smutne Święta?

22.10.09, 12:12
co prawda Swięta dopiero za 2 miesiące, nie myslałam o nich
wcześniej, aż do dziś kiedy dowiedziałam się, że moje siostry
wyjeżdżają z dzieciakami na Święta, więc zapowiada się, że będziemy
tylko my (ja, mąż i synek) z moimi rodzicami. Będzie trochę smutno,
szczególnie synkowi, który kojarzy Święta z gwarem, dużą ilością
dzici w domu, Mikołajem (mój tata sie przebierał i dzieciaki były
przeszczęśliwe). Szkoda trochę, bo co robić w Święta bez rodziny?? I
jak zapewnić dziecku radość i niezapomniane chwile, na które czeka
rok??Przecież dorośli to dla niego żadne towarzystwo sad
    • camel_3d Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:15
      a moze z jakimis znajomymi byscie sie zgadali?
      • mgoralska2 Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:19
        też o tym myślałam, chociaz pewnie wszyscy planują Święta z rodziną
        • camel_3d Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:24
          > też o tym myślałam, chociaz pewnie wszyscy planują Święta z rodziną

          hmmm....jakos dyskretnie podpytac moze by sie dalo??
    • joanna_poz Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:18
      bez przesady.
      w zeszłym roku spędzaliśmy święta tylko w trójkę.
      mały dostał ospy przed samymi świetami, więc wyjazd do moich
      rodziców, gdzie na swięta zbiera się cała rodzina nie wchodził w
      rachubę (350 km). nikt też do nas nie odwiedził.
      co nie znaczy, że było smutno i nie odpoczęliśmysmile
      a dla małego - najważniejsza była choinka no i rzecz jasna prezenty.
    • jagabaga92 Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:24
      > Przecież dorośli to dla niego żadne towarzystwo sad

      Gdyby dorośli byli dla Twojego synka "żadnym towarzystwem", to nie
      chciałby z wami mieszkać, ani rozmawiać. Święta bez towarzystwa
      innych dzieci też mogą być fajne - potem będzie miał co opowiadać
      kuzynom. Mikołaj będzie, choinka będzie, rodzice i dziadkowie będą,
      prezenty będą, więc wszystko, co powinno być w Święta będzie.

