaniem jestes egoistka.Od
                  razu stawiasz na miejscu mojego podopiecznego swoje dziecko.Wszystkie tutaj
                  tematy sprowadzasz zawsze do tego samego.Wypisujesz jaka bys byla niezadowolona
                  majac taka opiekunke dla swojego dziecka jaka jestem ja.Potrafisz patrzec na
                  wszytkie sprawy jedynie ze swojego punktu widzenia.Irytujace jest to na dluzsza
                  mete.Jasno i wyraznie napisalas,ze nie opiekowalabys sie tym dzieckiem na moim
                  miejscu,bo za duzo watpliwosci.No ale tak to juz jest jak sie opiekujesz
                  dzieckiem nie swoim.Takie watpliwosci sie pojawiaja zawsze.To znaczy tak jak
                  napisalam wczesniej nie jestes w stanie opiekowac sie nie swoim dzieckiem,bo nie
                  potrafisz zrobic czegos,zeby te swoje watpliwosci rozwiac.

                  • axa-666 Re: problem z podopiecznym 23.09.09, 21:26
                    chcialabym dodac,ze moj podopieczny nie jest twoim dzieckiem(z calym
                    szacunkiem).I skoro ja mowie np. ,ze nic nie pije caly dzien(doslownie nic)i
                    jestem tym zaniepokojona to mam ku temu powody.Tym bardziej,ze matka nie widzala
                    jak dotad zadnego problemu.A juz najbardziej istotny jest fakt,ze matki bywaja
                    rozne.
    • patrice7 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:18
      Od smoczka i mowy bym się odstosunkowała,ale od jedzenia papek( w tym
      wieku??!!!!!) juz nie
    • epreis Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:20
      mój ma 4 lata i waży 15, moja mała ma 1,5 roku i waży 9 kg..
      u starszego też iwdać żebra- szczypior że hej..

      nie każde dziecko musi być tłuściutke i na widok jedzenia piszczeć z radości...
      moje starsze swojego czasu na widok czekolady reagowało histerią bo "musi" zjeść..i potrafiło 3 dni na jednym danonku przeżyć..
    • mama_kotula Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:46
      CytatCo o tym myślicie

      Myślimy, że jakby niania mojego dziecka zasięgała na temat jego rozwoju opinii na forum internetowym, kiedy wyraźnie jej mówię, iż nie widzę nic niepokojącego - czyli na zasadzie "matka gada, a ja wiem swoje" - to bym była bardzo ale to bardzo niezadowolona.
      • epreis Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 20:56
        zgadzam się wink
      • axa-666 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 21:01
        "Myślimy, że jakby niania mojego dziecka zasięgała na temat jego rozwoju opinii
        na forum internetowym, kiedy wyraźnie jej mówię, iż nie widzę nic niepokojącego
        - czyli na zasadzie "matka gada, a ja wiem swoje" - to bym była bardzo ale to
        bardzo niezadowolona"

        nie "myslimy" tylko "mysle"...to nie tak,ze matka powiedziala,a ja wiem
        swoje.Poprostu mnie to niepokoi.Pytam,bo moje dziecko jest inne pod kazdym
        wzgledem wiec za bardzo nie wiem jak jest z innymi dziecmi,bo ich nigdy nie
        karmilam i nie opiekowalam sie innymi.Wiesz ja bardziej bym byla niezadowolona z
        niani,ktora wogole nie zdaje relacji jesli chodzi o dziecko.Ja sie pytam zeby
        miec porownanie.Tak dla siebie chce to wiedziec.A gdyby np. okazalo sie,ze ma
        anemie?No to kto jest odpowiedzialny za karmienie dziecka JA.Wiec mnie nie
        oceniaj tak ostro.

      • jagabaga92 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 23:12
        > Myślimy, że jakby niania mojego dziecka zasięgała na temat jego
        rozwoju opinii
        > na forum internetowym, kiedy wyraźnie jej mówię, iż nie widzę nic
        niepokojącego
        > - czyli na zasadzie "matka gada, a ja wiem swoje" - to bym była
        bardzo ale to
        > bardzo niezadowolona.
        >

        Kilkadziesiąt minut temu skonczył sie w TV reportaż o krowach, które
        zdaniem "ekspertki" były chude z racji gatunku, a tak naprawdę
        PADAŁY!!! Choć wszystko może być z dzieckiem w porządku, to ja na
        miejscu opiekunki równiez przyjrzałabym się temu uważniej.
    • beliska Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 21:03
      Niepokojące jest to, ze nie pije, bo to niezdrowe. Je papki, bo być może matce było wygodnie tak karmić-spytaj po prostu. Faktycznie bardzo długo śpi- wg. mnie, ale zalezy o której wstaje i ile trwa nocny sen. 11kg wazyłam mając 2,5roku-byłam zdrowa i bardzo dobrze się rozwijałam, czyli zdarza się. Niemniej pasozyty są mozliwe i tez miałabym obawy. Dzieci maja rózny koloryt skóry. O mojej córce zawsze mówią, ze taka czerstwa, zdrowa dziewczynka. Sama się przyzwyczaiłam do jej skóry i jak widzę blade dziecko, to przez moment wydaje mi się, że ono jest chore lub niedozywione/a jak jest szczuplutkie do tego, to juz w ogóle/, a oczywiście tak nie jest.
      Niemniej bladość może oznaczać minn. anemię, a i przy pasozytach jest mozliwa. Byc może z maluchem jest ok. i tylko Twoje oko przyzwyczajone do własnego, zupełnie innego dziecka, tak odbiera.
      • axa-666 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 21:10
        "Niepokojące jest to, ze nie pije, bo to niezdrowe. Je papki, bo być może matce
        było wygodnie tak karmić-spytaj po prostu. Faktycznie bardzo długo śpi- wg.
        mnie, ale zalezy o której wstaje i ile trwa nocny sen. 11kg wazyłam mając
        2,5roku-byłam zdrowa i bardzo dobrze się rozwijałam, czyli zdarza się. Niemniej
        pasozyty są mozliwe i tez miałabym obawy. Dzieci maja rózny koloryt skóry. O
        mojej córce zawsze mówią, ze taka czerstwa, zdrowa dziewczynka. Sama się
        przyzwyczaiłam do jej skóry i jak widzę blade dziecko, to przez moment wydaje mi
        się, że ono jest chore lub niedozywione/a jak jest szczuplutkie do tego, to juz
        w ogóle/, a oczywiście tak nie jest.
        Niemniej bladość może oznaczać minn. anemię, a i przy pasozytach jest mozliwa.
        Byc może z maluchem jest ok. i tylko Twoje oko przyzwyczajone do własnego,
        zupełnie innego dziecka, tak odbiera."

        dzieki za konkretny komentarz.Na temat tego picia jeszcze raz porozmawiam z jego
        matka.No jakos trudno mi uwierzyc w to,ze jak dziecko ktore nie pije zupelnie
        nic przez caly dzien to jest to najzupelniej w swiecie normalneuncertain
        • slonko1335 Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 21:30
          Niepicie i niejedzenie normalne nie jest na pewno a przyczyn tego może być
          wiele. Boisz się pasożytów bo mogą zarazić Twojego małego ale niestety tak to
          już jest jak się decydujesz na opiekę nad drugim dzieckiem, nie ma mocnych będą
          się wzajemnie zarażać od siebie czymkolwiek. To nie muszą być pasożyty choć
          mogą. Co możesz zrobić ano niewiele jak matka nie słucha, informować na bieżąco
          co dziecko jadło i czy w ogóle i tyle....
    • mama-ola Re: problem z podopiecznym 22.09.09, 21:40
      To dopiero 3 dni, może to drugie dziecko jeszcze jest trochę
      onieśmielone albo i niezadowolone. Liczyłabym na to, że dzieci będą
      się wzajemnie naśladować, w końcu są rówieśnikami. Może wprowadź
      jakieś konkursy typu "kto pierwszy dobiegnie do niekapka i wypije
      dwa łyczki, ten król"? Nie wiem, jak inne dzieci, ale mój Antek
      zawsze i w każdej sytuacji daje się złapać na takie zawody i ma dużą
      potrzebę wygrywania. Może tamten chłopiec też? To by Ci ułatwiło
      życie smile Skoro jeszcze nie mówi (do czego ma prawo), to możecie się
      bawić w powtarzanie jakichś sylab, skandowanie okrzyków plus
      podskoki, z pewnością będzie chciał się tak powygłupiać.
      Powodzenia w nowej pracy smile
Pełna wersja