Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow...

26.10.09, 10:41
...jak w tytulesad moja coreczka poltoraroczna od ZAWSZE miala
(ma)problemy ze spaniem i jedzeniem... corcia urodzila sie z niska
masa urodzeniowa,w terminie,przyduszona-3-krotnie obwiazana pepowina
na szyi...przez pierwsze 3 miechy spala po 3h na dobe. Nie raz
opisywalam swoja sytuacje na "niemowlu".Byly maga
kolki,alergie,wymioty,straszna niechec do jedzenia,bezsennosc.Dziecko
super wesole,ale jak przychodzilo do spania to tragedia...drzemki
dzienne po 15 minut,dziec sie zrywal i wymiotowal,albo jej sie
odbijalo po 15razy! Mleko jadla po 30 ml,nie chciala
wiecej,plakala,potrafila 10h nic nie jesc i nie wolac o
jedzenie...pila nutramigen bo lekarka stwierdzila alergie na bialka
mleka krowiego...wogole byl koszmar z wprowadzaniem posilkow
stalych,nic nie chciala-do tej pory jest ciezko. Miala robiona ph-
metrie przelyku-wyszlo ok,szereg badan,na pasozyty setki razy,pod
namowa lekarki odrobaczalysmy cala rodzine-pomimo iz nie wykryto
pasozytow...spanie polepszalo sie jak wychodzily zabki-tzn.jak juz
sie wyrrzely te ktore szly,to bylo 3 dni spokoju i od nowa jazda!
Zabkowanie przechodzi bardzo bolesnie,jedynki,dwojki wychodzily
podwojnie,czworki na raz w jednym tygodniu,ale za to poprzedone
tygodniami mordęgi! Do jedzenia jest wszystko beeee! Nic nie chce
sprobowac,nic,nawet slodkiego sie nie
tchnie...nic,drozdzowki,chlebka,zadnego owoca-no sporadycznie arbuza
dziubnie,albo maliny z grzadki (ale juz sie skonczyly)zawsze to jakas
atrakcja...W nocy przespi do 24,potem zaczynaja sie pobodki co
15minut,co pol h i tak do rana...Jezu dziewczyny mi juz sil
brakuje...malzenstwo sie rozpadlo,wiec zero pomocy...zero pomyslowsad
Co to moze byc? Czemu moje dziecko nie umie spac? Dodam ze nie mam z
nia problemu z zasypianiem-wiec nie o to chodzi,sama zasypia ladnie w
lozeczku (no sa oczywiscie wyjatki,jak jest chora)...roznie bywa
generalnie zaobserwowalam ze wtedy kiedy lepiej je,lepiej takze spi.
Sa to 3,4 dni fajne,potem miesiac beznadziejny...ma ktoras jakis
pomysl o co chodzi???

UFFF ale mi ulzylosmile
    • w_miare_normalna Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 26.10.09, 10:52
      A co na to pediatra ?
      zrób młodej mocz/krew może mała ma owsiki ?
      moja 16 miesięczna córka od kilku dni ma jakiś kryzys, krzyczy,
      denerwuje się i się budzi co chwile, wybieram się z nią do lekarza.
      • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 26.10.09, 12:23
        Pierwsza lekarka twierdzila,ze taki jej urok...

        Zmienilam lekarke jak mloda miala 8 miesiecy,ta przynajmniej wychodzi
        z jakas inicjatywa...denerwuje mnie to,ze daje malej coraz to nowe
        srodki pobudzajace apetyt,albo na spanie,ktorych ja przewaznie jej
        nie podaje,albo podaje raz,dwa razy i na tym sie konczy...po co truc
        dziecko,jak nie widac efektow...

        Badania ma robione na biezaco,jest bardzo chorowitym dzieckiem,tak
        jak napisalam wczesniej miala robione badania pod katem pasozytow,w
        tym wymazy na owsiki i nic nie wykazaly...powoli koncza nam sie
        pomysly razem z lekarka,ostatnio nawet zasugerowala zeby isc do
        bioenergoterapeuty,bylam prywatnie,ale nie wiem na ile to
        "dziala",ciezki temat... generalnie mloda jest pod stala opieka
        lekarska,bo ciagle cos nie tak,ciagle spada z wagi,troche podgoni i
        znowu spada...rece opadajasad
        • daga_j Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 26.10.09, 13:20
          Współczuję tej sytuacji, potrafię to sobie wyobrazić i na pewno jest Ci trudno.
          Pocieszeniem, że dziecko rośnie i za rok, dwa to już Ci wyjaśni dokładnie o co
          mu chodzi z tym niespaniem i niejedzeniem smile A tymczasem powiedz, czemu nie
          podajesz dziecku tych syropów na apetyt, jak możesz twierdzić, że nie działają
          skoro podałaś raz czy dwa? Być może żeby zaczęły działać potrzeba dobrych 2
          tygodni podawania, przeczytaj skład, jeśli nie wygląda szkodliwie to radziłabym
          utrzymać go w stosowaniu.
          • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 26.10.09, 13:29
            Lekarka kazala dawac Citropepsin albo Apetizzer przed jedzeniem,wtedy
            gdy zalezy mi aby zjadla ten posilek...czyli co? powinno zadzialac?smile
            Sama nie wiem,nigdy nie mowila,ze to pomaga dopiero po jakims czasie
            stosowania...owszem jak wspomagamy sie homeopatią, to tak tez wlasnie
            mowila,ze im dluzej i systematycznie sie ja podaje,tym lepsze
            dzialanie...takze jak bylo kilka dni nie-jedzenia i podawalam dwa,trzy
            dni ktorys z tych preparatow i nic,to odstawialam...
            • anawka Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 26.10.09, 23:12
              dg2604 pamiętam Twoje wypowiedzi z Nimowlaka, mam synka 16m-cy,
              który jako niemowlę bardzo kiepsko spał i dużo o tym czytałam... Ale
              na szczęście im jest starszy tym jest lepiej, teraz jak uśnie około
              21ej to do rana mamy spokój a i w dzień śpi po 3h smile Ale powiem Ci,
              że jak czytałam o tych problemach ze snem i jedzeniem to często
              trafiałam na informacje o tym, że dzieci z ADHD właśnie tak
              zachowują się od urodzenia... Kupiłam nawet książkę "Dziecko
              nadpobudliwe" - polecam, ale przez to niestety kilka miesięcy zyłam
              w przekonaniu, że mój synek będzie miał ADHD sad Teraz wydaje mi się,
              że jest lepiej, aczkolwiek charakter to on ma straszny, nie wiem po
              kim? sad wiercipięta i rządziciel, musi być po jego myśli. Tyle, że
              ciągle dużo je smile Oczywiście nie sugeruję, że Twoja córa ma ADHD,
              ale skoro szukasz - podsuwam jakiś pomysł, który może warto by
              zbadać? Już widzę jak mnie tu zaraz na forum obsmarują...
              Pozdrawiam i życzę przespanej nocy,
              • myelegans Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 26.10.09, 23:33
                Mnie to wyglada na reflux zoladkowy. Dziecko sie budzi w nocy, bo je po prostu
                zgaga piecze. Mialam kolezanke, ktorej synek do czasu zdiagnozowania refluxu
                spal tylko w foteliku samochodowym, albo w pionie u niej na rekach, polozony
                natychmiast sie budzil i wrzeszczal. Z refluksu sie wyrasta jak dojrzeja
                zwieracze, miedzy 1-2 rokiem zycia. W miedzyczasie mozna podawac preparaty na
                obnizenie kwasowosci, szkoda dziecka meczyc.
            • epreis Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 27.10.09, 00:11
              to nie do końca tak, że po 1 podaniu pomoże.
              ja podaję bioaron c- też pomaga na apetyt, i dopiero po tygodniu picia syropu syn wstał rano i mówi "mamo szybko śniadanie, głodny jestem"

              wiesz ile on razy w życiu powiedział, ze głodny jest? (może 3..a ma 4 lata ;D)

              może taki urok twojej córki?
              moja też non stop albo ciut ciut na 3 centylu, albo poniżej..urodziła się w terminie, do 4 miesięcy było idealnie, potem zaczęła spadać..
              i tak zostało, kontrolnie co miesiąc ważenie- nawet jak już zaczęła ładnie jeść i ja isę ucieszyłam, ze wkońcu przytyje okazało sie, że hcyba w pięty jej poszło bo jakoś nie bardzo przytyła..

