Sikanie na placu zabaw

28.09.09, 14:48
zainspirowal mnie watek o sikaniu na dworzu
jesli dziecko jest male, szczegolnie przy odpieluchowywaniu, rozumiem, ale
dziwi mnie notoryczne wysadzanie dziecka przez mamy na placach zabaw!
chodze codziennie na plac zabaw z moimi corkami
mlodsza raczkuje i puszczam ja na trawe, szczegolnie upodobala sobie chodzenie
trzymajac sie parkanu (otaczajacego plac zabaw)
ale przestalam jej na to pozwalac odkad zobaczylam jak mamy wysadzaja na siku
swoje pociechy (mowia, ze ida teraz podlewac drzewka albo parkanik)
kurcze, dla mnie jest to brak kultury - nie mozna wyjsc z dzieckiem poza terez
zabaw, przeciez na trawie, pod drzewami bawia sie tez inne dzieci
niektore dzieci sikaja nawet na samym srodku placu - juz rece zalamuje, jak
mozna byc bezmyslnym
oczywiscie w pojeciu takiej mamy siku dziecka, a w szczegolnosci ich dziecka
jest cacy
    • lilith888 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 14:53
      Oczywiście wysadzam mojego synka na "siku" pod krzaczek, drzewko, na trawkę i
      nie widzę w tym nic złego. Mały akurat jest na etapie odpampersiania. Nie
      posądzam siebie zupełnie o brak kultury. Mam lecieć z dzieckiem kilometr dalej,
      czy nawet do domu do WC ?. A myślisz, że w trawie to tylko mocz się znajduje, w
      trawie, na trawie znajdziesz wszelkie dziadostwo. Oprócz dzieciaków w trawę leją
      też koty, psy, przechodzący żule i inna wszelaka swołocz.
      • pepsilight lilith888 28.09.09, 14:57
        nie chodzi mi o to, zeby nie wysadzac, bo rozumiem jaka jest sytuacja z
        dzieckiem w czasie odpieluchowywania, przerabialam to ze starsza
        chodzi mi o to zeby nie robic tego na terenie placu zabaw
        ja z moja starsza corka wychodzilam poza terez placu zabaw w miejsce gdzie nie
        bawia sie dzieci
        nie trzeba wychodzic az kilometr dalej
        nasz plac zabaw jest otoczony parkanem, poza terenem tez jest ziemia, tez sa
        drzewka - nie ma problemu wyjsc na zewnatrz i za chwile przyjsc na plac zabaw
        dla mnie to mimo wszystko jest brak kultury sikac na srodku palcu zabaw
        • pepsilight Re: lilith888 28.09.09, 14:58
          rownie dobrze wychodzac z takiego zalozenia, ze nie bede wychodzic kilometr
          dalej, dziecko moze zrobic kupe pod drzewem na placu zabaw, tak?
          • lilith888 Re: lilith888 28.09.09, 15:04
            Sikanie na środku placu zabaw jest jak najbardziej bezczelne, ale przemierzając
            cały plac zabaw do furtki (nasz plac zabaw jest naprawdę duży) wiąże się z
            ogromnym prawdopodobieństwem zlania się w majty i nie wytrzymania (za małe
            dziecko). Ty zaś możesz oszczędzić sobie puszczanie dziecka "raczkiem" po
            trawie, bo oprócz sikających w trawę dzieci są też inne sikające stworzenia.
            • pepsilight Re: lilith888 28.09.09, 15:10
              lilith888 napisała:

              Ty zaś możesz oszczędzić sobie puszczanie dziecka "raczkiem" po
              > trawie, bo oprócz sikających w trawę dzieci są też inne sikające stworzenia.

