elllare
06.10.09, 13:13
Moja córeczka właśnie skończyła 11 miesięcy. Od samego początku kiepsko śpi w
nocy ale ostatnio to już tragedia.
Zasypia około 21 i teoretycznie śpi do 9 rano ale niestety potrafi się budzić
co godzinę - półtorej. Z reguły siada w łóżeczku i płacze. Kładę ją z
powrotem, daje pić (ale robi tylko łyczek wody ) i idzie spać dalej i tak całą
noc - budzi się po jeden łyczek wody. Próbowałam dawać jej mleczko ale wypija
max 10 ml. i za godzinę to samo. Jak była mniejsza i jeszcze na cycu to robiła
to samo co godzinę a nawet częściej pobudka pociągła cyca max. minute i spać
dalej. I tak jest do dzisiaj. Jak próbowałam ją ignorować żeby sama nauczyła
się zasypiać po przebudzeniu to całkiem się rozbudza i potem problem żeby znów
ją uspać. Najciekawsze jest to że około 6-7 rano to się kończy i do 9 śpi bez
przerw i naprawdę twardo.
Proszę pomóżcie bo coraz ciężej jest mi wstawać do pracy po 8, 10 czy 11
pobudkach nocnych. Nadmienię że nie chodzi to o zęby bo już ma 6 które szybko
wyszły i teraz na razie nic nie idzie. Poza tym zęby nie idą cały czas a robi
to od urodzenia.
PS. Nasz rekord to dwie noce kiedy tylko 3 razy wstawałam
Nie będę opisywać wszystkich pomysłów jakie miałam by się z tym uporać bo i
tak nie przyniosły rezultatu, dlatego też będę wdzięczna za każdą radę