magdulichaa 20.10.09, 14:38 szukam rozporządzenia na temat ruchu na świeżym powietrzu w przedszkolach, macie, wiecie gdzie to znajdę, nie chce mi sie szukać a może ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bpauli Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 20.10.09, 14:40 Ja też z chęcią się dowiem, żeby podeprzeć się przy rozmowie w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
bpauli znalazłam!!!! 20.10.09, 14:46 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ1) z dnia 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół Dziennik Ustaw z 2009 r. Nr 4 poz. 17 www.lex.com.pl/serwis/du/2009/0017.htm Odpowiedz Link Zgłoś
rostka28 Re: znalazłam!!!! 20.10.09, 15:23 jak ja uwielbiam takie rozczeniowe mamy, co to w rozmowie z przedszkolem podpieraja sie rozporzadzeniami prawnymi Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: znalazłam!!!! 20.10.09, 17:04 rostka28 napisała: > jak ja uwielbiam takie rozczeniowe mamy, co to w rozmowie z przedszkolem > podpieraja sie rozporzadzeniami prawnymi Moja droga czasami jak nie machniesz dokumentem to sobie możesz tylko pogadać bo mają Cię gdzieś...a tak chce nie chce musi się stosować do przepisu Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Slonko 21.10.09, 09:22 czesc Slonko Jak dzieciaki? Z tego co widze, a raczej czytam, to Ale dałas do przedszkola.... Jak sie zaaklimatyzowala? Chodzi do "normalnego" czy integracyjnego? Jakos specjalnie trzeba na nia uwazac? Madzia tez poszla. Strasznie sie balam ale ja dalam. chodzi do normalnego. poinformowalam tylko panie o chorobie. Ogolnie chodzi chetnie, choc poczatek byl strasznie trudny. Teraz chetnie zostaje ale za to placze jak tylko jest po obiedzie a ja jeszcze nie przyszlam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Slonko 21.10.09, 09:33 Hej. Dzieciaki chore...Z Szymem wróciłam wczoraj ze szpitala, miał zapalenie ucha, teraz ALka ma anginę podobno...dzisiaj Szymek ma gorączkę więc nie wiem czy zaraziła go ona czy dorobił się rota w szpitalu, eh... Poza tym super, Ala chodzi do zwykłego przedszkola które uwielbia, rozpacz jest w weekend albo jak jest chora i nie może iść. O chorobie nikogo nie informowałam bo nie widziałam potrzeby. W pierwszy dzień rozbiła sobie głowę i napędziła nam trochę stracha bo wiadomo jak to jest z urazami głowy u naszych dzieci...przyznam że od tego czasu co mnie trochę niepokoi skarży się na bóle głowy czasami, więc chyba dla świętego spokoju to sprawdzimy a już myślałam, że rezonans odłożymy do czasu aż da go sobie zrobić bez narkozy...... Odpowiedz Link Zgłoś
angel-marta Re: znalazłam!!!! 22.10.09, 12:46 jak ja lubie takie mamy co juz z góry wiedzą o co innym chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: znalazłam!!!! 20.10.09, 15:43 I co, jest tak jak czytałam, że 1/5 czasu powinna być na podwórku? W rozliczeniu tygodniowym. No niestety w moim przedszkolu tak nie ma, ale wiadomo że czasem pogoda pokrzyżuje plany (gdy wieje i pada). Niestety moje przedszkole nie wychodzi na dwór większość jesieni i zimy, nawet jak według mnie jest wspaniała pogoda, tylko zimno - no bo o tej porze roku jest zimno, a to już rola rodziców by dali odpowiednie ubrania dziecku, rękawiczki na zmianę itp. Odpowiedz Link Zgłoś
