Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pieniędzy?

25.10.09, 19:33
takie pytanie zadała mi koleżanka (nauczycielka) samotnie
wychowująca dziecko...pieniążki ledwo wystarczają na opłaty i
skromnie życie, czasem nawet jakiś grosz musi poźyczyć....
w tygodniu pozostaje niewiele czasu po powrocie z przedszkola na
wspólny czas...ale w weekend?
samotna mama musi być bardzo kreatywna, aby zapewnić atrakcje wink
wszystko o czym pomyślałam rzeczywiście jest odpłatne...ale liczę na
WASZE podpowiedzi smile))
    • patjanek Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 19:47
      Dziś z naszym trzylatkiem byliśmy 2 godz w lesie, atrakcji co nie miara a koszt
      ewentualnie paliwa, biletów. Uwielbia też zabawę w "palcem po mapie" a na to
      trzeba czasu, opowieści o różnych miejscach, zdjęcia w atlasach. I szukać okazji
      np. w Poznaniu Zoo było w wakacje za darmo. To tak na szybko pozdrawiam
      • w_miare_normalna Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:07
        My chodzimy z młodą na place zabaw, nawet teraz mała lubi sobie
        pobiegać między huśtawkami.Chodzimy do lasów, parków no i na spacerki
        wokół bloków.Dla mojej córki najlepszą atrakcją są inne dzieci, więc
        można się przejść choćby na jakieś podwórko gdzie dzieci są.
        • frestre Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:49
          co do dzieci jako współtowarzyszy to dziś dla ciekawości zajrzałam
          na kilka placów zabaw...w sb i nd straszą...zero dzieci...
          spacery to dziewczyna trenuję od urodzenia synka i za to ją
          podziwiałam (zawsze kilkugodzinne do momentu powrotu do pracy)

          wszelkie prace plastyczne super...na kilka minut...a cały dzień
          malować, rysować, lepić toż to dzieć też wymięknie....hehe...trudny
          orzech do zgryzienia

          trudno wejść w położenie osoby w 100% liczącą tylko na siebie
          zawsze tylko TY i DZIECKO (czasem pracująca babcia) i to
          cały "repertuar" rodzinnych koligacji...większość z nas może liczyć
          na pomoc/towarzystwo partnera, dziadków (dwie strony) ciotki,
          wujkowie, kuzyni....
    • frestre Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:04
      nie dodałam, że nie ma samochodu i jedyna rodzina w mieście to jej
      mama....

      prawda, że nie ma lekko?!
      • kup-iec Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:12
        nie mam lepszych pomysłów niż dziewczyny powyżej

        no może wspólne gotowanie, dzieci to naprawdę lubią (to na gorszą
        pogodę oczywiście)
        • patysia00 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:22
          malowanie farbami, rysowanie, wycinanie. Może malowanie się
          nawzajem? Albo zabawa we fryzjera (o ile to dziewczynka). Można iść
          na spacer, nazbierać kasztanów lub żołędzi. Później można porobić w
          domu z nich ludziki.Zrobić z tekturki jakieś miasteczko i się nimi
          bawićsmile Można też lepić z plasteliny. Albo zrobić masę solną i
          oblepiać słoiki. Później je ładnie pomalować farbami- będą wazonikiwink
          • kaeira Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 30.10.09, 15:14
            patysia00 napisała:
            > Albo zabawa we fryzjera (o ile to dziewczynka).

            ?? Chłopiec też się może bawić we fryzjera.
        • carinica011 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:24
          może nie do końca za darmo, ale niskonakładowe - malowanie farbami - koszt to
          blok, farby i folia malarska na podłogi i ściany smile można tez malować na szkle,
          doniczkach, dzbankach - to atrakcyjniejsze, ale też pewnie droższe.
          spacery, spacery, spacery w rózne miejsca - zwiedzanie, ganianie po parku i
          zbieranie ciekawych kamyków, liści a póżniej robienie np zielnika (ja już nie
          mogę się doczekać, choć młoda odkąd nauczyła się chodzić zbiera wszystkie liście
          na trasie marszu)
          gotowanie, szczególnie pieczenie z wyrabianiem ciasta, robienie ciasteczek -
          łatwe, lekkie i przyjemne a przy okazji smaczne smile
          gry planszowe, układanie puzzli, szycie ubranek dla lalek/misiów ze starcych
          ubrań ( w zależności od płci) - ja tak się bawiłam z moją mamą, jak dorosłam ( w
          sensie gdy mogłam juz sama używać igieł i nożyczek) sama szyłam ubrania dla
          lalek i całkiem mi to wychodziło.