              a dlaczego ja mam sobie tego oszczedzic, dlaczego moje dziecko nie moze chodzic
              sobie trzymajac sie parkanu? tylko dlatego, ze inne dzieci tam sikaja?
              kurcze, chyba oczekuje zbyt wiele od innych
              z tego samego zalozenia mozesz powiedziec,ze bedziesz palila w miejscu
              publicznym, a jak komus to przeszkadza, to niech sobie idzie dalej
              moje dziecko chodzac przy parkanie, uczy sie chodzic, cwiczy chodzenie i nie
              chcialabym pozbawiac jej tej przyjemnosci
              poza tym trzymanie na rekach niemowlaka przez dwie godziny na placu zabaw jest
              ciezkie, dlatego pozwalam jej chodzic przy tym parkanie albo raczkowac gdzies
              blisko parkanu (na srodku nie pozwalam, bo biegaja dzieci)
              ale nie moze tego robic, nie moze sie krecic przy drzewkach, bo inne dzieci sikaja
              mnie chodzi tylko o to, zeby zrozumiec innych, zeby nie widziec tylko i
              wylacznie czubka wlasnego nosa, tylko rozejrzec sie dookola i zobaczyc, ze obok
              nas zyja inni ludzie
              • makurokurosek Re: lilith888 28.09.09, 23:46
                > a dlaczego ja mam sobie tego oszczedzic, dlaczego moje dziecko nie moze chodzic
                > sobie trzymajac sie parkanu? tylko dlatego, ze inne dzieci tam sikaja?
                > kurcze, chyba oczekuje zbyt wiele od innych

                Może dlatego, że
                - wiele psów , kotów, ptaków i innych stworzeń pozostawia tam odchody
                - raczkujące dziecko często dotyka rączkami buzi, nie zastanawiając sie czy są
                brudne czy czyste, a w glebie często znajdują się jaja pasożytów


                Lubiłam z córką chodzić do piaskownicy przy bloku, do czasu gdy nie zobaczyliśmy
                w niej zarobaczonych odchodów kota, a po kilku dniach domowego kota
                wypróżniającego sie właśnie w tej piaskownicy.
            • batutka Re: lilith888 28.09.09, 15:45
              lilith - a co robisz kiedy dziecku chce sie siku w sklepie?
              pytam zupelnie powaznie, bez zlosliwosci?
              przeciez do wc tez nie zdazycie, a to analogiczna sytuacja do placu zabaw
              nie sika dziecko w sklepie zapewne, bo to nie wypada, nie mozna...
              • lilith888 Re: lilith888 28.09.09, 15:49
                Jako, że jest na etapie odpieluchowywania nie zabieram go do sklepu gdyż bardzo
                tego nie lubi (problem z głowy).
            • slonko1335 Re: lilith888 28.09.09, 16:20
              wiesz wystarczy odrobina chęci i naprawdę da się wyjść z tego placu zabaw, bo
              zwykle one nie mają 200 metrów długości. Mam 3,5 latkę i roczniaka.
              Trzyipółlatka w czasie wyjścia na plac zabaw przynajmniej raz chce siku, nigdy
              jakoś nie miałam problemu żeby wyjść poza ogrodzenie a jeszcze muszę coś z
              roczniakiem zrobić w międzyczasie. Trzyipółlatka nie zawsze była trzyipółlatką
              i siusiała czasami razy kilka a czasami mówiła tylko, że chce siusiu, nigdy nie
              zdarzyło mi się jej wysadzić na placu.
              Wysadzanie dziecka na placu zabaw to moim zdaniem totalne chamstwo i brak kultury.
              Jak kiedyś Twoje dziecko będzie większe i znajdzie w piasku znalezisko w postaci
              kupska to ciekawe czy zmienisz zdanie odnośnie załatwiania potrzeb
              fizjologicznych tam gdzie bawią się dzieci.
            • mamaly Re: lilith888 28.09.09, 22:11
              lilith888 napisała:

              > Sikanie na środku placu zabaw jest jak najbardziej bezczelne, ale przemierzając
              > cały plac zabaw do furtki (nasz plac zabaw jest naprawdę duży) wiąże się z
              > ogromnym prawdopodobieństwem zlania się w majty i nie wytrzymania (za małe
              > dziecko).

              Sikanie wogóle na placu zabaw jest bezczelne. Odpieluchowałam córkę bez sikania
              pod krzaczkami. Na etapie nauki JA dostosowałam sie do NIEJ. Wychodziłam na dwór
              na krótko, ale często. Nosiłam ze sobą zapasowe ubranie na wszelki wypadek. W
              wózku podkładałam pieluchę. Przez pierwsze dwa tygodnie zakładałam pieluchę na
              dłuższe wyjścia i przez ok. miesiąc na noc. I jakoś obyło się bez sikania pod
              krzaczkami. Córka była odpieluchowywana jak miała 1,5 roku. Da się, trzeba tylko
              chcieć i ruszyć tyłek.