sonia-3 Re: znalazłam!!!! 20.10.09, 17:00 Spacery to bardzo dobra sprawa, w przedszkolu mojej córki nie ma z tym problemu, ale ja bardzo dziekuję za takie spacery jak jest niezbyt ładna pogoda. Dzieci idą do ogródka i wtedy kurtka obowiązkowo do prania i jak dziecko ma jedną to w czym ma iść na drugi dzień do przedszkola?. Poza tym ubiór dzieci pozostawia dużo do życzenia np. rajstop pani już nie założy pod spodnie, a dziecko z regóły o tym nie pamięta. Podkoszulki w rajstopy nie wciągnie - całe plecy gołe - itd , itd.... Przeziębienie murowane. I bez tego choruje non stop. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: znalazłam!!!! 20.10.09, 17:28 A moze wlasnie dlatego choruje, bo jest przegrzewane. Coz to takiego kupic w second hand druga kurtke za grosze. Nawet jak sie zabrudzi, do od zalozenia brudnej kurtki jeszcze nikt nie umarl. Rajtuzy sa zbedne pod spodnie, dzieci na placu zabaw biegaja i nie musza byc opatulone w 5 warstw. I tak wlasnie zdychaja wyjscia na swieze powietrze przez takich wlasnie rodzicow, co to rajtuzy, szaliki, 3 swetry, kurtki, nauszniki itd. Dzieci nie choruja od zimna tylko od mikrobow, jak siedza caly dzien i kisza sie w zamknietym pomieszczeniu to wymieniaja miedzy soba wszystko co "dobre" i dlatego choruja. Odpowiedz Link Zgłoś
ana_w_welonie Re: znalazłam!!!! 20.10.09, 20:13 Popieram w całej rozciągłości! W pzedszkolu mojego dziecka codziennie wychodzą na spacer lub do ogródka i jeszcze nigdy mie chorował. Ale ja nigdy go nie przegrzewałam. Zresztą, tak szaleje że gdybym miała mu jeszcze zakładac dodatkowe ubranie to byłby cały mokry a to właśnie jest najszybsza droga do przeziębienia a nie niska temperatura. Uważam,że lepiej założyc za mało niż za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: znalazłam!!!! 21.10.09, 08:51 Szkoda że u nas nie ma przedszkola, w których zajęcia praktycznie cały czas odbywają się na dworzu. Tzw. Lesne przedszkole: en.wikipedia.org/wiki/Wood_kindergarten ty foty: www.waldkindergarten-buxtehude.de/3.html Tamte dzieci na 100% są zdrowsze niż te piecuchy, które na dwór nie wyjdą bo nie mają rajstop pod spodniami, bo koszulka nie wpuszczona w spodnie (OMG!). Siedzą te nasze bidne dzieciaki w przegrzanych salach i mnożą bakterie i wirusy Odpowiedz Link Zgłoś
sonia-3 Re: znalazłam!!!! 21.10.09, 10:44 Nie przegrzewam dziecka, a choruje bo rodzice przyprowadzają chore dzieci- dla niektórych katar to nie choroba , a dla mojego dziecka to właśnie początek choroby , bo zaraz ma zapalenie ucha. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: znalazłam!!!! 21.10.09, 12:03 Soniu mój syn właśnie też miał zapalenie ucha od kataru ale....nie zwalam tego na katar od innych dzieci bo uważam, że wina za to zapalenie jest wyłącznie moja. Odpowiedz sobie na pytania czy jak dziecko ma katar to regularnie nawilżasz nosek, ściągasz wydzielinę jak dziecko jej nie wysmarka, czy śpi z głową ułożoną wysoko, czy było szczepione na pneumokoki i przede wszystkim czy aby na pewno to było zapalenie ucha? Odpowiedz Link Zgłoś
sonia-3 Re: znalazłam!!!! 21.10.09, 12:44 Już odpowiadam - nos dmuchamy regularnie, córka ma 5 lat więc nie ma z tym problemu, sól morska w stałym użytku, w pokoju temp 21 stopni i nawilżacz powietrza Venta, a jeśli chodzi o uodpornienie to ;rybomunyl, tran, bioaron c, immunoglukan,syrop z czosnku, cytryny i miodu, i sama już nie pamiętam co jeszcze. Wszystko to podawane nie na raz tylko w ciągu całego ubiegłego roku przedszkolnego. Oczywiście do tego stała opieka laryngologiczna . A perforacja błony bębenkowej przemawia za tym że to jednak było zap. ucha. Poza tym pozostałe zapalenia zawsze były diagnozowane w szpitalu przez laryngologa. Kończy sie przedszkole - i jak ręką odjął. Od końca września ( poszła do przedszkola w tym roku trochę póżniej)- chodziła tydzień i już 3-ci tydzień chora, a zaczęło sie od katarku. Na szczęście uszy- zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: znalazłam!!!! 21.10.09, 15:11 a pneumokoki? była szczepiona? jak ma pneumokoka albo inne dziadostwo to katar tak będzie się kończyć, nie ma przerośniętego migdała? musi być jakaś przyczyna tego, że od głupiego kataru dziecko choruje. Jak byłaś u laryngologa to na pewno zapalenie ucha. Mój ma refluks żołądkowo-przełykowy więc tutaj też problem Odpowiedz Link Zgłoś
mamaly Re: znalazłam!!!! 21.10.09, 22:36 Zgadzam się całkowicie. Moja córka chodziła do przedszkola w Niemczech. Nie było to leśne przedszkole, ale zwykłe miejskie. Jednak w Niemczech ogromną wagę przykłada się do przebywania na świeżym powietrzu i wogóle na etapie przedszkolnym do rozwoju fizycznego. Dzieci w tym wieku nie chodzą na dodatkowe zajęcia na angielski, gitarę czy garnarstwo, ale na łyżwy/narty, taniec, konie czy gimnastykę. W przedszkolu dzieciaki były codziennie ok. 3 h na dworze. Tylko naprawdę paskudna pogoda była przeciwwskazaniem i taka zdarzała się kilka razy w roku. Moja córka biegała zimą bez rękawiczek, niedokładnie zapieta, z rozwiązanym szalikiem. Najwyraźniej było jej ciepło. Córka łapała w przedszkolu 1-2 wirusówki rocznie. Obecnie zaczęła chodzić do szkoły. Poza tym nie stosuje się żadnych środków wzmacniających odporność, nie stosuje się leków wspomagających leczenie najdrobniejszego kataru. Organizm sam musi nauczyć się zwalczać infekcje, a nie nauczy się tego skutecznie jeżeli będzie cały czas wspomagany. Farmakologicznie leczy się infekcje bakteryjne, ale nie wirusowe. Ale muszę też przyznać, że diagnostyka jest lepsza i wymaz z gardła czy badanie krwi odbywa się na miejscu w gabinecie lekarza. No i muszę przyznać, że dzieci w Niemczech chorują dużo mniej. A. Odpowiedz Link Zgłoś
monikanu Re: znalazłam!!!! 04.11.09, 11:55 dokładnie tak robią , jesienią czy zimą dzieci wychodzą nie ubrane na dwór i przeziębienie murowane. U mojego syna w przedskolu jest dokładnie tak samo. Rajstop nie założą bo po co, a potem sie tłumaczą ,że oni byli tylko na chwilkę bardzo krótko ....mnie krew zalewa. Tak samo na zjęciach gimnastycznych też okna roztwierają bo duszno ...a dzieci spocone , wiaterk zimny owieje i jak w banku masz ,że twoja pociecha będzie chora. Moim zdaniem to jest celowe , nie przyjdzie potem połowa grupy i jest luzik. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 15:28 Hm. A czy Wam, drogie Mamy, chce się spacerowac w taka pogodę, jak mamy dziś - cały dzien mży, wieje, szaro, buro i ponuro? Huśtawki mokre, zjeżdżalnie mokre, karuzele mokre, drabinki mokre, piaskownica zakryta, co tu robic? Można spacerowac, ale u nas przedszkole (nasze i dwa pozostałe też) przy dośc ruchliwej ulicy, parku w okolicy nie ma, deptaków nie ma, może jakieś boczne uliczki, ale zaraz rodzice krzyczą, że dzieci przy ulicy chodzą, że niebezpiecznie, że spaliny wdychają... Ja tam wolę, by w taką pogodę w sali posiadzieli. Nauczycielka "z głową", pomysłów ma mnóstwo, a może wkońcu błyśnie słonko i jakiś niewielki mrozek to i wyjśc przyjemniej będzie i każdemu humor się poprawi Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 15:34 U mnie pogoda piękna i gdyby nie chore dzieciaki chętni bym wyszła. Myślę, że pod pojęciem spacer nie kryje się tutaj chodzenie parami po wydeptanych ścieżkach, jak nauczyciel z głową to na każdą pogodę coś wymyśli do roboty na dworze. U nas plac zabaw to porażka, więc różnica żadna czy dzieci wychodzą na niego latem czy zimą tak czy owak wychowawca musi im jakoś ten czas zorganizować. P.S jak leje, mocno wieje to dzieci nie wychodzą, pewnie jak będzie minus 20 też nie będą ale chyba nie o to tutaj chodzi w tym wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
sonia-3 Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 15:48 Na pneumokoki nie była szczepiona- bo na temat szczepień są różne opinie- jedni mówią szczepić, drudzy absolutnie nie. Ja osobiście trochę sie boję szczepionek. Moja córka po prawie każdym szczepieniu obowiązkowym reagowała temperaturą, a i widziałam chłopca z ciężkim uszkodzeniem układu nerwowego co było powikłaniem po szczepieniu- tyle że innym. Natomiast co do migdała to 3-ch laryngologów orzekło,że nie jest tragiczny i na razie nie do usunięcia i nikt nie wie skąd te zapalenia uszu. Mam nadzieję że te zapalenia uszu więcej się nie powtórzą. Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 16:54 Oby tak było, tez w to wierzę. Co do szczepień też nie przepadam i dlatego Młody póki co zaszczepiony nie był w pierwszym roku i tak kalendarz załadowany na maksa, teraz po ostatnich przebojach z uchem będzie bezwzględnie. Na zachodzie gdzie szczepienie to jest obowiązkowe liczba zapaleń ucha zmalała bardzo. Oczywiście będzie kicha jak to nie pneumokok akurat no ale tym wymogę jak się nieszczęście ponownie zdarzy pobranie wydzieliny do badania to zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 17:11 ga-ti napisała: > Hm. A czy Wam, drogie Mamy, chce się spacerowac w taka pogodę, jak mamy dziś - > cały dzien mży, wieje, szaro, buro i ponuro? Pewnie, że mi się nie chce - ale nie chce mi się też codziennie z łóżka rano wstawać, żeby starszą do przedszkola wyprawić, młodszemu śniadanie zrobić, posprzątać, poprasować, obiad ugotować, uśpić, nakarmić itd. Wiele rzeczy mi się nie chce, ale trzeba je robić. Hartownie dziecka polega na budowaniu jego odporności na różne warunki pogodowe, a nie na siedzeniu w ciepełku sali i czekaniu aż słonko wyjrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 21:41 ga-ti napisała: > Hm. A czy Wam, drogie Mamy, chce się spacerowac w taka pogodę, jak mamy dziś - > cały dzien mży, wieje, szaro, buro i ponuro? > Huśtawki mokre, zjeżdżalnie mokre, karuzele mokre, drabinki mokre, piaskownica > zakryta, co tu robic? No nie wiem...moje dziecko wtedy skacze po kaluzach, puszcza liscie na wodzie, wali patykami po wodzie, sciera rekami wode z lawek i ogolnie sie capcia i chlapie, ma straszna radoche, ja oczywiscie miniejsza . Ale do tego ma kalosze i plaszcz przeciwdeszczowy Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 22:42 moje jeszcze mają spodnie wodoodporne, więc nawet mokra zjeżdżalnia im nie straszna Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Spacery w przedszkolu - szukam rozporządzenia 21.10.09, 22:47 hanalui napisała: > No nie wiem...moje dziecko wtedy skacze po kaluzach, puszcza liscie > na wodzie, wali patykami po wodzie, sciera rekami wode z lawek i > ogolnie sie capcia i chlapie, ma straszna radoche, ja oczywiscie > miniejsza . Ale do tego ma kalosze i plaszcz przeciwdeszczowy U mnie podobnie Ba,nawet w przedszkolu syna panie "Zażyczyły"sobie,aby wyposażyć dzieci w kalosze,spodnie(takie ortalionowe,by szybko nie przemokły)i kurtki/płaszczyki p/deszczowe,bo też będą wychodzić na dwór. Oczywiście nie jak będzie lało jak z cebra. Idąc dalej dyrektorka na zebraniu powiedziała rodzicom,że dzueci z katarem będą wychodzić na dwór(kiedyś była lista dzieci,które nie wychodziły na dwór min.ze względu na katar),bo jak ma katar i ma nie wychodzić tzn.że jest chore i ma siedzieć w domu Odpowiedz Link Zgłoś