          sposobów jest wiele, trzeba tylko ruszyć głowa i chcieć.
        • agar2208 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:32
          Można wykonywać jakieś prace plastyczne (np. pieczątki z ziemniaków, cos polepić
          z masy solnej). Koleżanka, jako nauczycielka powinna znać dużo takich zajęć.
          Myślę, że spacery też się trzylatkowi nie znudzą(można zbierać liście, z których
          później można zrobić kwiatki, pozbierać kasztany). Można podczas spaceru
          urządzić jakieś zwody (jakiś tor przeszkód itp), można pobawić się z dzieckiem w
          ganianego, w chowanego, można pograć w piłkę. Można oczywiście wybrac się na
          plac zabaw. Można np zebrać się z jakimiś zaprzyjaźnionymi mamami( np z placu
          zabaw) zorganizować wspólne dla dzieci zabawy w parku oczywiście stosowne do
          wieku.
      • ilonka45 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 12:55
        Tez nie mialam samochodu, ani babci, cioc czy wujkow, zadnej
        rodziny. Syna zabieralam ze soba prawie wszedzie, w weekendy na
        farme ( kocha zwierzeta), na dluuugie spacery, na judo, do parku,
        czytalam mu ksiazki, gotowalam razem z nim (umie teraz cosniecos
        ugotowac) bral udzial we wszystkich zajeciach domowych, dzieci
        uwielbiaja byc pomocne i za to doceniane i chwalone, pral, prasowal
        itd. Razem odnowilismy mieszkanie.
    • kanna Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 20:59
      Sporo jest bezpłatnych ofert zajęć dla dzieci na weekendy, trzeba w
      necie poszukać - domy kultury, biblioteki, księgarnie. Tez wszelkie
      promoce w centrach handlowych, klaumi i takie tam.
      Do IKEA mozna jechac, tam sa bezpłatne kulki, ale tez łażenie po
      wszystkich kanapach na ekspozycji jest fajne smile
      • frestre Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 25.10.09, 21:06
        ....no to jeszcze dziewczyna nie ma kompa ani internetu....wiem, są
        gazety i tam można coś wyczytać ( to jej podpowiem )
        u nas w IKEA (3-miasto) nie ma darmowych kulek sad

        poza tym tematem - to czytałam gdzieś na forum, że np w W-wie nawet
        zajęcia dla maluszków można znależć bezpłatne ( sama mam 21 m-cznego
        synka i szukałam takich zajęć u nas-bez skutku)
        • dragonia Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 26.10.09, 09:29
          Jesli sama nie ma netu to spróbuj Ty jej coś poszukać np. przy
          pomocy www.miastodzieci.pl. Jest tam Trójmiasto i inne większe
          miasta Polski. Część zajęć czy teatrzyków jest płatnych, ale sa i
          bezpłatne. Można coś znaleźć. Poza tym rzeczywiście warto przejść
          się do najbliższego domu kulutury i zapytać o takie zajęcia,
          warsztatym teatrzyki, czasem są seanse filmowe - bajki dla dzieci
          itp. , czytanie książek.
        • stewardessy Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 14:01
          Pod tym względem Wawka jest naprawdę nieoceniona. Stolica oferuje całą gamę
          bezpłatnych albo tanich zajęć dla maluchów - zwłaszcza latem. Jestem samotną
          mamą czterolatka i systemtycznie korzystam razem z nim z rozmaitych
          "kulturalnych" atrakcji. Świetną pomocą dla usieciowionych mam może być Facebook
          - przy odpowiednim rozeznaniu i dołączeniu do właściwych grup właściwie nie
          trzeba się specjalnie zastanawiać - wystarczy wybierać spośród zaproszeń na
          wydarzenia, które się dostaje.
        • basia172 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 21:12
          W trójmieście nie ma IKEi z kulkami, ale za to macie morze. Co ja bym dała, zeby
          móc z dziecmi spacerowac nad morzem.
        • tosia.ru ikea w trojmiescie nie ma kulek??? 28.10.09, 06:28
          ikea w trojmiescie nie ma kulek???
          a co przebudowa sie nie skonczyla?
          no to jest w tym samym centrum, gdzie ikea, na matarni obok ccc opieka nad
          dziecmi i maly placyk zabaw za darmo - mozna pojsc tam
          w centrach handlowych - galeria baltycka ma statek do lazenia
          w experymencie w gdyni (park technologiczny) jest suuuper wejscie bodajze 4 zl,
          jak nie za duze dziecko to bezplatnie wchodzi - caly dzien tam mozna spedzic
          plac zabaw (malpi gaj) na przymorzu - rewelacja
          poczekaj jeszcze cos znajde
    • emfj Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 11:44
      Dla moich DZieciaków ogromną atrakcją są przejażdzki komunikacją
      miejską (autobus, tramwaj, metro (SKM w Trójmieście). Czasem tak
      jezdzimy na jakiś dalszy plac zabaw i wtedy są 2 atrakcje w 1. Ale
      rozumiem, ze jak nie ma samochodu i porusza sie z DZieckiem na
      bieżąco komunikacją miejską, to moze to nie być atrakcją
    • mantha Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 11:44
      Na pewno kupilabym ksiazke, ktorych teraz pelno - cos w stylu zabawy
      dla 3, 4 latkow (mam taka dla dzieci w wieku 1-3) i to jest naprawde
      skarbnica pomyslow. koszt jednorazowy ok 25 zl. Sa podzialy na
      zabawy w domu, na dworzu, w lesie, z innymi dzieciakami itd...
      Druga opcja to weekendowe wydania miejscowych gazet, na pewno sa
      jakies atrakcje bezplatne dla dzieci.
      Chociaz tak sobie mysle, za samo bycie z dzieckiem to juz jest duzo,
      angazowanie w jakies domowe dzialania, z pozoru nudne to tez fajna
      sprawa.
    • black.joanna Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 12:11
      Myślałam, że dziewczyna mieszka na wsi lub w małym mieście. W Trójmieście nie
      powinno być problemu ze znalezieniem czegoś, tak mi się przynajmniej wydaje. Ja
      też jestem nauczycielką, tyle, że mieszkam w małej mieścinie i u nas w ogóle nie
      ma nic za darmo, nie mówiąc już o tym, że nawet płatnych zajęć prawie nie ma.
      Większym problemem pewnie jest to, że matka nie ma tyle siły, żeby zajmować się
      dzieckiem 24h na dobę. Myślę, że tu pieniądze niewiele zmienią.
    • alabama8 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 12:15
      No ale gdzie ta kobita mieszka?
      Ja znam tylko bezpłatne atrakcje w okolicach Warszawy:
      1) Sala zabaw w IKEA (robisz zakupy, dziecko jest pod opieką)
      2) Sala zabaw w Smyku jest odpłatna (10 zł za chyba 1 czy 2 godz)
      więc odpada
      3) Domy Kultury co jakiś czas organizują darmowe taetrzyki dla
      dzieci, trzeba się rozejrzeć po okolicy (poszukać w necie)
      4) Latem pikniki (piknik naukowy, dzień transportu miejskiego,
      walkathlony i inne gdzie pomyślano o zabawach i konkursach dla
      dzieci)
      5) Suuuuperanckie place zabaw: pl. Wilsona, Ursus, Park Ujazdowski,
      Kępa Potocka
      6) Parki - Lasek Bielański, Łazienki, Park Ujazdowski ...
      7) latem można było się za friko przepłynąć barką po Wiśle
      no mnóstwo, mnóstwo, tylko zależy gdzie się mieszka.
    • lila1974 Wypad do biblioteki 27.10.09, 12:34
      Raz, ze to fajne i niesamowite miejsce.

      Dwa, często są w nich organizowane spotkania z czytaniem bajek lub jakieś inne
      atrakcje. Warto napisac w tej sprawie do zona_mi@gazeta.pl ona m.in. organizuje
      takie zabawy w różnych miastach.
    • gosiaczek278 a co w poznaniu??? jakies darmowe??? 27.10.09, 12:57
      • memphis90 Re: a co w poznaniu??? jakies darmowe??? 03.12.09, 21:34
        Ikea- małpi gaj... Tygodnie tematyczne w Plazie (dinozaury na przykład, szachy i
        inne takie). ZOO w wakacje. Pólkolonie na Malcie w wakacje i ferie- chyba cośtam
        płatne, ale niedużo. Sama Malta jako taka- można się kąpać, bawić na placykach
        zabaw, spacerować, jeździć na rolkach/rowerze, odpłatnie jest minigolf. Teatrzyk
        w Zamku kiedyś był śmiesznie tani, kilka zł za wejście, nie wiem jak teraz. Park
        w Kórniku. Ogród botaniczny- płatny, ale bez przesady. Czasami darmowe wejścia
        do muzeów-nieco starszemu dziecku spodoba się w Archeologicznym. Zwiedzanie
        zakątków Poznania. Koziołki na Rynku.
    • asdaa Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 13:02
      malowanie palcami, gąbeczkami na wielkich arkuszach papieru,
      wyprawa (nie mylić ze spacerem) na którą bierzemy kiełbaski na ognisko połączona
      ze zbieraniem ciekawych okazów przyrody, fotografowanie podczas jej trwania,
      wyprawa rowerowa,
      szycie ubranek dla lalek
      teatrzyk,
      namiot z koców,
      latem jeśli ciepło zabawa w świeżych kałużach,
    • sirbal Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 13:24
      W Trójmieście:
      niskonakładowe:

      Pomorski Park Naukowo Technologiczny, część zwana Experyment moja
      córka w tym samym wieku uwielbia tam chodzić. Bilet ulgowy 2zł,
      normalny 4zł. Nie pamietam ale chyba do 3 lat za darmo. Można tam
      spędzić naprawdę kilka godzin. Adres: Gdynia
      www.experyment.gdynia.pl/pl/dokumenty/main_page
      Akwarium Gdyńskie bilet dla dziecka chyba za darmo do 4 lat dla
      rodzica ok. 12 czy 14zł.
      Mozna pojechać na Hipodrom do Sopotu i popatrzeć na konie albo jak
      są to na zawody (najczęściej skoki na hali) wstęp zawsze bezpłatny.
      Potem mozna z dzieckiem w domu ulepić/narysować konia.
      Skoro jest z #miasta to może pojechać na plaże- nazbierać pisaku,
      muszelek i innych morskich akcesoriów i zrobić z tego w domu obrazek.
      Muzeum Archeologiczne: Spichlerz Baranek ma fajna wystawę dla dzieci-
      na pewno warto pójść- nie znam ceny wejścia ale myśle, że niedrogo.
      Można pobawić się w "zwiedzanie" miasta i wejść na wieżę np:
      kościoła Mariackiego z lotu ptaka obserwować miasto i później to
      narysować/zrobić mini makietę itp.
      Jak wcześniej dziewczyny pisały: liście, kasztany, żołędzie,
      muszelki i inne.
      W okresie jesiennym kupic dynię wydrążyć i zrobić lamipon. Miąższ z
      dyni ugotować upiec w zalezności od tego co kto lubi.
      W Gdańsku Oliwie są zajęcia w centrum edward, może jest coś
      niskonakładowego albo za darmo?
      www.centrumedward.pl
      Zoo- nie pamiętam cen
      Powodzenia
      • jklk Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 13:49
        U nas we Wrocławiu są też zajęcia dla dzieci organzowane przez
        muzea, myślę, że w Trójmieście też powinny być. Jest to zazwyczaj
        zwiedzanie wystawy i/lub zajęcia plastyczne.
      • frestre sirbal 27.10.09, 19:11
        centrum eksperymentalne super - sama skorzystam wink
        inne propozycje przekażęsmile

    • geehee to jest problem, też się zastanawiam 27.10.09, 14:02
      oczywiście, można spacerować, rysować/malować/lepić itp., robić teatrzyk,
      zbierać skarby w lesie czy w parku, chodzić do domu kultury na czytanie bajek i
      pewnie niezbyt zamożne matki robią to wszystko i mają to przećwiczone, ale:
      1. nie można tego robić przez cały dzień i każdego weekendu,
      2. dzieci się nudzą rysowaniem czy lepieniem, wykonywaniem figurek z kasztanów
      czy spacerowaniem ciągle po tym samym mieście i po raz kolejny trudno je na to
      namówić,
      3. dzieci w pewnym wieku wiedzą, że ich koledzy w weekendy chodzą z rodzicami do
      kina na filmy animowane, do teatrzyków, na obiad do restauracji albo wyjeżdżają
      na wycieczki za miasto, chodzą do parków rozrywki itp. i też chcą takich rozrywek,
      4. dziś ciężko zapewnić dziecku przyjaciół spoza szkoły czy przedszkola, bo inne
      dzieci w weekendy bawią się z dziećmi przyjaciół rodziców, wyjeżdżają z miasta
      albo siedzą w domu przed komputerami, nie wychodzą na podwórko, więc w parkach,
      placach zabaw często jest pusto i bezludnie,
      5. dla dzieci i matek samotnie je wychowujących problemem jest ciągłe zdanie na
      siebie, ciągłe ze sobą przebywanie, zdanie na siebie przez 24 godziny, czasem
      chciałoby się od siebie odpocząć i rozstać się a nie ma jak, nie ma za co, i to
      też jest frustrujące,
      6. wspólne prace domowe mogą być fajne tylko dla osób, które na co dzień ich nie
      robią, dzieci samotnych matek gotują, sprzątają, pomagają w zakupach i wszelkich
      pracach domowych, więc co to za atrakcja? podobnie z jazdą komunikacją miejską -
      skoro jeździsz co dzień to co to za propozycja na weekend?
      7. bezpłatne zajęcia w domach kultury czy innych placówkach są często tak
      oblegane, że dostanie tam graniczy z cudem, są poza tym często niskiej jakości -
      ot, ktoś puści film na dvd, rozda kredki i farby i każe malować kwiaty z natury
      albo poczyta Harry Pottera - trudno się tym ekscytować.
      Konkluzja jest taka, że bez kasy trudno dziś wychować dziecko i matka ma
      poczucie winy, że nie potrafi zapewnić dziecku zwykłego wyjścia do kina, bo nie
      może wydać 50 zł ...
      • kyyriad Re: to jest problem, też się zastanawiam 27.10.09, 16:11
        W sumie masz rację, w dzisiejszych komercyjnych czasach wmawianie dziecku, że
        lepienie z masy solnej czy robienie ludzika z kasztana jest takie fajne i jest
        to atrakcyjny sposób spędzania czasu jest trochę śmieszne, bo nawet 4 - latek
        wie, że koledzy z przedszkola mają wypasione gry i zabawki, komplety
        najfajniejszych bajek i spędzają czas wolny wyjeżdżając na konie, narty czy do
        aquaparku. W tym kontekście jak cię nie stać przynajmniej raz na jakiś czas na
        "komercyjną" atrakcję, to czujesz się gorszym rodzicem a twoje dziecko gorszym
        dzieckiem i żadne zajęcia plastyczne (dlaczego tak się katuje dzieci tą
        plastyką, czy wszystkie dzieci muszą lubić rysować czy lepić?!!!) w zapyziałym
        domu kultury ze znudzoną instruktorką tego nie zmienią. Trudno wymyślić coś
        naprawdę fajnego bez kasy, bo chociażby jakieś lody czy pizza na zakończenie
        spaceru by się przydała, spacery bez celu są nudne a dziecku trudno zrozumieć
        czemu jedyną atrakcją w jego przypadku ma być chodzenie czy zbieranie czegoś, co
        spadło z drzewa. Może sport będzie jakimś rozwiązaniem? Inwestycja w rower albo
        rolki może okazać się bardzo opłacalna, zapewnia ruch i rozrywkę zarazem,
        ewentualnie jakieś osiedlowe czy miejskie kluby sportowe, gdzie trenuje się
        karate piłkę nożną albo szermierkę? To nie jest zupełnie bezkosztowo, ale dla
        dziecka zawsze bardziej atrakcyjne niż kolejny raz malować akwarelką jesień czy
        kolorować reklamówkę Jogobelli.
        • frestre geehee i kyyriad 27.10.09, 18:45
          jak to dobrze, że są takie osoby jak WY!

          wszystkim dobrze radzącym DZIĘKUJĘ i przekaże cenne uwagi....

          nasze najbliższe kluby osiedlowe nie oferują NICZEGO za darmo...sama
          się dowiadywałam...

        • jklk Re: to jest problem, też się zastanawiam 27.10.09, 21:52
          >> w zapyziałym
          > domu kultury ze znudzoną instruktorką tego nie zmienią.

          Chciałam wystąpić w obronie domów kultury! Moje doświadczenia z nimi
          są zupełnie inne - nie są zapyziałe, a zajęcia są atrakcyjne. (Moje
          doświadczenia dotyczą Wrocławia).
          U nas we Wrocławiu są też przy dwóch bibliotekach publicznych tzw.
          multicentra (ze sprzętem komputerowym itp) - też prowadzą różne
          zajęcia bezpłatne dla dzieci.
        • chubbba ja mam podobnie 28.10.09, 01:20
          moi synowie )może dlatego że chłopcy) nie lubią rysować, lepić, wycinać, nudzi
          ich malowanie buź czy zabawy w kółeczku, a głównie takie atrakcje oferują domy
          kultury i inne tego typu placówki w moim mieście, jak proponuję im wyjście na
          takie zajęcia po raz kolejny to odpowiadają, że wolą już siedzieć w domu. ratują
          mnie tylko ogródki jordanowskie, gdzie uwielbiają się bawić, biegać, wspinać
          się, zjeżdżać itp. ale to tylko latem i przy ładnej pogodzie, zimą trudno tam
          chodzić i taplać się błocie łapiąc katar ... dlatego też myślę o zapisaniu ich
          na zajęcia sportowe, np. judo albo basen, będzie to dla mnie wydatek ale i tak
          mniejszy niż chodzenie co tydzień do multipleksu ...
    • matyldasz-b Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 14:20
      - Zaprosic inne/innego trzylatka do siebie a tydzien pozniej
      odwrotnie.
      - Gotowanie z dziecmi to fajna sprawa,
      - zblizaja sie Swieta - robienie ozdob.
      - wspolne sprzatanie - dokladne mycie zlewu moze trwac baaaardzo
      dlugo wink
      - przejazdzka na rowerze
      - A jak juz wszystko zawodzi to wlaczyc na pol godziny tv.
    • monidob Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 15:04

      bezpłatne zajęcia w domach kultury czy innych placówkach są często
      tak
      oblegane, że dostanie tam graniczy z cudem, są poza tym często
      niskiej jakości -
      ot, ktoś puści film na dvd, rozda kredki i farby i każe malować
      kwiaty z natury
      albo poczyta Harry Pottera - trudno się tym ekscytować.
    • marcinbrzezicki Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 19:47
      Dla osób z Krakowa i Wrocławia polecam stronę www.miejscadzieci.pl/
      Kopalnia ofert dla dzieciaków, część za darmo, bez problemu. Działa to tak, że w zakładce 'imprezy' jest kalendarz. Klika się na odpowiednią datę i wyskakują albo te organizowane w danym dniu lub te, które w danym dniu trwają (wystawy, pokazy, itp). Posiłkowałem się tym, kiedy gościliśmy w lipcu 5-latka z Francji, kolegę moje synka. Jak kończyły się pomysły - ta strona była bardzo pomocna.
    • turzyca Latawiec :) 27.10.09, 19:58
      Teraz na jesieni jak znalazl. A mina dziecka, ktore widzi unoszacy sie latawiec,
      jest fantastyczna. smile
      Do tego zabawka jest rozwojowa, w tym wieku radosc sprawia najmniejszy kajcik, a
      z czasem mozna dojsc do skomplikowanych konstrukcji (latawce skrzynowe np.).
      Taki najprostszy jest naprawde taniutki, ale mozna go tez zrobic malym kosztem w
      domu, co dla mnie zawsze bylo ekstra frajda.

      No i jesienne jest szukanie bursztynow. A spacery nad morzem dobrze hartuja. smile
    • olala_29 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 27.10.09, 22:44
      Zależy z jakiego miasta jest ta osoba. W Warszawie jest bardzo wiele imprez,
      które nie są odpłatne za to bardzo ciekawe - wystarczy poczytać informacje w
      gazecie, lub poszperać w internecie i naprawdę można fajnie spędzić z dzieckiem
      czas nie wydając pieniędzy.
    • an52 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 28.10.09, 04:32
      Jeżeli spacery to pouczające, np karmienie wiewiórek, o tej porze roku
      pokazywanie gdzie chowają się zwierzątka na zimę, zbieranie liści przy
      ojazji uczenie kolorów, oglądanie co siedzi po kamnieniem, zimą
      dokarmianie ptaków, zabawy na śniegu, wiosną rozwijające się pączki na
      drzewach, ptaki wijące gniazdka (pi co to robią) latem kwaty, kolory,
      Slimaczki, motylki, trawy, koszenie (po co) - jestem zwolenniczką
      zabaw na powietrzu.
    • twojabogini Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 28.10.09, 08:22
      Po pierwsze powiedz koleżance, żeby przestała się nad sobą
      rozczulać, bo wpędzi się w depresję. Samotne mamy mają przewagę nad
      mężatkami, bo: - jak nie chcą to nie gotują, nie sprzątają i nie
      czują się w obowiązku, dzięki czemu mają więcej czasu na zajęcie się
      dzieckiem,- mają mniej osób w domu, więc mniej się brudzi, a
      wiadomo, ze mężczyźni to na ogół syfiarze,- nikt nie urządza im
      awantur, nie czepia się, nie domaga się seksu kiedy akurat pada się
      na twarz,- nie ma się wrednej tesciowej,- mozna legalnie chodzic na
      randki smile
      Samotna mama nie ma gorzej, tylko inaczej. Jest wiele mężatek, które
      też mają trudną sytuację finansową i do tego męża alkoholika.
      Żeby miło i kreatywnie spędzać czas z dzieckiem nie trzeba kasy,
      tylko fantazji. I trzeba wyluzować i się zrelaksować, a nie użalać
      nad brakiem kasy i samotnością.

      • stokrotka-psotka twojabogini jesteś w błędzie 28.10.09, 11:06
        Myślisz, że dziecko samodzielnej matki nie musi jadać obiadów,
        mieszkać w czystym domu itd, itp tylko dlatego, że na co dzień nie
        mieszka razem z mamą i tatą?