              Wypadki się zdarzały, kilka razy na początku. Córka nie robiła i nie robi pod
              krzaczkiem.

              A.


      • batutka Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:00
        no wlasnie - zule
        a moze nie porownujmy sie do zuli i psow, tylko uczmy dziecko kultury od
        najmlodszych lat i nie wysadzajmy je na srodku placu zabaw gdzie bawia sie inne
        dzieci
        wystarczy na chwile wyjsc poza teren placu zabaw, nie ma problemu
        ale najlatwiej jest dziecku zdjac majtki na srodku placu zabaw i niech sobie sika
        • rostka28 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:05
          bo ci żule, to pewnie takie nienauczone kultury "starsze" dzieci
          sikały gdzie popadnie jak były małe i dalej sikają
          a jaki jest problem powiedzieć do dziecka: "kochanie, wyjdziemy na chwilkę poza
          plac zabaw, bo tu bawią się inne dzieci i nie bedziemy im sikać, tam gdzie się
          bawią"
        • lilith888 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:06
          Powtarzam - na środku placu zabaw- przegięcie. A moje dziecko uczone jest
          kultury dzień w dzień - ale bez przesady: synu lej w majtusie, bo i tak nie
          zdążymy do wyjścia. Na Boga - jeden dwulatek powstrzyma zwieracze inny jest
          jeszcze na to za mały.
          • aniakoles Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:08
            zgadzam się z tobą - na placu obok mojego domu tez niektóre mamusie tak robiąuncertain
            za każdym razem jak widzę, to zwracam uwagę. wg mnie nie jest problemem przejść
            2 m poza ogrodzenie i wysadzić dziecko.
            ostatni przypadek - dziecko nie zdążyło i zrobiło siku do piaskownicy...no i co
            w takim wypadku???
            • franczii Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:42
              > ostatni przypadek - dziecko nie zdążyło i zrobiło siku do piaskownicy...no i co
              > w takim wypadku???

              no a co ma byc w takim wypadku??? sa to rzeczy, ktore sie zdarzaja, nie ma w tym
              nic szokujacego, ani to wina matki ani dziecka. W takim wypadku zbiera sie
              zmoczony piach i wyrzuca poza plac.
              • batutka Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:47
                franczii napisała:

                > > ostatni przypadek - dziecko nie zdążyło i zrobiło siku do piaskownicy...n
                > o i co
                > > w takim wypadku???
                >
                > no a co ma byc w takim wypadku??? sa to rzeczy, ktore sie zdarzaja, nie ma w ty
                > m
                > nic szokujacego, ani to wina matki ani dziecka. W takim wypadku zbiera sie
                > zmoczony piach i wyrzuca poza plac.

                pewnie, ze nic zlego, bo to akurat przypadek
                chodzi o to, zeby dziecko uczyc, ze sikam nie tam gdzie sie bawia dzieci, gdzie
                moze komus przeszkadzac, uczyc kultury od najlodszych lat
                dzieciom mozna wiele wybaczyc, ale rodzicom?...
                • franczii Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:58
                  > chodzi o to, zeby dziecko uczyc, ze sikam nie tam gdzie sie bawia dzieci, gdzie
                  > moze komus przeszkadzac, uczyc kultury od najlodszych lat

                  Naturalnie popieram uczenie dzieci kultury. Ale wydawalo mi sie, ze
                  przedmowczyni byla zaszokowana sikami w piaskownicy :-B
                  • aniakoles Re: Sikanie na placu zabaw 29.09.09, 10:43
                    no dokładnie to zszokowała mnie reakcja mamusi, która zabrała dziecko do domu,
                    żeby przebrać, a na mokry piach nawet nie spojrzalauncertain
          • rostka28 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:13
            lilith888 napisała:

            > Powtarzam - na środku placu zabaw- przegięcie. A moje dziecko uczone jest
            > kultury dzień w dzień - ale bez przesady: synu lej w majtusie, bo i tak nie
            > zdążymy do wyjścia. Na Boga - jeden dwulatek powstrzyma zwieracze inny jest
            > jeszcze na to za mały.


            wow, ale macie ogromny plac zabaw, ze nie mozecie doleciec do furtki zanim sie
            dziecko zesika
            • lilith888 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:24
              A wyobraź sobie !!!!! taki duuuuży.
            • franczii Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:48
              u mnie place zabaw sa w parkach, sam plac nie jest ogrodzony tylko jest
              ogrodzenie parkowe, dzieci moga sie bawic wszedzie, wieksze biegaja po krzakach
              i bawia sie w chowanego, czasem w krzaki wleci pilka, itp. Zwykle w parku jest
              toaleta ale jesli park ma bardzo duza powierzchnie to trudno do niej zdazyc. Ale
              gdyby teren placu zabaw byl wydzielony to na pewno bym wychodzila poza
              ogrodzenie zeby dziecko wysikac, tez uwazam, ze to niekulturalne takie
              wysadzanie na srodku.
              • pepsilight Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:56
                zastanawiam sie czy w ogole na forum poruszac ten temat, bo tak mi sie wydaje,
                ze te mamy, ktore nie wysadzaja dzieci na placu zabaw beda sie ze mna zgadzaly,
                zas te, ktore nie widza w tym nic dziwnego, nie beda sie ze mna zgadzaly smile
                co za tym idzie - na bank bedzie dyskusja, pewnie klotnie, jakies niemile slowa,
                obrazanie, jak to zwykle przy kontrowersyjnych watkach
                mnie nie chodzi o to, zeby sklocac i prowokowac klotnie, ale chcialam
                przedstawic swoj punk widzenie i powiedziec, ze takie zachowanie mi - jako mamy
                z dzieckiem - przeszkadza
                ludzie nie zdaja sobie sprawy, ze robia cos, co przeszkadza innym, pewnie jak
                rowniez robie mnostwo bezmyslnych rzeczy, ale wazne, ze zwracac innym na to
                uwage, jak nie w realu, to chocby w internecie
                no,ale i beda w tym watku dwie strony: na tak i na nie i pewnie zadna strona nie
                przyzna innej racji, niestety...
                mnie, jak kos zwraca uwage, ze cos zle robie, na sile nie tkwie przy swoim i nie
                trzymam sie kurczowo swoich racji, pomysle, ze moze faktycznie zle robie
                no i jeszcze jedno: naprawde nie myslmy tylko o sobie i swoich dzieciach, ale
                tez o innych
                • lilith888 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:03
                  pepsilight napisała:

                  > zastanawiam sie czy w ogole na forum poruszac ten temat, bo tak mi sie wydaje,
                  > ze te mamy, ktore nie wysadzaja dzieci na placu zabaw beda sie ze mna zgadzaly,
                  > zas te, ktore nie widza w tym nic dziwnego, nie beda sie ze mna zgadzaly smile
                  > co za tym idzie - na bank bedzie dyskusja, pewnie klotnie, jakies niemile slowa
                  > ,
                  > obrazanie, jak to zwykle przy kontrowersyjnych watkach
                  > mnie nie chodzi o to, zeby sklocac i prowokowac klotnie, ale chcialam
                  > przedstawic swoj punk widzenie i powiedziec, ze takie zachowanie mi - jako mamy
                  > z dzieckiem - przeszkadza
                  > ludzie nie zdaja sobie sprawy, ze robia cos, co przeszkadza innym, pewnie jak
                  > rowniez robie mnostwo bezmyslnych rzeczy, ale wazne, ze zwracac innym na to
                  > uwage, jak nie w realu, to chocby w internecie
                  > no,ale i beda w tym watku dwie strony: na tak i na nie i pewnie zadna strona ni
                  > e
                  > przyzna innej racji, niestety...
                  > mnie, jak kos zwraca uwage, ze cos zle robie, na sile nie tkwie przy swoim i ni
                  > e
                  > trzymam sie kurczowo swoich racji, pomysle, ze moze faktycznie zle robie
                  > no i jeszcze jedno: naprawde nie myslmy tylko o sobie i swoich dzieciach, ale
                  > tez o innych

                  Bardzo ładnie napisane (poważnie)i przyznaję Ci rację. Będę starała się
                  "walczyć" z moim dzieckiem na wszelkie sposoby ale tak jak napisałam nie robię
                  tego celowo i nie na środku placu zabaw i nie nagminnie (wyjątkowe sytuacje) i
                  nie uważam siebie pomimo tego faktu za osobę nie znającą się na kulturze - tu
                  troszeczkę poczułam się urażona.
                  • pepsilight Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:05
                    lilith888 napisała:


                    > Bardzo ładnie napisane (poważnie)i przyznaję Ci rację. Będę starała się
                    > "walczyć" z moim dzieckiem na wszelkie sposoby ale tak jak napisałam nie robię
                    > tego celowo i nie na środku placu zabaw i nie nagminnie (wyjątkowe sytuacje) i
                    > nie uważam siebie pomimo tego faktu za osobę nie znającą się na kulturze - tu
                    > troszeczkę poczułam się urażona.

                    sorki za ten brak kultury - ja wiem, ze czasem robimy cos, co moze przeszkadzac
                    innym, a nie zdajemy sobie z tego sprawe smile
                    ja tez tak robie, zdarzylo sie kilka razy wink
                • franczii Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:03
                  Wlasciwie to powinnas napisac: "Jesli nie myslicie o innych dzieciach to myslcie
                  chociaz o swoich, przeciez one tez sie na tym placu bawia, wiec nie wysadzajcie
                  gdzie popadnie" Moze to by podzialalo:-B Ale tutaj w tym watku chyba nikt nie
                  poparl wysadzania na terenie placu zabaw raczej wszyscy sa za szukaniem
                  ustronnego miejscasmile
                  • pepsilight Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:06
                    franczii napisała:

                    > Wlasciwie to powinnas napisac: "Jesli nie myslicie o innych dzieciach to myslci
                    > e
                    > chociaz o swoich, przeciez one tez sie na tym placu bawia, wiec nie wysadzajcie
                    > gdzie popadnie" Moze to by podzialalo:-B Ale tutaj w tym watku chyba nikt nie
                    > poparl wysadzania na terenie placu zabaw raczej wszyscy sa za szukaniem
                    > ustronnego miejscasmile

                    tak tak - ustronne, ale nie na placu zabaw (bo pod tymi drzewkami, parkanami tez
                    sie bawimy smile
                    • franczii Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:09
                      Zgadzam sie, na terenie placu zabaw mnie samej by do glowy nie przyszlo ale na
                      terenie kilkuhektarowego parku juz chyba moznawink
      • nnninaaa Re: Sikanie na placu zabaw 29.09.09, 10:10
        taaaa... A za dwadzieścia lat, jadąc sobie samochodem, zobaczymy takich już
        mężczyzn beztrosko lejących przy ulicy, jakby nie mogli pójść 5 m dalej za
        drzewo. Czym skorupka za młodu nasiąknie... Dla mnie jest to obrzydliwe. I
        wyjście poza plac zabaw nie wymaga przejścia kilometra, naprawdę. Trochę
        szacunku dla innych.
    • beliska Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:25
      Bardzo mnie wkurza takie wysadzanie dziecka. Mama siku, a mama tam gdzie dziecko stoi, ściąga spodnie. Fuj. Nawet moja bardzo dobra koleżanka tak robi i to o zgrozo w moim ogrodzie. Delikatnie mówiłam, by tego nie robiła, ale chyba trzeba wprost powiedziec, ze potem moje dziecko obsikane liście czy trawę do ust będzie wkładało.
      Mozna przeciez uczyc dziecko, że odejdziemy kilka kroków i poszukac ustronnego miejsca, a nawet jak się zleje w pory, to i tak lepiej niż uczyc sikania gdzie popadnie. To w końcu czynnośc fizjologiczna i jakies minimum kultury nalezy zachowac, jak i szacunku dla własnego dziecka, by nie musiało wystawiac pupy przy wszystkich.
      • rostka28 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 15:34
        beliska napisała:


        > Mozna przeciez uczyc dziecko, że odejdziemy kilka kroków i poszukac ustronnego
        > miejsca, a nawet jak się zleje w pory, to i tak lepiej niż uczyc sikania gdzie
        > popadnie. To w końcu czynnośc fizjologiczna i jakies minimum kultury nalezy zac
        > howac, jak i szacunku dla własnego dziecka, by nie musiało wystawiac pupy przy
        > wszystkich.
        >
        dokladnie, chyba zreszta na tym polega odpieluchowywanie, ze miedzy innymi
        dziecko ma trzymac siku
        jesli mowi, ze chce siku i w tym momencie sika, to chyba to jeszsze daleka droga
        do zjecia z pupy pampersa
        moje dziecko bylo nauczone sikac nie na placu zabaw, wlasnie z szacunku do
        innych dzieci
        nawet jak sie by posikalo (co sie nie zdarzylo, bo mimo duzego placu zabaw dalo
        sie wyjsc poza jego teren nie moczac majtek), to mam zapas ubranek (to przeciez
        normalne przy odpieluchowywaniu)
        a co ze sklepami, miejscami publicznymi - przeciez tam tez dziecko moze nie
        zdazyc doleciec do wc - i co? mamy je wysadzac w sklepie?
        ja swoje dziecko ucze kultuty, a wedlug mnie sikanie na placu zabaw nie jest
        kulturalne
    • nataliam2 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:19
      Nam też się zdarzy że syn sika w parku. Niestety nie mam szans na wyjście z
      parku i zrobienia siusiu bo od razu jest chodnik, bez zieleni a za chodnikiem
      ulica. Wolę chyba żeby dziecko robiło w parku pod drzewkiem niż na skrzyżowaniu.
      • lilith888 Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:23
        nataliam2 napisała:

        > Nam też się zdarzy że syn sika w parku. Niestety nie mam szans na wyjście z
        > parku i zrobienia siusiu bo od razu jest chodnik, bez zieleni a za chodnikiem
        > ulica. Wolę chyba żeby dziecko robiło w parku pod drzewkiem niż na skrzyżowaniu
        > .

        No u nas niestety wokół placu zabaw też sam asfalt i uliczki i żadnej zieleni
        wokół...stąd ta desperacja z trawą na placu zabaw.
      • pepsilight Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 16:23
        nataliam2 napisała:

        > Nam też się zdarzy że syn sika w parku. Niestety nie mam szans na wyjście z
        > parku i zrobienia siusiu bo od razu jest chodnik, bez zieleni a za chodnikiem
        > ulica. Wolę chyba żeby dziecko robiło w parku pod drzewkiem niż na skrzyżowaniu
        > .
        mnie nie chodzilo o park, tylko o plac zabawsmile
    • mniemanologia BTW 28.09.09, 16:45
      Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego robi się takie super
      wybajerzone i wypasione place zabaw, bezpieczne, z atestami i
      kolorowe, przy których nie ma ani jednego głupiego toi-toia? Że już
      nie ma co pomarzyć nawet o takich dla dzieci, nawet
      takich "narciarzach"...
    • mama-ola Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 17:05
      U nas na placu zabaw też sikają sad Ale ja to właściwie rozumiem,
      nie doleci się z dzieckiem do domu.
      • batutka Re: Sikanie na placu zabaw 28.09.09, 22:44
        tak mi teraz przyszlo do glowy, ze moze w czasie odpieluchowywania na plac zabaw
        warto nosic ze soba nocnik - moze to rozwiazaloby problem (jesli dziecko nie
        dobiega na siku poza plac zabaw)
        • deela Re: Sikanie na placu zabaw 29.09.09, 01:18
          taaa piec nocnikow i bog wie co jeszcze
          ja tam ide z mlodym w rog placu i sika
          i KONIEC, ja mam jeszcze niemowle w wozku, zanim bym sie z placu wytarabanila z
          wozkiem i poleciala bog wie gdzie to jak nic mlody bylby do przebrania, a
          dziecka w wozku na placu nie zostawie, czemu nie? jak komus nie starcza
          wyobrazni to nie bede tlumaczyc
          a zreszta przy plocie i i pies naszcza z drugiej strony, wiec bez przesady
          to mnie akurat nie razi
          za to razi mnie jaranie na placu zabaw, ale to inna inszosc
    • grace.4 Re: Sikanie na placu zabaw 29.09.09, 06:52
      mamy duuuzy plac zabaw, gdy maly wola siku i ja akurat nie moge go karmic
      mowie mu,za ktory krzaczek czy drzewko ma isc, tak z dala,ale jednak
      blisko. rozumiem zalatwianie sie na samym srodku budzilo by moja
      bulwersacje, ale opodal jednak nie. wiem,ze mocz czy numer 2 to jednak
      odchody,ale dziecko to dziecko jednak. nawet psa nie da sie wytresowac w
      mig. poza tym dlatego zawsze sie myje rece po powrocie do domu, nie tylko
      dzieci skacza po zieleninie ( lojej, nieraz widze skutki nastepnego
      dnia). ja tez sie czasem brzydze, no ale kazdy ma inne podejscie.
      pozostaja mydelka anytbakteryjne na bazie alkoholu i to stosuje.
Pełna wersja