gosia2122
06.10.09, 13:45
Syn kończy w październiku 3 lata.
Dziś zaprowadziłam małego na sale. Po chwili synkowi zachciało się
sikać i Pani poszła z nim do ubikacji.
Słyszałam ze sobie jeszcze trochę popłakuje wiec stanęłam na
schodach tak żeby syn mnie nie widział i nasłuchałam co się dzieje-
(ona myślała ze ja poszłam)
i nagle słyszę „CZEGO SIĘ DRZESZ ” –GŁOŚNO I STANOWCZO DO MOJEGO
DZIECKA
Zdębiałam, po prostu zamurowało mnie . Byłym już spóźniona do pracy…
wiec poszłam a teraz żałuje ze nic nie zrobiłam… Powinnam zwrócić
jej uwagę czy dać sobie spokój…?
Później dowiedziałam ze babka opiekuje się grupa 5-latków.
Czy zdarzyła się Wam podobna sytuacja a może to jest normalne i ja
panikuje?