Trzyma jedzenie w buzi !!!!!!!!!!!

23.10.09, 20:57
Witam. Mam córeczkę 3 i pół roku. Od pewnego czasu zamiast jeść
trzyma jedzenie w buzi jak chomiksmile Już nie mam siły... Tak samo
jest z zupą jak i z kanapkami... Pierwszy kęs jest połknięty a
dalsze trzymane w buzi pogryzione ale nie połknięte... Już naprawdę
nie wiem co mam robić??? Może któraś z mam też miała taki problem i
może pomóc smile
    • beatike Re: Trzyma jedzenie w buzi !!!!!!!!!!! 26.10.09, 12:25
      Witaj, miałam ten sam problem. Czasami synek chomikował jedzenie po
      kilka godzin, aż udało mi sie przekonac go żeby wypluł. Mówilismy,
      że od trzymania jedzonka w buzi psuja sie ząbki i że jak nie chce to
      niech nie je.. Nie wiem czym to było spowodowane , może nie był
      głodny(nie należy do głodomorków) a moze nie lubił akurat tego co
      proponowaliśmy do jedzenia. Spokojnie przeczekaj ten okres, pytaj co
      chce zjeść, zeby nie jadła tego czego nie lubi.Spokojnie mów do
      dziecka , patrz jej w oczy, krzyki nic nie dają. U mojego synka
      samo przeszło(jest w wieku twoej córci).
      • 1.dod Re: Trzyma jedzenie w buzi !!!!!!!!!!! 26.10.09, 13:25
        Mój miał tak samo jak był młodszy,przeszło samo ale denerwowało mnie
        to
    • edit38 Re: Trzyma jedzenie w buzi !!!!!!!!!!! 27.10.09, 06:43
      Najmłodszy syn mojej ciotki tak miał. Teraz ma około 13 lat i chyba mu przeszło
      (muszę ciotki zapytać jak długo to trwało)
      Pamiętam że już był dużym chłopcem (5-6 lat) a często zdarzało się że
      przychodził do nas i po jakiejś godzinie - dwóch zaczynał przeżuwać i przełykać
      (wcześniej tak to poupychał że nawet nie było widać że coś w buzi ma. Później
      dowiedziałam się że on tak kilka godzin potrafi chodzić śniadanie "kończył"
      siadając do obiadu a obiad siadając do kolacji smile
    • tijgertje Re: Trzyma jedzenie w buzi !!!!!!!!!!! 27.10.09, 08:16
      Ja tak mialam. Za nic w swiecie nie bylam w stanie przelknac
      niektorych rodzajow miesa. I starsza bylam, bona pewno robilam tak
      jeszcze jak mialm 7-8 lat. Dla mnie koszmar, bo niektore smaki i
      struktry normalnie "rosly" mi w buzi i predzej zwymiotowalam, niz
      polknelam. No i na sile wciskano mi mieso, bo niby taka blada i
      anemiczna bylam, choc wyniki zawsze mialam ok. Dla mamy tez koszmar,
      nie mogla pojac, jak dziecko moze godzinami chodzic z wyssana ze
      smaku gula czegos, co kiedys bylo miesem, w dodatku wowczas niemal
      cudem zdobywanym. Sama w stanie wojennym godzinami stalam pod
      sklepem zeby kawalek miesa kupic, ale zjesc go fizycznie nie bylam w
      stanie. podobnie z wszystkim papkowatym, kaszki niemowlecej do ust
      nie wezme, bo mnie pociaga. Moj mlody ma tak samo, prawdopodobnie
      zwiazane jest to u nas z zaburzeniami SI.
Pełna wersja