Problemy z 3latkiem

27.10.09, 08:55
Witam wszystkie mamy!Znalazłam to forum przez przypadek i postanowiłam
napisac, bo jestem chwilami załamana.
Moje dziecko (trzecie) urodziłam po czterdziestce.Jak sie okazałao podczas
porodu był nieditleniony,było zagrożenie zamartwicą.Gdy wychodzilismy ze
szpitala miał 8 pkt.
W tej chwili skończył 3 lata.Mało mówi,nie lubi tłumów, hałasu.Chodzimy do
psychologa i logopedy.mam wsparcie specjalistów ale pisze tutaj ,bo może ktos
zna taki przypadek i mnie normalnie pocieszy.Dziecko wszystko rozumie.Wykonuje
polecenia coraz chetmiej.Zapamietuje wszystko, wie gdzie co lezy, lubi
dzieci.W czym więc problem?no...jest troche inny niż rówieśnicy.Jakby sie
wolniej rozwijał.Psycholog wykluczył autyzm.
Wielkim problemem jest dla mnie to ,że symek za nic na swiecie nie chce łazic
bez pampersa.Duzy chłopak przecież.Odkąd skończył 1,5 roku próbuje
wszystkiego:na trawkę, na motylko, razem z kolegą, na nocnik, na sedes.nawet
kilka razy w łazience zrobił siku ale znowu nie chce.Wymyslam juz różne rzeczy
i nic.Wie gdzie sie TO robi, nawet pokazuje paluszkiem na sedes i mówi w swoim
języku "co do czego" ale ręce opadają już , naprawdę.Nie wiem ,czy mam mu
zsciągnąc tego pampersa i ma sikać w majtki czy co?problem w tym,że sasika
wtedy wszystko ale nie mam na niego pomysłu.Wszyscy jego równieśnicy juz dawno
sobie radza a mój syn nie akceptuje żadnego sposobu.Może Wy macie jakieś
doświadczenia w tej kwestii ,bo mnie bezsilność chwilami dopada totalna.
    • nataliaostrowska Re: Problemy z 3latkiem 27.10.09, 10:57
      oczywiscie, ze zdjac pampersa. ja tak zrobilam z moja coreczka. przeczytalam
      wczesniej ksiazeczke pt. jak nauczyc dziecko siusiania na nocnik w 7 dni. ale
      glowna zasada bylo po prostu zdjac pampersa. natychmiast dzieciak zalapuje o co
      chodzi. i zaczyna przeszkadzac mu mokro i leci do lazienki. na poczatku trzeba z
      nim bardzo czesto tam chodzic i co chwila pytac czy nie chce siusiu. i nie
      trwalo to 7 dni tylko 1. drugiego dnia juz byl przelom a za jakis czas koniec
      prolemu. pozdrawiamy
    • nitka291 Re: Problemy z 3latkiem 28.10.09, 12:53
      Zdjąć pampka i konsekwentnie tłumaczyć, namawiać. Cierpliwość i
      jeszcze raz cierpliowść. Mój synek też potrzebował trochę czasu,
      siku załapał w miarę szybko, a kupę wołał za późno albo wcale. W tej
      chwili ma 3,5 roku i ma już swiadomość swoich potrzeb i je
      sygnalizuje. Wpadki też są, ale już bardzo rzadko. Chwal go jak się
      uda zrobić na nocniczek, ja wprowadziłam nagrodę za kupkę. Dostawał
      ciasteczko lub coś innego, skutkowało. W tej chwili już nie daję
      słodkoścismile
    • ola_motocyklistka Re: Problemy z 3latkiem 28.10.09, 13:49
      Zdjąć pampka, a przy okazji dywany itp, bo będzie sikał. I konsekwentnie nie
      zakładać. Zaopatrzyć się w ubrania na zmianę i czekać. Powinien załapać, być
      może wolniej od innych dzieci. A jak już się zdecydujesz to decyzji się trzymaj
      konsekwentnie, niezaleznie od ilo/ści posikanych rzeczy. I powodzeniasmile
    • szamonia Re: Problemy z 3latkiem 28.10.09, 14:09
      przede wszystkim sie nie denerwuj, wiem,ze łatwo napisać, ale nerwy
      nie pomoga Wam w niczym. Ja przestałam patrzec na kolezanki i inne
      mamy, które "ambitnie" swoje dzieciaki sadzały na nocnik w wieku 6 m-
      cy. Uznałam, ze to bez sensu. Jak Mała miała roczek kupilisy nocnik,
      który służył do wielu zabaw, ale między innymi sadzania lalek i
      misiów w celu zrobienia niby siusiu. Potem, jak miała 2 latka
      wiedziałam już, ze mam doczynienia z rozumną już dziewczynką, której
      dużo łatwiej będzie zrozumieć schemat siusiania do nocnika i
      trzymania zwieracza rozpoczłęam naukę. Było ciepło więc było
      łatwiej, ale zdjęłam Jej pieluchę i całe Boże dnie sikała gdzie
      popadło, a ja gadałam bez końca o nocniku. Nawet jak nasikała na
      podłogę to chwilę po tym zajściu sadzałam Ją na nocnik i
      tłumaczyłam, ze tu robimy siusiu i kupkę. Po dwóch-trzech dniach
      zauważyłam, że oddawanie moczu nie było już tak częste, ale nadal
      wszędzie oprócz nocnika hehehe. Pocieszające było jednak to, ze
      zaczeła kontrolować to sikanie. Na 5 dzień juz musiałam wziąźć
      tabletkę na uspokojnie, bo myślałam, ze mnie krew zaleje, jak poraz
      setny obszczała kanapę smile)))). Na 7 dzień sukces! Zaczęła chodzić do
      nocniczka, ale....w związku z tym, że masz już dzieci wiesz, że to
      nie takie proste, jeszcze przez średnio pół roku zdarzało Jej się
      posiusiać się w gatki. Prędzej czy później się nauczy smile))
      Co do "inności" może jest po prostu inny, mały indywidualista, moze
      to w dorosłosci będzie Jego atutem. Trzymam kciuki, pzdr
      • paskap Re: Problemy z 3latkiem 28.10.09, 22:56
        Na każdego przyjdzie porasmile Jesli chodzi o tego pampersa to w/g nie ma sie czym przejmować, i może odpuścic to sam zachcesmile
        My tezmielismy zamartwice minutową, synek dostał 4 pktsad ale rozwija się normalnie.
        • kristii Re: Problemy z 3latkiem 28.10.09, 23:10
          Moja Zuzia też urodziła się w zamartwicy z 1 pnkt Apgar i była reanimowanasad Rozumie wszystko co do niej mówię,wykonuje polecenia,ale słucha czasem tylko to co chce usłyszeć.Jesteśmy pod opieką:neurologa,rehabilitanta i psychologa.Mała prawie nic nie mówi,ale walczymysmileJest inna niż rówieśnicy i na pewno słabsza.Czasami ma swój świat,autyzm również wykluczono.
          Mamy ten sam problem z sikaniem.Zuzia ma 3,5 roku i chodzi z pampersem.Wakacje przechodziła bez pampersa,ale to nic nie dało.Sadzałam ją milion razy na nocnik a ona wstawała i sikała obok.Na razie odpuściłam.Zbieram się aby znów zacząć walczyć.
          Takie dzieci jak nasze potrzebują więcej czasu i nic na siłę nie wskóramy.Pozdrawiam
          • renata.36 Re: Problemy z 3latkiem 30.10.09, 16:50
            Bardzo Wam wszystkim dziekuje za słowa wsparcia i otuchy.Naprawde wiele dla mnie
            znacza.Bo właściwie nie zwierzam sie nikomu ze swoich problemów z
            synkiem.faktycznie, może trzeba mu więcej czasu żeby zaczął mówić.Poza tym jest
            pogodnym, radosnym przytulaczkiem.I faktycznie taki mały indywidualista.
            Ciesze sie, że trafiłam na to forum i odważyłam sie napisać.NIESTETY MOJA
            TEŚCIOWA JEST TAK "OŚWIECONA",ŻE GDYBYM JEJ POWIEDZIAŁA O PSYCHOLOGU TO OD RAZU
            TRAKTOWAŁA BY BATUSIA JAK PSYCHICZNIE CHORE DZIECKO.Niby 21 wiek, a ciemogród
            totalny.
            dziekuje jeszcze raz DZIEWCZYNKI i serdecznie pozdrawiam smile
Pełna wersja