znow regres z zasypianiu!!!!

13.11.09, 20:53
kurcze moj synek ladnie zasypial sam w lozeczku(dlugie uczenie
samodzielnego zasypiania) a tu nagle od 4-5 dni regres!Zaznacze ze
przechodzilismy juz klika takich momentow gdzie wszystko jkaby
wracala od poczatku ,ale synek szybko od nowa sie umial
ptzystosowac,zajmowalo mu to jeden wieczor najczesciej.a tu nagle
szok-pierwszego dnia usypial 1,5h!!drugiego godzine teraz od 2-3 dni
ok 30 minut,ale placze,krzyczy itp.Stosuje te metode 3-5-7 czyli
zagladam,pocieszam itp,ale nie wyjmuje z loeczka,ale jestem
wykonczona,zalamana,nie widze efektu.Zaznacze ze ten regres
przyszedl nagle bez przyczyny-maly nie chorowal,nic sie nie
zmienilo,wszystko tak jak bylo wczesniej tylko jemu sie
odwidzialo.synek ma 17 mies.I co teraz nadal probowac?Czsto
polecacie ksiazke"usnij wreszcie"na czym ta metoda polega tak w
kilku slowach?czy stosuje sie ja tez w nocy jak dziecko sie budzi?
    • w_miare_normalna Re: znow regres z zasypianiu!!!! 13.11.09, 21:00
      nie wiem dokładnie o co chodzi z tym usypianiem u Ciebie bo nie
      widziałam żadnego wcześniejszego wątku na ten temat.
      Chodzi Ci o to, zeby synek zasypiał sam w łóżeczku czy o to żeby
      wcześniej zasypiał ?
      Bo ja z kolei miałam problem taki, że usypiałam na ręce kołysząc,
      córka nie chciała zasypiać w żaden inny sposób, w końcu przeszliśmy
      na usypianie w wózku, ale byłam wykończona tym godzinnym jeżdzeniem w
      pokoju. W końcu udało się i zaczęliśmy kłaść młodą do łóżka naszego,
      ja kładę się obok i cichutko mówię do niej "idź aasi myszko" no i
      mała zasypia w ciągu 10 minut góra. Spróbuj, połóż małego obok
      siebie, przytul, a jak zaśnie to go po prostu przenieś, u mnie to
      działa. Powodzenia smile
      Dodam, że córka też ma 17 mies.
      • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 13.11.09, 21:06
        otoz u mnie chodzi o usypianie w lozeczku,samodzielnie z nasza mala
        pomoca,tzn chwilke stalismy obok,glaskalismy,ale nie czekalismy az
        usnie,tylko po minucie,dwoch wychodzilismy i najczesciej maly sam
        zasypial,czasem marudzil wiec podchodzilismy do niego,glaskalismy
        itp,ukladalismy spowrotem ale nigdy nie wyjmowalismy z lozeczka.a
        teraz maly drze sie w nieboglosy,nie wiem o co chodzi...I nie wiem
        czy nadal probowac go nauczyc,bo przeciez juz umial i radzil sobie z
        tym,nie chce sie poddaeac i brac go do lozka bo:nie jest to wygodne
        dla nas,-spanie z dzieckiem cala noc,po drugie kiedys i tak trzeba
        bedzie go oduczyc,po trzecie-chyba najwazniejsze nie chce stracic
        tego co juz umial,czyli zasypiania u siebie,to nie przyszlo tak z
        dnia na dzien,dlugo nad tym pracowalismy i wiele nas wszystkich to
        kosztowalo wiec szkoda byloby zmarnowac....
    • beliska Re: znow regres z zasypianiu!!!! 13.11.09, 21:07
      Dareczka, a dlaczego musisz stosowac ksiązkowe metody?
      Pytam, bo nie wyobrażam sobie tego z moją córką.
      Znam juz swoje dziecko na tyle, by wiedziec, ze jak ma problem,
      to on przejdzie. Staram się tylko zachowac mniej więcej wieczorne rytuały, nie zmuszać, nie wprowadzac zbędnego zamieszania, rozbudzania i nie dopuszczam do ryków, bo po młodej widzę, że łatwo się przyzwyczaić do tego.
      Nie wiem, jak działaja ksiązkowe metody, bo nigdy nie stosowałam, ale wiem, co działa na moja młodą-powtarzalność, nie zmuszanie, wspomaganie wedle potrzeb, czyli np.jak trzeba wyjąć z łózka i chwile poprzytulac, to to robię.
      • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 13.11.09, 21:21
        moje dziecko jest jak gąbka,wchlania wszystko-jesli raz go wyjme z
        lozeczka to moge byc pewna ze przy kazdym kolejnym usypianiu bede
        juz musiala go wyjmowac,za kazdym razem,i nie chodzi tu o to ze chce
        go zastawic samego ,w ciemnosci itp-ale wiem ze jak raz cos zobaczy
        to juz tak bedzie chcial-potrafil sam zasypiac-wiec tego chce sie
        trzymac,ale ten regres mnie zdlolowal juz na maxa
        • beliska Re: znow regres z zasypianiu!!!! 13.11.09, 22:02
          Absolutnie nie chcę namawiac do niczego, bo Ty znasz swoje dziecko najlepiej. Wiem też, że są dzieci mające problemy z zasypianiem samodzielnie.
          Jednak patrząc na moje i na dzieci znajomych, widzę, że najmniejsze
          mają dzieciaki, które były ćwiczone/o ile same nie nauczyły się/ w samodzielnym usypianiu metodami powiedzmy domowymi, na wyczucie.
          Jest jakas wieksza elastycznośc w razie problemów i dzieki temu mniej płaczu, stresu dla dziecka i rodzica. Szybciej, lżej mijaja problemy, bo nie przerażają rodziców, nie gubia się w razie takowych.
          • martasz123 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 14.11.09, 17:29
            dareczka myślę, ze masz dwa wyjścia z tej sytuacji, dalej stosowac
            jakies bezsensowne ksiązkowe metody (aczkolwiek śledząc Twoje posty
            uważam, ze Twoje dziecko wcale na tym dobrze nie wychodzi), lub
            poprostu wziąść synka do swojego łózka, przytulić, uspać, dać mu
            wiecej ciepla przed zaśnieciem (może ma teraz taki okres, ze tego
            potrzebuje) i zawsze mozesz po uśnięciu maluszka odnieść do łózeczka.
    • kamisa7 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 14.11.09, 18:08
      Metodę z książki "Każde dziecko może nauczyć się spać" stosuję od tygodnia. Widzę duży postęp. Zaczęlam ją stosować ponieważ moja starsza córka wybudzała sie w nocy bardzo często. Usypiałam dwie córeczki jednocześnie tradycyjną kołysanką. Cżesto trwało to b. długo.Ale! Ty coś na ten temat wiesz skoro już ja stosowałaś. W książce jest napisane ,zę nie raz przyjdzie nam powracać do początku. Także chore dziecko, czy takie, które ma bóle będzie wyagało od rodziców bliskości. Ponoć stosuje się ja także w nocy. Ja tego moentu się obawiam, bo tak jak wspomniałam w ppokoju śpią obie córeczki i jak jedna zcznie płakać w nocy, gdy zechce tę metode zastosowac to z pewnością zbudzi drugą. Ale, ok. Sprobuję. Na razie moja starsza w zasadzie od 5 dni przesypia noce a ja się wysypiam. Jak chcesz podeslę ci na maila te książkę. Ma ze 44 strony więc jest do szybkiego łyknięcia.
    • memphis90 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 14.11.09, 19:23
      "Metoda" Uśnij wreszcie polega na zostawieniu dziecka wyjącego samego w
      sypialni, nawet jeśli wpada w histerię albo wymiotuje. IMO tak samo barbarzyńska
      jak 3-5-7. Czy samodzielnego jedzenia też uczyłaś zostawiając swojego syna
      samego, głodnego z łyżeczką nad pełną michą? Czy sikania na nocnik uczyłaś
      zostawiając w zasikanej i zakupanej pieluszce aż się nauczył kontrolować
      zwieracze? Czy ubierania uczysz dziecko zostawiając je nagie z kupką ubrań?
      Skoro nie- to czemu uważasz, że nauczy się wyciszać i zasypiać zupełnie SAM,
      pozostawiony w ciemnej sypialni?
      • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 14.11.09, 20:08
        no coz-kazdy ma swoje podejscie.moj synek potrafil sam zasypiac wiec nie jest to
        mu obce,ale ok.narazie robia odstepy od tej metody-zostaje z nim,ale on w
        lozeczku,czasem staram sie wyjsc ale on juz zaczyna plakac wiec wracam,zapewniam
        ze jestem blisko.Nie chce usypiac go w lozku przy mnie bo trwa to i tak bardzo
        dluugo-probowalam
        • aagnie.szkaa Re: znow regres z zasypianiu!!!! 14.11.09, 20:20
          No, ale po co Ty wogole zaczynasz kolejny watek na ten sam temat?.
          Widac jestes zdecydowana, by znow znecac sie nad dzieciakiem, no to
          o co chodzi?.
          Dziewczyny daja Ci fajne rady, bys w koncu zaczela syna traktowac
          jak czlowieka i zaczela adekwatnie reagowac na jego placz, a ty, NIE.
          No to nie rob tego, ale skoncz z bzdurnymi, okrutnymi watkami, bo
          niektore z nas sa wrazliwe na placz dzieci, i czytanie twoich
          tekstow przysparza nas o przyspieszone bicie serca i smutek nad
          losem twojego syna.
          • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 14.11.09, 21:03
            jesli przysparza cie to o szybsze bicie serca to po co to czytasz?
            skierowalam to do osob,ktore to stosuja i wiedza o co mi
            chodzi....Jesli ciebie ten temat nie interseuje i nie dotyczy to
            skoncz z komentarzami ze znecam sie nad dzieckiem tylko przejdz do
            innego watku!Jesli sa tu mamy,ktore uwazaja ze wyrzadzam dziecku
            krzywde,znecam sie nad nim to wybaczcie-lepiej tego nie czytajcie bo
            bede miala jakies mamy na sumieniu bo jeszcze na zawal padnawinkA ty
            aagnie.szkaa skoro pamietasz mnie z podobnych watkow to nie rozumiem
            zupelnie dlaczego nadal to czytasz.
          • kamisa7 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 14.11.09, 21:06
            Ech te histeryczne podejście w stylu " o rany dziecko płacze"...Wiecie co? Przy pierwszym dziecku miałam skrupuły. Gdy przyszło na świat drugie, niewiele młodsze nie bylo wyjścia, zostawiałam je w pokoju i po 3-5 minutach płaczu zasypiało samo. Nie dlatego, że byłam okrutna. Dlatego że tak ona chciała. Nie chciała noszenia, śpiewania, przytulania. Chciała mieć święty spokój. Poza tym miałam przecież jeszcze niespełna półtoraroczne dziecko. I co???Dzisiaj młodsza świetnie śpi w nocy i nie ma kłopotów z usypianiem jaką sobie tam zechce metodą. Kłopot jest ze starsza, wyhuhaną wylulaną, która mnie przez ostatnie kilka miesięcy9 gdy tylko przetsłam karmić w nocy młodszaa) zaczęła wybudzać ileś tam razy w nocy. Życzę duuuuuużo cierpliwości mamom wydającym szybie osądy. Może niektóre mamy chcą wreszcie trochę odpocząć? Spór ideologiczny...kwestia przekonań. Ale, gdy ktoś jest ...zmęczony, podejmuje nawet desperackie kroki. niektóre działają.
            • kamisa7 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 17.11.09, 13:23
              No i dupa blada...Zasypiać zasypiają obie śpiewająco a Basia znów zaczęła
              wybudzać się w nocy i mnie wołać...Znalazła obejście...mała spryciara...
    • ka_siulek1 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 17.11.09, 13:55
      Witaj.
      Wiem jak ciężko jest nauczyć dzieciaczka samodzielnego zasypiania,
      wiem bo sama to przerabiałam wielokrotnie. Teraz mały ma skończone
      18 miesięcy i wychodzę z pokoju. Ale to była bardzo długa droga. Ja
      nie stosowałam żadnych książkowych metod, choć chciałam ale jakos
      sama się za to zabrałam, z tego co się po czasie okazało, moja
      metoda też była opisana w jednej z książek które obecnie czytałam,
      ale nie o tym mowa. Myslę że w przypadku Twojego synka jest to etap
      przejściowy, u mnie też się takowe zdarzają choć dzieki Bogu mały
      nie krzyczy, ale np są noce że często budzi się w nocy a potem
      nachodzą momenty ze przesypia je całe. To tak już chyba będzie.
      Wiesz nie wiem co Ci doradzić, ale myślę że powinnaś małego jakoś
      uspokoić w łóżeczku, wprowadzanie nowych przyzwyczajen tylko rozbije
      chłopca, tym bardziej że dotąd z wami nie spał,mój też nie śpi z
      nami w jednym łóżku - odkąd skończył 3 miesiące. I też nie chciałam
      tego wprowadzać, Może znasz jakąs metodę która zadziała na małego,
      może ciche nucenie, u mnie działa, może jakaś przytulanka( mój synek
      tuli się do swojej pielusi), może pozytywka(mieliśmy takiego
      zółwika) włączałam mu jak zaczynał płakać, w nocy palimy też malutką
      lampkę, bo synek nie lubi całkowitej ciemności. Wiesz dzieci rosną,
      zmieniają się różne reakcje na bodźce i to co nam się wydaje ze jest
      niczym dla dziecka może mieć ogromny wpływ, ono inaczej odbiera
      otaczający go świat. Ja też nie jestem obojętna na płacz dziecka,
      ale w penych sytuacjach wiem że dzieciaczki nas testują i
      kazdorazowa przesadna reakcja może mieć negatywny wpływ dlatego
      czasem warto byc konsekwentym - zresztą ta granica u kazdego dziecka
      jest inna tak jak kazda matka jest inna. Dlatego nie można tak od
      razu krytykować i wypisywać ze matka znęca się nad dzieckiem - krcze
      to chyba zbyt mocne słowa i chyba powinny się niektóre mamy głęboko
      zastanowic zanim się tak daleko posuną w opiniach!!!Powodzenia.
      • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 17.11.09, 14:28
        dziekismilewiem ze to pewnie przejsciowe,nadal trzymamy sie tego aby
        zasypial w lozeczku,ale jest ciezko,a trwa to juz ok 2 tyg.Czekam na
        lepsze czasy,staram sie dosc szybko reagowac na jego placz,nie
        czekam dlugo.w nocy no cos-bierzemy go do siebie,chociaz nawet z
        niami ciezko mu zasnac i tak sie wybudza,ale narazie nie jestem
        gotowa zeby dzialac w nocy tak jak z usypianiem bo boje sie ze nie
        usnie wclae,poczekam jeszcze,zoabzce jak sie ta sytuacja
        rozwinie,moze jak zalapie wieczorne usypianie to wtedy zadzialam tez
        w nocy.Dzieki za rade!
    • ka_siulek1 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 12:35
      Wczoraj radziłam Tobie (bynjamniej się starałam) a dzisiaj piszę
      sama...Mój synek jak dotąd( od pewnego momentu) ładnie zasypiał,
      wypijał u mnie na rekach mleczko, po czym odłożony do swojego
      łóżeczka smacznie zasypiał...czas był różny,raz szybciej raz dłużej
      to trwało, ale generalnie nie płakał ani mnie nie wołał aż tu nagle
      wczoraj przed zaśnięciem cyrk...bardzo płakał, leżał grzecznie i
      płakał. Został ze swoim tatą i wujkiem, ja byłam u dentysty, ponoć
      nie wołał mnie nawet ale jednak...nie wiem czym to było spowodowane
      ale zanim zasnął z tysiąc razy wołał "ba - bu" co w jego języku
      znaczy robienie babek z pisaku. Długo nie chodziliśmy do
      piaskownicy, wczoraj właśnie był i co?? Te babki miały aż tak
      wielkie znaczenie??? nigdy bym nie przypuszczała, tym bardziej że to
      raczej spokojne zajęcie a jednak miało jakiś wpływ, chyba że to moja
      nieobecność tak go rozbiła, w co wątpię...tak na parwdę każde
      dziecko jest inne, czy moje jest aż taki wrażliwcem??
      • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 12:54
        no widzisz-nigdy nie wiadomo co dla dziecka jest wazne,nawet babki
        mogasmilea tak serio to moje dziecko jak sie budzi i zasypia u nas to
        czesto slysze jak przez sen mowi-kaka,a tak za dnia nazywa np
        kure,wiec co-sni mu sie kura i moze ta kura go wybudza,tak wiec
        widzisz-roznie bywa,jak widac dziecko przeywa wszystko,to co dla
        nas jest nieistotne dla dziecka ma znaczenia....
    • anew3 Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 13:48
      te wszystkie ksiatkowe metody... czasem teoria , nijak sie ma do
      praktyki.jedno dziecko przyzwyczaja sie do tego , inne nie i
      juz.troche inny przyklad, moj kuzyn z duma stierdzil, ze jego corka
      pije chetnie wode , bo czesto ja dostawala jako dziecko hmmm moja
      mala na przyklad mleka nie wypije ani kropli, za to je kaszki, butle
      z mlekime podetknelam jej **** razy , bez skutku.ze spaniem tez mamy
      problem bo zaspia pozno, nie chce spac sama itd itd, ja odpuscilam
      zasypia u nas, potem jak sie da to przenosimy ja do jej lozeczka i
      juz, mysle, ze czasem trzeba odpuscisc, nie zawsze zmusisz dziecko
      do tego , zeby zachowywalo sie jak TY chcesz.
      • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 15:37
        mysle tak-ksiazkowe metody sa przydatne,warto je wyprobowac jesli
        ma sie w sobie sile i jest sie juz"zmuszonym"sytuacja,ktoa trwa juz
        prawie poltora roku-w moim przypadku.to fakt ze dziecko moze
        zareagowac roznie,sa takie ktore zalapia w jeden wieczor a sa tez
        takie ktora beda potrzebowaly na to wiecej czasu-mysle ze zalezy od
        temperamentu dziecka.moj jest z tej drugiej kategorii-ale wierze tym
        ksiazkowym metodom,co wielu mamom sie nie podoba,ba- wrecz uznaja to
        za maltretowania dziecka,ja jednak nadal uwazam ze kazde dziecka
        moze nauczyc sie samodzilnie zasypiac,tylko trwa to raz krocej,raz
        dluzej a chyba najwicej zalezy od rodzicow,temeramentu dzicka,
        postawy rodzicow(pewnosc,spokoj,opanowanie itp)i przede wszystkim-
        Konsekwencji.Mysle,ze taka nauka jest nawet dobra dla dziecka to
        wyrabia w nim poczucie bezpieczenstwa-zasypiam sam,ale mama i tata
        zawsze sa blisko mnie,nie jestem pozostawiony sam sobie.Mnie tez
        jest ciezko,staram sie udawac przed wlasnym dzieckiem,ze jestem
        spokojna,opanowana itp,a tak przeciez wcale nie jest,ale robie to bo
        jestem juz wykonczona tym dlugim i trudnym usypianiem,i wierze,mam
        nadzieje,ze niedlugo bedzie poprawa...Zreszta-jak pomysle czasem ile
        juz moje dziecko sie nauczyla w tym swoim poltorarocznym zyciu-to az
        lezka sie w oku kreci-jeszcze do niedawana smoczek-nasz atrybut nr 1
        w zasypianiu-jesszcze nie tak dawno nawet do glowy by mi nie
        przyszlo ze bedzie zasypial bez niego-a tu niespodzianka-spi bez
        smoka i bez picia wody w nocy-co tez do niedawna bylo jego nocnum
        rekwizytem.