              bardziej martwią mnie te pobudki, ale to tez może niekoniecznie coś groźnego- starszak do 3 roku życia budził się wnocy i ryczał
    • edit38 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 27.10.09, 06:33
      Mogę tylko się domyślać co Ty czujesz. Ja również przeszłam koszmar z córą jeśli
      chodzi o jedzenie i spanie ale nawet w połowie nie miałam tego co Ty.
      Z jedzeniem już odpuściłam i stwierdziłam "trudno będzie do końca życia jeść
      bułę z dżemem" sad
      Jeśli chodzi o spanie to u nas jest od jakiegoś czasu (około 1-1,5 m-ca córa ma
      prawie 2,5 roku)bardzo duża poprawa ale prawdę mówiąc nie wiem co pomogło.
      Prawdopodobnie wyrosła ale też myślę że może pomogło to że na noc zostawiam
      lekkie światło u niej w pokoju (wcześniej nie pomagało a wręcz bardzo ją to
      denerwowała i trzeba było gasić)
      U nas dochodziło do tego że nie chce spać to że budziła się w środku nocy i
      zaczynała tak histeryzować że wymiotowała, po jakimś czasie reagowała tak na
      słowa że ma iść spać. Pediatra skierowała nas nawet do szpitala na obserwację
      OUN ale nic nie znaleziono.
      Co mogłabym doradzić to może skontaktuj się z neurologiem może dobrze byłoby
      zrobić eeg główki.
      • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 27.10.09, 08:20
        Witajcie!
        Dzieki wielkie za posty i pewne sugestie...
        Co do refluksu ta tak jak pisalam miala robiona ph-metrie przelyku
        jak miala 8 miesiecy- bo WSZYSTKO wskazywala na to ze Ona ten refluks
        ma...wymioty,tak samo spala bardzo dlugi okres w foteliku-nosidle
        samochodowym,albo na mnie,na brzuchu,zrywala sie itd...badanie
        wykazalo ze nie ma refluksu,ale pomimo to lekarka dala debridat-po
        ktorym polepszenie...brala go regularnie prawie pol roku...takze to
        nie tosad

        Neurologow ja tyle widzialo,nikt nic nie stwierdzil-przebadana wzdluz
        i wszez-mowili ze jest bardzo zywym dzieckiem,jeden przepisal
        hydroxyzyne,ale nie wiele pomagala...jedna uwazam madra pani doktor
        kazala prowadzic bardzo spokojny tryb zycia,jak spacer i plac
        zabaw,to tylko do poludnia,popoludniu sie wyciszamy,zero
        odwiedzin,telewizora,melisa do picia,spokojna
        muzyka,ksiazeczka...powiedziala wtedy,ze dzieci przyduszone przy
        porodzie tak wlasnie maja...nawet do czwartego roku zyciasad nie
        pocieszyla...

        Jedzenie odpuscilam,jak tylko alergia minela,daje jej jesc wszystko
        po co raczke wyciaga...rzadko to bywa,ale juz sie tak nie
        przejmuje...ostatnio przez 3 miesiace spadala z wagi,a przez miniony
        miesiac przybrala 800g...obecnie wazy 9800,fajnie wyglada,jest caly
        czas na 3 centylu,wiec idzie swoim toremsmile

        Co do adhdsmile,hmmm sama nie wiem...czytalam kiedys,ze rodzicom jest
        wygodnie uznac ze to adhd i tyle...wole nazywac to,ze jest bardzo
        zywa,wlasniesmile

        Bioaron c mala dostaje od dwoch miesiecy na odpornosc,bo kiepsko u
        nas z odpornoscia,ale jakos specjalnie na apetyt nie dzialasad,ale tak
        jak pisalam,juz to jedzenie to nie taka "pieta Ahillesa" gorzej z tym
        spaniemsad(((bo ja juz zywcem nie wiem skad brac sile...tak jak
        wczesniej ktoras napisala,ze pomieta moje wypowiedzi z
        "niemowla"smile,bo rzeczywiscie jakby ktos poczytal moje posty,to by
        zrozumial jak jest mi ciezko,ze to trw naprawde od samego
        poczatku...duzo wtedy siedzialam na forum,pierwsze dziecko,zero
        doswiadczeniasadteraz rzadko pisze,bo i praca i dom,nie mam tak
        czasu...ale fajnie bylo chociaz z kims "pogadac"...dzieki.
        • anawka Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 27.10.09, 14:28
          dg2604 napisała:

          >
          > Neurologow ja tyle widzialo,nikt nic nie stwierdzil-przebadana wzdluz
          > i wszez-mowili ze jest bardzo zywym dzieckiem,jeden przepisal
          > hydroxyzyne,ale nie wiele pomagala...jedna uwazam madra pani doktor
          > kazala prowadzic bardzo spokojny tryb zycia,jak spacer i plac
          > zabaw,to tylko do poludnia,popoludniu sie wyciszamy,zero
          > odwiedzin,telewizora,melisa do picia,spokojna
          > muzyka,ksiazeczka...powiedziala wtedy,ze dzieci przyduszone przy
          > porodzie tak wlasnie maja...nawet do czwartego roku zyciasad nie
          > pocieszyla...
          > >
          > Co do adhdsmile,hmmm sama nie wiem...czytalam kiedys,ze rodzicom jest
          > wygodnie uznac ze to adhd i tyle...wole nazywac to,ze jest bardzo
          > zywa,wlasniesmile
          >
          jak uważasz. Mój synek też jest bardzo żywy i ciągle go obserwuję pod tym
          kątem, jakieś lęki jednak we mnie zostały. Jeśli jednak jesteś ciekawa
          polecam wspomnianą wyżej książkę. Jest tam zarówno o nocnych pobudkach z
          rykiem co kwadrans jak i o ulewaniach i problemach z karmieniem,
          nieumiejętności selekcjonowania bodźców itp. Odkąd zaczęłam się interesować
          tym tematem wiem, że to nie jest wcale tak, że te dzieci są niegrzeczne...
          to ich mózg źle funkcjonuje i dlatego ciągle są w ruchu, ciągle coś robią,
          nie mogą się skupić na jednej czynności. Obserwuj córeczkę, ale najlepiej
          pewnie będzie zrobić eeg, tak jak dziewczyny polecają.
          Życzę Ci aby Twoja córa wyrosła. pozdrawiam,
    • anawka Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 10.11.09, 15:06
      dg2604 - myślałaś może o zaburzeniach SI?
      my właśnie byliśmy na diagnozie i synek ma objawy nadwrażliwości/obronności
      dotykowej a co za tym idzie pobudliwości emocjonalnej... Byliśmy u psychologa
      i mówił też że mogą za tym iść problemy z żywieniem i snem. Na szczęście u nas
      jest w miarę normalnie, ale często widać, że synek jest "przeładowany"
      emocjonalnie.
      • e-kasia_mm9 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 11.11.09, 18:32
        Alergia wcale nie minęła! Wszystko o czym piszesz, to klasyczne objawy alergii.
        Nadwrażliwość, niespokojny sen, budzenie się, niechęć do jedzenia, wieczne
        chorowanie. Alergia wcale nie musi objawiać się wysypkami. Idź do dobrego
        alergologa. A tymczasem przestań dawać dziecku mleko i wszystkie jego przetwory,
        już po odstawieniu mleka powinna być zdecydowana poprawa.
    • asia.b.1 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 11.11.09, 21:48
      Mam ten sam problem,tylko ze wszyscy mnie olewaja mo maly jest bardzo radosnym i
      zywym dzieckiem.a to ze ja praktycznie nie sypiam to niema znaczenia.Maly do do
      okolo 8 m-ca strasznie ulewal.Przesypial noce dobrze do okolo 6m-ca pozniej
      zaczal sie budzic po kilka razy w nocy przewagnie chce pic-potrafi wypic okolo
      0,5lwody w nocy(do 4 dni chce mleka).I tutaj moja teoria ze budzi sie albo przez
      zeby albo to jakas alergia-bo zaczelo sie to okolo 6m-ca-jak zaczelam wprowadzac
      nowe pokarmy.Od dwoch miesiecy je poprostu super-i tutaj znowu zagatkasmile bo
      zaczal jesc jak zdesperowana podalam mu acidolac i tran.3 tyg.temu przestalam
      podawac i maly przestal jesc(nie jadl przez tydzien doslownie nic,schudl 1,5kg)
      zaczelam podawac i malego nie moge odpedzic od lodowki. Jaki to moze miec
      zwiazek?Od lekarza wygnebilam wkoncu skierowanie na badanie na alergie i
      pasozyty-zrobie za pare dni.
      • doti_2 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 12.11.09, 07:28
        napisałaś:
        "roznie bywa generalnie zaobserwowalam ze wtedy kiedy lepiej je,lepiej takze
        spi. Sa to 3,4 dni fajne,potem miesiac beznadziejny...ma ktoras jakis pomysl o
        co chodzi??? "

        a karmisz ją w nocy? Może po prostu głodna jest i nie może spać.
        Moja ma 15 miesięcy i jak dotąd przespała całe 3 noce, a nieraz jest to i 5
        pobudek. Ale widzę że jak dam mleko w nocy koło drugiej trzeciej to śpi potem do
        piątej szóstej, a jak dam sama wodę to mam pobudki co 40 minut albo co godzinę.
        Więc już wole dać to mleko i jakoś żyć. Moja mała teoretycznie je nie najgorzej
        ale nie możemy dojść do porozumienia w kwestii kolacji i śniadań bo mleka z
        kaszką ani samego pić za bardzo nie chce a kanapeczka czy coś innego nie wchodzi
        w grę (no może poza parówką i schabowym, ale to nie jest raczej jedzenie które
        chciałabym jej dawać codziennie).
        Co do alergii to też bardzo możliwe, nie wiem skąd jesteś ale dobrym
        alergologiem mogę poratować w Wałbrzychu.
        • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 16.11.09, 12:39
          Dziewczynysmile
          Bardzo dziekuje za posty...
          Ja z corcia "zeszlam" wszystkich dobrych lekarzy w Krakowie,bo tutaj
          mieszkamy...alergolog,neurolog,psycholog,bioenergoterapeuta itd. w
          tym momencie mnie nie stac na kolejne wizyty,kazda z nich kosztuje
          okolo 100zl,nie zaluje dziecku,ale poprostu nie mam...maz daje na
          dziecko 350zl/miesiac,ja na pol etetu zarobie jakies 900zl...a same
          wiecie ile dziecko kosztuje...stac mnie przecietnie na jedna wizyte w
          mieiscusad

          nie karmie malej w nocu-wlasnie za namowa jednego z alergologow,juz
          jakies pol roku,nie daje jej pic,bo nawet nie chce...dzien jest od
          jedzenia,a nie noc,musi sie tego nauczyc i tak jak zje na noc
          (butla)mleko+kasza okolo 8-9,to dostaje sinlac o 5 rano (takze butla)
          bo inaczej nie zje...na wszystkie popkowate konsystencje reaguje
          odruchem wymiotnym,ale z butli pociagnie...obecnie
          pokaszluje(ZNOWU!!!) i oczywiscie nie chce jesc...moja mama rece do
          Boga sklada,zeby sie cieszyc ze chociaz ta butle chetnie wypija,ale
          drazni mnie to,bo ciagle czytam o tych wadach zgryzu i tak
          dalej,straszne nagonki sa na to...a ja ciaglam butle do 3 roku zycia
          i smoczka tez...mam bardzo ladne zeby (zeby sie za bardzo nie
          chwalic,ale tak jest)...generalnie mam doscsad kolejna noc z pobudkami
          co 1/2h...szok.
    • aikii Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 16.11.09, 13:43
      A dziecko spi osobno? u nas tez byla jatka ze spaniem. Synek zaczal przesypiac
      noce jak skonczyl 3 lata a i tak zdarzaja sie okresy, ze budzi sie ze 2 razy i
      wedruje. To co sie dzialo przez pierwsze poltora roku to nawet mi sie opowiadac
      nie chce. Nie dzialalo kompletnie nic. Po poltora roku wzielam go pewnej nocy do
      siebie - przytulil sie i zasnal do rana. Wczesniej branie do siebie tez nie
      dzialalo. Przez kolejny rok spal ponad polowe nocy z nami. Teraz spi juz u
      siebie (musialam odzwyczajac) i nie placze. Nie wiem czemu tak bylo. Aha, u nas
      pobudki malego oznaczaly potworny wrzask. Ryczal w nocy przez 1-2 godziny i tak
      ze dwa razy. Nie dzialalo nic, badania tez nic nie wykazaly. Jest b. wrazliwy,
      moze to dlatego. Aha, mam 4-miesieczniaka, wiec dalej nie spimy, ale ten sie nie
      drze, tylko pojeczy, ze glodny, dostanie flache i dalej spi, wiec dla mnie raj.
      Te wrzaski byly straszne.
      • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 16.11.09, 21:02
        Mala spi w swoim lozeczku,ale w pokoju ze mna...nic nie daje branie
        jej do lozka mojego,bo wierci sie niemilosiernie,siada,spada glowa na
        moje nogi,wstaje,znowu sieda i znowu bachhh...ale w lozeczku robi to
        samo,aktualnie ma poduszki po obu stronach lozeczka,bo siada i
        trachhh z krorej strony padnie(?) albo do przodu i guz nabity...i
        wlasnie drze sie STRZSZNIE!!! za kazdym razem jak sie budzi,czy to po
        dziennej drzemce,czy wlasnie w nocy łupi sie straszliwiesad
        Coz mam poczac? dzisiaj walnelam dwie lampki wina i ide spacsmile
        pozdrawiamsmile
    • adela12a Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 16.11.09, 22:32
      ja mialam troszke podobnie,i moge ci jedynie doradzićzebys odstawila gluten.choc
      na trochę.u nas pomoglo,juz od 4 mcy jest lepiej.
      • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 17.11.09, 18:21
        Dzieki wielkie,ale...
        takim sposobem to ja bym musiala zrezygnowac prawie ze wszystkiego co
        Ona jadasad bez glutenu i mleka,no nie bardzo...ale byly takie prawie 3
        miesiace kiedy chorowala na uszy,ze dziecko pilo tylko mleko-
        tzn.preparat mleko-zastepczy Nutramugen i nie bylo zadnej poprawy
        wtedy...nie wiaze tego z alergia...
        • antyka Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 17.11.09, 18:41
          zbadaj robale w Felixie,
          albo w instytucie med. tropikalnej w gdyni - ale nie wiem, czy wysylkowo da sie

          i juz bedziesz miala winowajce
          • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 18.11.09, 15:23
            Taki jak pisalam wczesniej dziecko bylo odrobaczane
            PROFILAKTYCZNIE...i cala rodzinka dodatkowo,wraz z generalnymi
            porzadkami i pasowanie wszystkiego co tylko bylo mozliwesmile
            • dg2604 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 18.11.09, 15:23
              dg2604 napisała:
              PRASOWANIEM-oczywiscie...


              > Taki jak pisalam wczesniej dziecko bylo odrobaczane
              > PROFILAKTYCZNIE...i cala rodzinka dodatkowo,wraz z generalnymi
              > porzadkami i pasowanie wszystkiego co tylko bylo mozliwesmile
    • beamek8 Re: Tragedia ze spaniem i jedzeniem-18miechow... 18.11.09, 15:46
      Czytałam kiedyś podobną historię. Matka odkryła wreszcie, że jej syn nie moze
      spać w nieruchomym łóżku - to musi być coś, co się choć trochę rusza, buja,
      generalnie naśladuje świat w brzuchu. To wyjaśniałoby, czemu mała dobrze spała w
      foteliku.

      Już chyba za duża jest na bujane łóżeczko, ale może pomógłby nisko zawieszony
      hamak, a może jakiś gramotny stolarz potrafiłby zrobić bezpieczne łożko na
      biegunach, albo takie z bujającym się materacem. Wiem, że ta matka pracowała nad
      podobnym wynalazkiem, ale nie mogę tego znaleźć w internecie. Jeszcze łóżko
      wodne przychodzi mi do głowy.

      Na pewno kiedyś z tego wyrośnie, ale nie zawadzi spróbować czegoś.
      Co do wagi - jeśli trzyma się swojej linii, to naprawdę nie martwiłabym się. Mój
      mały też na trzecim centylu, choć poza tym zdrowy. Zawsze ma gdzieś położone
      jakies przekąski i jak zgłodnieje znajduje do nich drogę. Ale pewnie już zawsze
      będzie jadł żeby żyć nie odwrotnie smile
      Trzymaj się.
Pełna wersja