        S.
    • twojabogini Re: Blok tematyczny, ot co :) 28.10.09, 08:44
      Z trzylatkiem można urządzać wspaniałe "bloki temetyczne", dzieci to
      lubią i tanio wychodzi.Tylko trzeba fantazji.
      Blok "pociagi i komunikacja" - bilety nie są drogie, małe dzieci
      jeżdżą za darmo. Najpierw opowiadamy w tygodniu o autobusach i
      pociągach, może gdzieś w okolicy jest sklep z modelami, kolejkami?
      Dziecko trzeba wciagnąć w temat i rozbudzić jego ciekawość. W
      weekend jeździmy sobie komunikacją, starą i nową, omawiamy
      szczegóły. Trasę planujemy tak, zeby po drodze był: jakiś plac
      zabaw - jak będzie pusty tym lepiej cały dla dziecka i mamy
      (mniejszy obciach przy zjeźdżaniu ze zjeżdżalni głową do dołu i na
      placach wink, miejsce gdzie będzie mozna zjeść kanapki zabrane z domu
      i wypić herbatkę (można wziąć w termosie) - to może być nawet ławka
      na dworcu!Jest naprawdę mnóstwo zabawy, mozna poznac interesujących
      ludzi, odkryć fajne rzeczy.
      Potem w tygodniu, jak pada deszcz (albo mama) to można wrażenia z
      weekendu wykorzystać, narysowac najfajniejszy pociag, najdziwniejszy
      element pociagu, przygotować zagadki, albo kanapkę w kształcie
      autobusu czy pociągu (świetny patent na wciskanie warzyw opornym
      niejadkom). Wrażenia koniecznie uzupełniamy lekturą (bibliteki są za
      darmo), można opowiedzieć tez na zajawkę bajkę o pociągu.
      Inne bloki tematyczne:
      las, pory roku, centra handlowe i handel wogóle (mały może sam kupić
      bułeczkę, wybrać sobie nowe buty itp. pomóc mamie wybrac bluzkę),
      kościoły, windy, stare drzewa, roślinność w mieście, szlaki
      historyczne, stadnina koni (nie trzeba zaraz jeździc, mozna
      popatrzeć, a czasem obsługa jest miła i pozwoli dotknąć, albo i
      posiedziec przez moment), krawiectwo i stare odchodzące w niepamięć
      zawody (magle, pończoszniczki, zegarmistrze, szewcy), fontanny,
      najbrzydsze budynki w mieście, lotnisko, obiekty wojskowe. Wszystko
      co jest w okolicy da się wykorzystac, kazda okolica miejsce ma swoją
      historię, swoje osobliwości itp.
      Jak jest ciepło mozna jeździć pod miasto pod namiot, kasa zadna a
      mozna piec kiełbaski na ogniu i przezyć wspaniałe przygody.
      Powinna tez koleżanka koniecznie zaprzyjaźnić się z innymi rodzinami
      z dziećmi - po pierwsze razem raźniej organizować takie wypady, po
      drugie - można wymieniać się dziećmi, jedną sobotę my, jedną wy.
      Dzieci się usamodzielniają, odrywają od mamy (co w przypadku
      samotnych mam jest bardzo ważne, bo dzieci większość czasu spędzają
      tylko z nią), a mama moze czasem odpocząc i pobyć sama (to samotnym
      mamom jest bardzo potrzebne, bo wbrew nazwie na nadmiar samotności
      nie narzekają, mają swoje pociechy 24 na dobę wink
      Muzea raz w tygodniu są zawsze bezpłatne, wiele atrakcji bezplatnych
      jest na bieżąco zapowiadnanych na www.miastodzieci.pl, na liscie
      mają też 3-miasto.


    • zolza78 Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 28.10.09, 09:54
      Mnóstwo tego.
      Dziecko i tak będzie się cieszyć, że mam poświęca mu czas.
      Jak jest pogoda - wychodzimy z domu. Zależy, co dziecko lubi. Mój
      syn jest na etapie pociągów, więc nierzadko zabieram go po prostu na
      peron. Ma straszną frajdę, jak opowiadam przy tym "Lokomotywę"
      Tuwima, jak pociąg zaczyna ruszać.

      Jeździmy na rowerze, karmimy ptaki, teraz zbieramy liście, itp.

      Jak nie ma pogody, bawimy sie w domu - klocki, ludziki - ostatnio ze
      starego pudełka po butach zrobiliśmy domek dla takich ludzików, ale
      taki wypasiony - z firankami i w ogóle smile Nawet są łóżka z pudełek
      od zapałek - dla ludzików Lego akurat.

      Wycinamy, kleimy, malujemy farbkami.

      Ostatnio polubił tablicę i kredę.
    • blue_romka Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 28.10.09, 17:41
      A ja trochę z innej beczki- jak chcesz pomóc koleżance, zajmij się
      jej dzieckiem raz na jakiś czas, niech sobie gdzieś wyjdzie sama
      albo w innym towarzystwie. I koniecznie kup jej książkę "365 dni z
      kochanym maleństwem"
      • papuzka_gda Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię 30.10.09, 00:10
        Przede wszystki sa fora-zapraszamy na forum trojmiejskie maluszki
        forum.gazeta.pl/forum/f,48272,Trojmiejskie_maluszki.html?t=1256856151499

        Tu byl wlasnie poruszany watek o ktory pytasz
        zajecia bezplatne dla dzieci powyzej 1 rz

        www.trojmiasto.pl/info_imp.php?id_imp=133603

        _______________
        kolejne
        Spektakl kukiełkowy "Żelazny Jan"
        data: 2 Listopada 2009 (poniedziałek)
        godzina: 17.00
        miejsce: Miejska Biblioteka w Sopocie
        adres: Sopot, Obr. Westerplatte 16
        bilety: wstęp wolny



        kultura.trojmiasto.pl/info_imp.php?id_imp=115285
        _____________________
        kolejne
        Szanty dla dzieci
        data: w każdą niedzielę (do 30.12)
        godzina: 13-14.30
        miejsce: Contrast Cafe
        adres: Gdynia, Bulwar Nadmorski
        bilety: wstęp wolny
        Serdecznie zapraszamy wszystkie młode wilki morskie na cotygodniowe
        niedzielne spotkania szantowe z Jasiem Piotrowskim z zespołem Johny
        Roger.

        a moze tu cos bedzie, bo czasem jest cos bezplatnego
        www.plama.art.pl/
        lub inne www.mdk.gda.pl
        www.gak.gda.pl
        www.wyspaskarbow.gak.gda.pl/
        dziecko.trojmiasto.pl/zajecia-teatralne-z27.html
        kultura.trojmiasto.pl/info_imp.php?id_imp=132394
        nie napisalas w jakiej dzielnicy mieszka kolezanka-Gdansk jest
        sporysmile
        Jest plac zabaw w Brzeznie, wielki i warty odwiedzin (darmo)
        jest w Gdyni Oceonarium, i muzeum sprzetu wojskowego
    • Gość: zlosliwiec Re: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pienię IP: *.mofnet.gov.pl 03.11.09, 15:20
      zawsze mozna pójść do cukierni i popatrzec jak inne dzieci jedzą
      ciastka...
    • mama-ola może latawiec 03.11.09, 22:34
      My jutro mamy "weekend" - Antoś nie idzie do przedszkola, a ja
      jestem na wychowawczym. Będziemy robić latawiec smile Z tym że Antoś
      ma 4,5 roku, a to jednak więcej niż 3, więc nie wiem, czy pomysł się
      przyda. Ale może tak smile
      To będzie tanie zajęcie, większość rzeczy można znaleźć w domu czy w
      lesie. Potrzebne są dwa patyki, małe gwoździki + młotek, żeby patyki
      zbić na krzyż. Papier do obklejenia latawca, sznurek.
      Ja akurat patyk długości 1 m kupiłam za parę złotych w LM, ale można
      przecież znaleźć jakieś patyki w lesie, nawet przyjemniej smile
      Kupiłam też rolkę bibuły czy krepy, nie pamiętam, jak się to nazywa,
      kosztowała 90 gr w supermarkecie. Kupiłam żółtą, bo będziemy sklejać
      taśmą malarską (mamy w domu po remoncie), która jest żółta, więc nie
      będzie brzydko.
      Ponadto zaplanowałam jeszcze pieczenie ciasteczek - ciasto
      francuskie 6,50 zł w Auchan (ale w Biedronce podobno ok. 2 zł
      kosztuje) plus kilka jabłek plus jedno jajko. Nie tak całkiem bez
      pieniędzy, ale też nie bardzo drogo. Poza tym, jak zjemy te
      ciasteczka na podwieczorek, to na pewno nie zmieścimy już w siebie
      kolacji.
      Pozdrawiam smile
      • mshyde Re: może latawiec 03.11.09, 23:07
        Napisz, czy to sklepalas gwozdziami i okleilas krepina polecialo i
        jak wysoko wink z patykow znalezionych w lesie nie polecalabym robic
        latawca, ani tez kleic go tasma maskujaca...
        • mama-ola Re: może latawiec 04.11.09, 17:12
          Kupny patyk (w przekroju kwadrat o boku 12 mm), dł. 1 m, podzieliłam
          na 2 części (62,5 i 37,5), Antoś złożył na krzyż (w odl. 39 cm od
          jednego z końców dłuższego patyka) i zbił 4 gwoździkami. Taśma
          malarska nie zdała egzaminu, kleilismy zwykłą przezroczystą, szeroką
          i mocną. Nie wypróbowaliśmy latawca, bo u nas jest wichura.
          Pozdrawiam wink
Pełna wersja