malwisul
11.11.09, 16:29
Córka przedwczoraj w nocy dostała gorączkę 39.7, dostała ibuprofen i było ok.
Wczoraj w południe znowu 39.3 dostała ibuprofen i znów ok., w nocy ok 1ej znów
39.5 i znów ibuprofen i ok... dzisiaj nic (jak na razie). Zachowuje się
normalnie, no może jest trochę płaczliwa, chce siedziec na rękach i nie ma
zbytnio apetytu. Nic innego się nie dzieje, żadnego psikania, kaszlu czy
czegoś tam innego. Do pediatry mamy daleko bo jesteśmy u rodziców w innym
mieście, zastanawiam się czy dzisiaj nie jechac na izbę przyjęc żeby lekarz
obejrzał małą bo jest święto to bez problemu nas przyjmą. Co myślicie?