      A w ogóle na jakiej podstawie wnioskujesz, że Twój synek bedzie
      smutny w Święta? Ile ma lat, żeby mieć porównanie do poprzednich lat?
      • mgoralska2 Re: smutne Święta? 22.10.09, 13:43
        A w ogóle na jakiej podstawie wnioskujesz, że Twój synek bedzie
        > smutny w Święta? Ile ma lat, żeby mieć porównanie do poprzednich
        lat?
        ma prawie 4 lata, ale świetną pamięć, często oglądamy zdjęcia z
        Wigilii i wspominamy, on wszystko pamięta!!!
    • mama-ola Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:45
      Świetnie Cię rozumiem, bo przed poprzednią gwiazdką rozchorował się
      kuzyn mojego Antosia i nie spotkali się na Wigilię. To nie była taka
      sama Wigilia jak w poprzednich latach, było smutniej sad
    • mama-008 Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:49
      smutne święta to są w domach dziecka i samotnej matki.
      u Was poprostu w tym roku będzie kameralnie.
      nie ma co dramatyzować, bo temat postu wydawało by się przedstawia
      naprawde jakąś dramatyczną sytuację...
      • mgoralska2 Re: smutne Święta? 22.10.09, 13:46
        rzeczywiście może tytuł jest za bardzo "dramatyczny", miałam na
        mysli, że Święta nie będą tak radosne jak co roku dla mojego dziecka
        były. Pewnie, że żadnej tragedii nie ma, ale synek się bardzo
        cieszył na Święta z kuzynostwem, po prostu szkoda, że nie będzie
        innych dzieci.
    • mama-008 Re: smutne Święta? 22.10.09, 12:55
      wiesz co - teraz tez Twój Tata moze sie przebrac na Mikołaja -
      synkowi powiecie ze dziadek poszedl po cos tam na zew (cos
      wymyslicie), potem mozecie (dorosli) urządzic sobie konkurs
      spiewania kolend, synek moze wręczać prezenty jak góowny pomocnik
      Mikołakja, etc
      bedzie weselej, szybciej czas zleci i mały nie zauważy ze jest
      smutno i cicho.
      ja to bym tak zrobiła...urozmaiciła bym te świeta a nie załamywała
      sie ze bedzie cicho i pusto BO NIE BĘDZIEwink
      • mamagnoma Re: smutne Święta? 22.10.09, 13:28
        Ja tez bylam przyzwyczajona spedzac swieta z rodzicami. Niestety oni
        sie na nas wypieli dokumentnie. Nie mamy wiec na swieta najmniejszej
        ochoty. Synek jest maly (2 latek) i moze uda nam sie wyjechac gdzies
        gdzie swiat nie ma, zeby zapomniec ze w ogole istnieja.
        A jak sie nie uda, to tez chodzi mi po glowie zeby pozapraszac ludzi
        do nas.
        • mama-008 Re: smutne Święta? 22.10.09, 13:35
          uważam, iz wyjazd we troje to super pomysł! super pomysłem też jest
          Wigilia w wiekszym gronie np znajomych itp.
          szczerze: taka Wigilia we troje przy stole musi byc przygnębiająca...
          • ominika Re: smutne Święta? 22.10.09, 14:05
            Bzdurzysz strasznie moim zdaniem. Spędzamy tak kameralnie święta od
            kilku lat, ze względu na stan starszej córy. I powiem szczerze, że
            jest spokojnie, nie ma napięcia, my jesteśmy na luzie, dzieciaki
            też - bardzo lubimy takie święta. Nie są smutne, sa nasze...
          • joanna_poz Re: smutne Święta? 22.10.09, 14:36
            > szczerze: taka Wigilia we troje przy stole musi byc
            przygnębiająca...

            szczerze? nasza nie była przygnębiającasmile może dlatego że z natury
            jesteśmy dość pogodnymi ludźmi.
            • mama-008 Re: smutne Święta? 22.10.09, 14:41
              szczerze? nie wiem jak jest naprawde bo zawsze spędzałam świeta w
              bardzo duzym gronie i to byly bardzo rodzinne swieta z 20 osobami
              przy stole. nie wyobrazam sobie swiat w 3 osoby dwoje dorosłych
              ludzi i dziecko np 2 letnie przy stole...sorry.
              i mam nadzieje ze nie bede musiała nigdy spędzac tak swiat bo uwazam
              ze byly by b.przygnebiające mimo iz kocham nad zycie meza i synka to
              bede sie zawsze starała aby nasze swieta nie byly samotne.
              jak kogos uraziłam to przerszamwink
    • olunia882-to-ja Re: smutne Święta? 22.10.09, 15:24
      nie będzie tak źle, rodzice to chyba też rodzina? smile pomyśl o tych którym
      właśnie umiera dziecko/mąż/żona/brat/siostra... oni będą mieć smutne święta. Wy
      macie siebie, może będzie śnieg, możecie lepić bałwany, jeździć na sankach, jest
      wiele opcji zajęcia dziecka.
      • tedesca1 Re: smutne Święta? 22.10.09, 16:16
        Kobieto, Ty, mąż, dziecko plus dziadkowie to rzeczywiście tragedia,
        zastanów się co ma powiedzieć samotna matka, która nie ma już rodziców, teście
        się odsunęli, a rodzina daleko albo brak.
        • joanna_r79 Re: smutne Święta? 22.10.09, 18:28
          Dorośli też są świetnymi kompanami do zabawy dla dziecka. Mój starszy syn kilka razy spędzał święta w gronie tylko dorosłych i nigdy to nie były smutne święta dla niego. Ważne abyście poświęcili ten czas dzeicku. Sami poczuli się jak dzieci i wszystko będzie ok. Macie jeszcze 2 miesiące aby wymyślić jakieś atrakcje nawet gdyby śniegu nie było. Remik zawsze pomaga nam przy przygotowaniu potraw,, ciast, dekoracji (nie ważne że jest potem dużo sprzątania, sprzątam jak on zaśnie), więc czas oczekiwania szybko mija. A potem rozpakowujemy prezenty i zaczyna się zabawa, śpiewy i co tam nam do głowy wpadnie.
    • tijgertje Re: smutne Święta? 22.10.09, 18:21
      Wiersz co, czy swieta bed smutne czy nie, to w durzej mierze od was,
      rodzicow zalezy. Wlasnie przez to, ze nie bedzie tylu dzieciakow
      mozecie tak cvzas zorganizowac, zeby wiecerj uwagi poswiecic
      dziecku, a nie siedziec tylko przy suto zastawionym stole. My swieta
      najczesciej spedzamy sami, jak tesciu zyl, to najczesciej
      przyjezdzal do nas, czasem jechalismy do mmojej rodziny w Pl i byly
      to inne swieta, ale wcale nie lepsze. Najwspanialsze swieta mielismy
      rok temu. Wspolnie z mlodym, wowczas niespelna 5-letnim ubieralismy
      choinke, pieklismy goore pierniczkow, mimo, ze na same swieta
      wyjechalismy na tydzien. Bylismy w parku wakacyjnym w Niemczech, bez
      komorki, bez kompa, wiec byly to nasze pierwsze swieta, gsy nie
      dzwonilismy do rodziny. Ale za to caly czas spedzilismy cala
      rodzina. Wigilia byla skromna, ale bardzo piekna i wzruszajaca. Sami
      pospiewalismy koledy, kazdy po swojemu (choc glownie to ja musialam
      spiewac, a mlody upominal sie o jeszcze). Czytalismy opowiesci
      swiateczne, gralismy w rozne gry przed kominkiem i spedzilismy
      mnostwo czasu na swiezym powietrzu. Te swieta byly naprawde spokojne
      i wyjatkowe i ani przez sekunde nie tesknilismy za gwarem rodziny
      pekajacej w szwach z przejedzenia i nudzacej sie przed telewizoremwink
      Swieta beda takie, jakimi je zrobicie i ilosc osob wcale nie musi
      miec znaczenia. 4-latek ucieszy sie, jesli to beda wyjatkowe dni,
      smutno mu bedzie, jesli przejmie wasz nastroj.
      • mgoralska2 Re: smutne Święta? 23.10.09, 07:47
        Dziekuję Ci i wszystkim za życzliwe wypowiedzi. postaram się, aby
        moje dziecko mimo wszystko nie odczuło w Święta braku kuzynostwa i
        aby miało piekne Święta.
        Do pozostałych forumowiczek: pisałam, że to nie jest żadna tragedia,
        tylko szkoda, że w Wigilię nie będzie rodziny w komplecie, i tak nie
        często sie spotykamy całą rodziną (codzienne obowiązki, problemy),
        więc na Święta czekaliśmy tym bardziej z utęsknieniem. Mimo wszystko
        postaram sie, aby ten czas spędzić wyjatkowo, choc to nie będzie to
        samo jak do tej pory.
    • epreis ja mam jeszcze lepiej.. 22.10.09, 20:15
      mąż matrynarz- będzie na statku, moi rodzice wyjeżdżają do siostry w norwegii..

      zostają ewentualnie "ukochani" teściowie ;/
      gdyby nie dzieci zostałabytm w domu, ale to byłobymegasukcesem sama z 2 małych dzieci zorganizować im fajne święta ;/
      • epreis Re: ja mam jeszcze lepiej.. 22.10.09, 20:17
        marynarz, nie matrynarz miało być oczywiście
    • deela Re: smutne Święta? 22.10.09, 21:50
      tak to STRASZNE
      niech wszyscy odwoluja plany bo dzieciak mgoralska2 bedzie sie nudzil!
      jak oni w ogole smieli cos takiego zrobic
      ja bym ich wykluczyla z rodziny
      i wydziedziczyla
      i wyklela
      i ekskomunikowala
      tak na wszelki wypadek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja