jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o rady

15.10.09, 16:54
mój 2,8-letni synek
konkretna sytuacja
od rana ma zły dzień,denerwuje się z byle powodu,wybuchy złości i płaczu
napięta sytuacja,ja też tracę pomału cierpliwość
wkońcu jest kara,słusznie za powtarzającą się czynność
3minuty-oczywiście kara przyjeta z płaczem i złością
podczas kary zostają wyrzucone ubrania z szafy...no właśnie
JAKA POWINNA BYć MOJA REAKCJA?przedłużyć karę...zgłupiałam pierwszy raz
zdażyła sie nam -mi i synkowi- taka sytuacja,nie wiedziałam jak zareagować
proszę o porady
    • agnieszka_i_dzieci Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 15.10.09, 18:33
      przedłużyłabym kare o czas sprzątania...
      Dokładniej kazała synowi posprzątać razem ze mną- syn podaje ubrania, ja wkładam
      do szafy. Nie odchodzi dopóki nie będą ubrania wszystkie na miejscu
      • klaudia.34 Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 15.10.09, 21:01
        agnieszka_i_dzieci napisała:

        > przedłużyłabym kare o czas sprzątania...
        > Dokładniej kazała synowi posprzątać razem ze mną- syn podaje ubrania, ja wkłada
        > m
        > do szafy. Nie odchodzi dopóki nie będą ubrania wszystkie na miejscu
        zgadzam sie tez bym tak zrobila
        • ola_motocyklistka Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 15.10.09, 21:45
          też bym tak zrobiła, ew. przedłużyłam jeszcze karę o kolejne 3 min bez
          dodatkowych czynności aż do skutku. Po upływie i prawidłowym odbyciu kary
          posprzątałabym razem z dzieckiem.
    • jaad33 Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 15.10.09, 23:23
      Ja nie wiem o co wam poszło, ale egzekwowanie kary (nawet z założeniem że była słusznie nałożona) w sytuacji histerii do niczego nie prowadzi IMHO.
      Jest nieznośny, kapryśny, wszystko na nie, złość z żadnego powodu -każdy z nas tak miewa, z tą różnicą, że dorosły radzi sobie jakoś z własnym nastrojem, bo ma dorosłą psychikę. W przeciwieństwie do małego dziecka, którego psychika dopiero się kształtuje . Czy karanie go za to jest dobrą drogą? Nie wiem, może się sprawdza, nie próbowałem. Póki co działa jak na razie technika kontrolowanego ignorowania histerii, wyryczenia, wypłakania, wytarcia łezków i ponownego podjęcia negocjacji. Każdy może mieć swój zły dzień, dwulatek też. Ale ty zaciśniesz zęby i zrobisz co trzeba. A mały nie umie, bo jest za mały. Karzesz go za to że nie umie sobie poradzić ze swoimi emocjami, czy za to, że Ty nie potrafisz sobie poradzić z jego emocjami?

      Jaka powinna być Twoja reakcja? Nie wiem, bo za mało napisałaś. Przedłużanie kary w nieskończoność - ze świadomością że pierwsza runda kary nie zadziałała - to dobry pomysł? IMHO to tylko eskalacja problemu. Pokażesz mu swoją siłę, odporność na ryk, a jak zacznie protestować siłowo, to co, przywiążesz go do kaloryfera? Należy pokazać dziecku kto rządzi w domu, ale niekoniecznie tą drogą. Trzeba znaleźć inny sposób, może zastanawiając się co jest przyczyną całej afery. Nie traktuj go jak dorosłego (ja sam się na tym łapię jeszcze), bo nim nie jest. Spróbuj go zrozumieć (trudne jak skurczybyk). Jeżeli dogadasz się z nim na JEGO płaszczyźnie, sukces murowany. Jeżeli będziesz oczekiwać że on dogada się z Tobą na Twojej - poległaś.

      No nie ma letko smile

      "Nie warto uciekać przed nieuniknionym, gdyż wcześniej czy później trafia się w miejsce, gdzie nieuniknione właśnie przybyło i czeka."
      • roneczka Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 16.10.09, 09:17
        MOże się nudzi, albo ta pogoda depresyjnie na niego działa.
        Mój synek też wczoraj był marudny, płakał, wnerwiał sie , na dodatku
        sąsiad wiertarą wiercił.
        Wyciągnęłam go na rower,trochę zmienił otoczenie i jak wstał po
        drzemce było o niebo lepiejsmile)

        Ja jak mam taką sytuację, to rzucam wszystko -pranie, sprzątanie,
        zakupy, obiad i zajmuję sie dzieckiem - i wtedy dużo, dużo miłości
        bo tak jak jaad33 napisała nie kara się za emocje zwłaszcza tak
        małego dziecka.
        Może postaraj sie go zająć czymś interesującym, byc może wymaga
        więcej Twojej uwagi? MOże takim zachowaniem stara się zwrócić na
        siebie swoją uwagę?
        • roneczka Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 16.10.09, 09:18
          roneczka napisała:
          MOże takim zachowaniem stara się zwrócić na
          > siebie swoją uwagę?


          miało być Twoją uwagę.
      • asia06 Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 16.10.09, 18:03
        Świetna wypowiedź. Nic dodać, nic ująć.
    • ata99 Re: jak zareagować w takiej sytuacji???proszę o r 16.10.09, 15:17
      Też myślę podobnie jak jaad33. Mam synka w wieku twojego dziecka i
      takie złe dni zaczęły się pojawiać, odkąd jest paskudna pogoda.
      Pochmurno, szaro, mały uwielbia słońce i jest marudny czasem
      okropnie.Czasem jestem zmęczona i miałabym ochotę zadziałać na ostro,
      ale to nie ma sensu. Przecież to nie jego wina, że mama jest
      zmęczona. Trzeba przeczekać, przytulić, zająć czymś, odwrócić uwagę.
      Nie dać się sprowokować, bo później jest tak jak w twoim poście i co
      dalej? Nie jestem zwolenniczką karania za marudzenie małego
      dziecka.Póki co trzeba zwolnić i pobyć z małym smutasem i złośnikiem,
      chociaż tyle jest do zrobienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja