Dziecko w pociągu

07.10.09, 16:45
Czy ktos może mi podać jakąś podstawę regulaminową, jak wygląda
podróż z dzieckiem w przedziale "dla osób z dzieckiem do lat 4"?

Ostatnio bowiem kolezanka uświadomiła mnie, że osoby "bezdzietne"
moga tam wchodzić i zajmować miejsca, muszą jedynie ustąpić miejsca
na żądanie "dzietnego" pasażera, no i bez słowa sprzeciwu znosić
ewentualne zapachy, ruchy, hałasy. True or false?
    • mniemanologia Re: Dziecko w pociągu 07.10.09, 16:58
      Już mam.
      Znalazłam regulamin
      www.pr.pkp.pl/img_in//GALERIA/prawo/RPO-PR-17-09-2007r.pdf
      i stoi tu:
      "3. Prawo do zajmowania miejsc wyznaczonych dla:
      1) podróżnych z dziećmi w wieku do lat 4 i kobiet w ciąży – mają te
      osoby, dla których zostały one przeznaczone.
      Opiekunem dziecka może być tylko jedna osoba.
      Kobietę w ciąży kierownik pociągu lub osoba upoważniona do kontroli
      może w razie wątpliwości poprosić o okazanie zaświadczenia
      lekarskiego;
      (...)
      5. W przypadku przepełnienia pociągu, wyznaczone miejsca, nie zajęte
      przez uprawnionych wymienionych w ust. 3, mogą być zajmowane przez
      innych podróżnych, jednak tylko do czasu, gdy okaże się potrzeba
      zwolnienia tych miejsc uprawnionym osobom."

      Czyli - ja jadę w tym przedziale, ale mąż podróżujący z nami już
      nie, a tym bardziej inne osoby, jeśli pociąg nie jest przepełniony.
      • jusia80 Re: Dziecko w pociągu 07.10.09, 17:47
        ja jeźdze często pociągiem z dzieckiem i jak nie ma zbyt dużo ludzi w pociągu to
        mąż siedzi z nami i nigdy jeszcze konduktor jakoś nie zwrócił na to uwagismilesmilesmile
        • roneczka Re: Dziecko w pociągu 08.10.09, 00:13
          Ja kiedyś jechałam z warszawy do częstochowy to siedzieliśmy w takim
          przedziale sami. Ludzi jechało multu, ale nikt nie wsiadł do
          przedziału bo kateczka ich chyba respektowała, ale za to jak
          wracałam to ledw takowy przedział znalazłam, bo kartkę ktoś zdarł no
          i siedziało mase nie-matek ina pewno nie dzieci sad(( Ledwo tam się
          wcisneliś z synkiem. Trzymałam go na kolanach aż do warszawy sad((
    • deodyma Re: Dziecko w pociągu 08.10.09, 08:49
      dwa miesiace temu jechalismy z Olsztyna do Rybnika z dzieckiem w
      przedziale dla "kobiet ciezarnych i matek z dziecmi do lat 4" ( tak
      sie to chyba dokladnie nazywa) i przez bite 10 gopdzin, ktore
      spedzilismy w pociagu, nikt nam do przedzialu nie wszedl.
      maz tez mi opowiadal, ze gdy kiedys, dawno temu, jechal na tej samej
      trasie do rodzicow, w tymze przedziale jechala rodzina z dzieckiem i
      gdy ktos chcial sie przysiasc, wypraszali pasazerow z przedzialu.
      wniosek z tego taki, ze jesli ktos chce soe do Was dosiasc, nie masz
      obowiazku wpuszczac tej osoby do przedzialu.
      jesli o mnie chodzi, pozwolilabym jechac, gdyby ktos zapytal, czy
      moze sie przysiasc, ale jak juz wspominalam, w ciagu bitych 10
      godzin na trasie Olsztyn -Rybnikk, jak tez Rybnik-Olsztyn, nikt nie
      wchodzil nam do przedzialu.
      jechalismy samismile
      • deodyma Re: Dziecko w pociągu 08.10.09, 08:52
        zapomniala dodac, ze Olsztynie, gdy wsiedlismy do pociagu, maz
        poszedl do konduktora, zeby otworzyl nam przedzial, poniewaz sa one
        zamykane, wiec nikt przed Toba nie moze tam wejsc, no chyba ze sa to
        wlasnie matki z dziecmismile
        • roneczka Re: Dziecko w pociągu 08.10.09, 09:01
          tak czasami są zamykane. Jak sie wsiada, od razu trzeba powiedzieć
          konduktorowi, to pomoż takowy znaleźć, ewentualnie otworzy i wyprosi
          jak miejsce zajmą nieuprawnieni.
    • ciociacesia ostatnio na karteczkach 08.10.09, 09:15
      jest napisane ze osoby 'nieprawnione' nie maja prawa zajmowac miejsc w tym
      przedziale. no i na dziecko przypada tylko jeden rodzic
      • mniemanologia Re: ostatnio na karteczkach 08.10.09, 10:11
        Ufff, to dobrze, że jest taka informacja na drzwiach.
        I wymyśliliśmy sposób, jak mogę jeździć tam z mężem - ja jako
        kobieta w ciąży, on jako opiekun dziecka big_grin
        • deodyma Re: ostatnio na karteczkach 08.10.09, 11:00

          > I wymyśliliśmy sposób, jak mogę jeździć tam z mężem - ja jako
          > kobieta w ciąży, on jako opiekun dziecka big_grin
          >




          na przedziale jest kartka, ktora informuje, ze przedzial jest
          wlasnie dla kobiet ciezarnych i matek z dziecmi do lat 4.
          co do jazdy w przedziale, nie jechalam tylko sama z dzieckiem, bo
          maz jechal z nami i nawet piessmile
          konduktorzy nic nie mowili, tylko gdy jechalismy juz w droge
          powrotna, w Czestochowie wsiadla konduktorka, ktora zazadala
          ksiazeczki zdrowia dziecka...
          a poniewaz ja na wszelki wypadek mialam ja przy sobie, wiec
          pokazalam i tyle.
          pewnie chciala sprawdzic w jakim dziecko jest wieku a nie mialo
          wtedy jeszcze 2 latbig_grin
          • mniemanologia Re: ostatnio na karteczkach 08.10.09, 12:17
            deodyma napisała:

            > > I wymyśliliśmy sposób, jak mogę jeździć tam z mężem - ja jako
            > > kobieta w ciąży, on jako opiekun dziecka big_grin
            >
            > na przedziale jest kartka, ktora informuje, ze przedzial jest
            > wlasnie dla kobiet ciezarnych i matek z dziecmi do lat 4.

            Matek? czy osób podróżujących z dziećmi do lat 4?
            Anyway, nikt by mi męża z przedziału w opisanym przeze mnie
            przypadku wywalić nie mógł.
Pełna wersja