        • jakw Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 20:08
          A ty ciągle wierzysz w te książki i załamana zakładasz kolejny wątek
          pt "moje dziecko nie umie zasnąć". A może jednak metody są kiepskie?
          Walczysz z milionami lat ewolucji - małe dzieci, które nie pilnowały
          w nocy rodziców miały mniejsze szanse przeżycia i geny wyginęły.
          Ja tam nie tresowałam dzieci w samodzielnym zasypianiu - starsza i
          tak się nauczyła, młodsza też kiedyś mi powie: "matka, idź ty już
          sobie, chcę spać". Obyło się bez ryków i pewnie z mniejszym zużyciem
          moich nerwów. Btw zostawienie płaczącego dziecka na pewno nie wyrobi
          w nim poczucia bezpieczeństwa.
          • dare-czka Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 20:26
            z jakimi latami ewolucji walcze???ze dzici ktore nie spaly z
            rodzicami miale slabe geny??nie kumam,serio.Sluchaj-ja nie mam innej
            opcji-mowisz tak-bo jak sama napisalas twoje pierwsze dziecko samo
            nauczylo sie zasypiac a widocznie usypianie drugiego nie jest dla
            ciebie problemem skoro sie na to godzisz.U mnie tak nie jest-synek
            nawet przy nas zasypia bardzo bardzo dlugo,a zreszta to i tak by nie
            zadzialalo bo skoro nawet zasypialby z nami w lozku to co w czasie
            dziennej drzemki?ze mna juz nie zasnie na lozku w dzien wiec tak czy
            siak musi zasypiac w lozeczku.A stanie przy nim godzine nachylona
            nad lozeczkiem to nie dla mnie.Moze uznasz to za okrutne ale robie
            tez to dla wlasnej wygody.Matka tez czlowiek,przytulania ma
            wystarczajaco w ciagu calego dnia.A ja tez chce miec chwile dla
            siebie,chociaz te kilka godzin wieczorem
            • jakw Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 22:38
              dare-czka napisała:

              > z jakimi latami ewolucji walcze???ze dzici ktore nie spaly z
              > rodzicami miale slabe geny??
              Ależ geny to mogły mieć super, ale śpiące samodzielnie w oddzielnej
              jaskini były łatwiejszym łupem dla tygrysów szablozębnych...

              >Sluchaj-ja nie mam innej
              > opcji-mowisz tak-bo jak sama napisalas twoje pierwsze dziecko samo
              > nauczylo sie zasypiac a widocznie usypianie drugiego nie jest dla
              > ciebie problemem skoro sie na to godzisz.
              Młodsza zasypia chyba krócej niż starsza. Poczytamy sobie, potem ja
              leżę obok i czytam swoją książkę, a młoda uderza w kimono. Nad ranem
              przyłazi do nas do łóżka. Starszej przeszło, to i tej przejdzie.
              >U mnie tak nie jest-synek
              > nawet przy nas zasypia bardzo bardzo dlugo,
              Młodsza jak jeszcze z nami spała też tak czasem miała - w
              szczególności wtedy, gdy miała wrażenie, że jeszcze nie zamierzamy
              spać.

              >a zreszta to i tak by nie zadzialalo bo skoro nawet zasypialby z
              nami w lozku to co w czasie dziennej drzemki?
              Skąd wiesz, że nie zadziała?
              Młodsza bez problemu wieczorem zasypiała z nami, a w dzień w swoim
              łóżeczku

              > A stanie przy nim godzine nachylona
              > nad lozeczkiem to nie dla mnie.
              Nie wiem, jakie masz łóżeczko, ale sporo ma wyjmowane szczebelki,
              może da się zdjąć 1 "ścianę"? Usiąść obok i pogłaskać przez
              szczebelki. Albo rozważcie kupno normalnego łóżka z barierką. I
              wtedy nie musisz się nachylać, możesz po prostu usiąść obok.

              > Moze uznasz to za okrutne ale robie
              > tez to dla wlasnej wygody.Matka tez czlowiek
              Dziecko też człowiek, najwyraźniej nie ma ochoty zasypiać samo.
            • taby Re: znow regres z zasypianiu!!!! 19.11.09, 10:44
              Dare-czka, chciałam tylko powiedzieć, że rozumiem i współczuję. Sama
              mam od pocz. sierpnia to samo. Mała skończyła wtedy 16 m-cy i
              zaczęły się akcje ze spaniem. Przez dobre parę miesięcy zasypiała po
              przeczytaniu bajki i odłożeniu jej do łóżeczka, po którym to od razu
              wychodziłam ja albo mój partner z pokoju a od sierpnia tylko ja
              muszę przy niej być aż nie zaśnie (teraz siedzę na podłodze i rękę
              mam pomiędzy szczebelkami). To by nawet nie był taki wielki problem,
              ale fakt, że panna budzi sie w nocy i chce do mnie do łóżka to już
              jest nie takie dla mnie fajne. Z rozrzewnieniem wspominam kiedy
              budziła się o 3-4 nad ranem, teraz jest to godz nawet 22.30 max
              24.00. I oczywiście biorę ją wtedy do łóżka i potem mało co śpię, bo
              coreczka budzi się jak się przewracam na drugi bok. A biorę ją, bo z
              każdą nocą mam coraz mniej sił na to aby podjąć w nocy próbę
              odłożenia jej do łóżeczka. I tak się zamyka błędne koło a mnie
              brzuch rośnie coraz bardziej i coraz bardziej jestem przerażona jak
              to wszystko rozwiązać. Tak się tylko chciałam wyżalić.
    • owieczka_pl dare-czka 18.11.09, 14:17
      czy Twój synek usypia bez smoczka?. W jednym z wątków pisałas o tym,
      ze próbujesz odsmoczyć malucha. Udało się? Pytam z ciekawości bo
      wszystko przede mną.
      Pozdrawiam.
      • dare-czka Re: dare-czka 18.11.09, 15:27
        tak udalo sie!o smoczku juz zapomnielismysmile
        • owieczka_pl Re: dare-czka 18.11.09, 15:43
          GRATULUJE!!!
    • kmaciejo Re: znow regres z zasypianiu!!!! 18.11.09, 15:21
      Nie daj sie zakrzyczec zwolenniczkom usypiania w malzenskim lozku. Nasz synek ma
      juz dwa lata i od poczatku spi sam w lozeczku, a odkad skonczyl 8 miesiecy sam w
      pokoju. I z wlasnego doswiadczenia wiem, ze zdazaja sie okresy kryzysowe, co
      wcale nie musi oznaczac, ze w zly sposob usypiacie synka. Dzieci od czasu do
      czasu probuja rodzicow albo odreagowuja calodzienny stres.
      Nasz sposob: po przeczytaniu bajki gasimy swiatlo i wychodzimy z pokoju.
      Wchodzimy tylko po dluzszym placzu (zazwyczaj 1-2 minuty, ktore dla rodzica
      wydaja sie wicznoscia wystarcza). Zbyt czeste wchodzenie i siedzenie przy lozku
      tylko wybijalo naszego synka z rytmu. Tzn. mieszalo mu sie i nie wiedzial czy to
      czas zabawy czy spania. Rowniez w nocy, jezeli zdazylo mu sie przyjsc do nas to
      po kilku-kilkunastu minutach przenosilismy go z powrotem do jego pokoju.
      Na pocieszenie powiem, ze byly tygodnie, ze synek codziennie wedrowal do nas do
      sypialni. I potem rownie nagle mu przeszlo. Teraz spi super i choc zasypianie
      troche mu zajmuje (ale bez placzu, po prostu gada do siebie) to nie ma z tym
      klopotow. Wiec sie nie martw. Grunt to konsekwencja i jasne sygnaly dla synka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja