zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy

15.11.09, 15:36
Witam Mamy!

Zapewne wśród Was są Mamy, które miały lub mają podobny problem. Być może taki temat już był na forum. Ewentualnie proszę o odesłanie do odpowiedniego linka (za co serdecznie dziękuję).

Jestem mamą 2,5 rocznej dziewczynki, w październiku urodziłam chłopca. Córka spała sama w swoim pokoju i nie było z nią żadnych problemów. Teraz nie chce sama zasypiać, sama jeść, często się złości i dostaje ataków histerii. Wiem, że to podobno normalne, wiem, że chce zwrócić na siebie naszą uwagę. Jak długo to będzie trwało, co robić, żeby przynajmniej to delikatnie ograniczyć.
Czasami brak mi sił i ręce opadają...
Najgorsze w tym wszystkim są histerie w nocy, nie można jej uspokoić jak już zacznie beczeć.
    • deela Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 15.11.09, 15:46
      ja tak mam jakos zyje i biore na przeczekanie
    • krztyna Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 15.11.09, 21:17
      A ponoć z dziewczynkami lepiej, bo są opiekuńcze dla młodszego
      rodzeństwa smile
      Mam dwóch chłopaków z podobną róznica wieku. Młodszy ma już 8,5 m-ca
      i po całym domu łazi zatem dobiera sie do zabawek starszego. Ten
      nawet bawiąc się zupełnie czym innym, przerywa swoją zabawę żeby
      odsunąć od Młodszego co "cenniejsze" zabawki. Nie pozwalam tylko na
      wyrywanie z rąk zabawek więc czasem starszak stoi nad bratem a gdy
      ten wypuści tylko coś z rąk, to trzylatek - cap - już to chowa
      wysoko.

      No nie mam złotego środka. Zazwyczaj proponuję młodszemu inne
      przedmioty - przynoszę jakieś "łakome kąski" np. z kuchni jeśli
      starszy nie ulega naszym namowom aby się podzielił.
      Na tym etapie, na jakim Ty jesteś pomagało poświęcenie całej uwagi
      wyłącznie starszemu. Np. wychodziłam na spacer (choć przeważnie na
      zakupy) tylko ze starszym. Szalałam z nim wtedy - biegliśmy,
      podrzucałam go, zaglądaliśmy do okienek piwnicznych, stukaliśmy
      kamieniami w słupy i takie tam jego ulubione zajęcia. Ze zdumieniem
      zauważyłam, ze takie wyjście daje nawet 2-3 dni spokoju od
      przesadnej zazdrości. Bardzo dużo też tuliłam i oddawałam młodszego
      w ramiona taty, zeby zająć się starszym.
      Nigdy też do niczego nie zmuszałam. Starszy nie chciał i nie chce
      pomagać przy przewijaniu, kąpieli, nie chce nawet uczestniczyć przy
      tych czynnościach. Teraz jest juz znacznie lepiej. Starszy wykazuje
      sporo zrozumienia a czasem podsłuchuję jak instruuje młodszego i
      uświadamia życiowo smile

      Trudniejsze jest to, ze było tak:
      - trzymam młodszego - wiesza się na mnie starszy (dwójka dzieci na
      ramionach)
      - trzymam starszego - jedno dziecię tylko noszę

      Jest:
      - niezależnie od tego, którego trzymam - drugi się na mnie wdrapuje
      skutkiem czego niemal zawsze trzymam dwójkę coraz cięższych dzieci
      smile

      Masakrycznie się rozpisałam, ale mam nadzieję, ze choć odrobinę
      pomogłam
      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
    • aihnoa Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 15.11.09, 23:59
      U nas taka sama różnica wieku i płci też.
      Link:
      forum.gazeta.pl/forum/f,26619,Rodzenstwo_2_lata_roznicy.html
      wpisz w wyszukiwarke: "zazdrość" - trochę wątków się znajdziewink

      Ku pocieszeniu - u nas było identycznie, ale po 4-5
      miesiącach "ataki" złagodniały, a po siedmiu - zazdrość pojawia się
      sporadycznie (typu: "ja chcę na ręce" -gdy akurat mlody jest,
      zwracanie na siebie uwagi wywalaniem zabawek na środek pokoju itp.)
      Rykow i wrzaskow nie ma.
      Za to pojawia się nić porozumienia między rodzeństwem smile - starsza
      sie wygłupia, a młody szaleje ze szczęścia, co tylko ją pozytywnie
      nakręca wink

      A z rad od siebie - u nas pomogły rytuały i powtarzanie w kółko, co
      się teraz będzie działo, typu:
      teraz przewinę synka, potem dostaniesz śniadanko, potem będzie kolej
      brata i on będzie karmiony, potem Twoja kolej i poczytamy książkę
      itp itd.

      No i poświęcanie duuuuużo czasu córeczce, powtarzanie do znudzenia,
      że jest fajna, pomocna, umie już tyle fajnych rzeczy.
      Aha, i jeszcze odpuszczanie niektórych, niegroźnych 'przewinień'
      (tzw. nie zwracanie uwagi), bo ciągłe upominanie przynosiło więcej
      szkody niż pożytku.

      Tylko cierpliwość może nas uratowaćsmile

      Pozdrawiam!
    • bpauli Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 16.11.09, 08:50
      Cześć, u mnie tez jest taka sama różnica wieku, tyle że chłopaki mają już rok i
      3,5.

      U nas problem zaczął się jak młody miał miesiąc. Starszy zaczął wreszcie
      rozumieć że to że ma brata jest nieodwołalne i że w pewnym sensie stracił
      rodziców na wyłączność. Przychodził do nas do łóżka ale spanie w czwórkę to
      masakra, więc szłam z nim do jego łózka, jak usnął to wracałam do młodego. Po
      tygodniu wymiękłam i zaczął go usypiać tata i przychodził do niego w nocy.

      No i od tego czasu zaczęło się: humory, histerie, potrzeba karmienia itd.
      Dopiero niedawno odkryłam co pomaga. Przytulanie. Niby o tym wiedziałam ale nie
      doceniałam tego wagi. Wcześniej myślałam, że jak przebywam ze starszym, bawię
      się z nim i rozmawiam to poświęcam mu mój czas i to wystarczy. Ale to było za
      mało, jednak kontakt fizyczny jest najważniejszy.

      Teraz staram się starszaka przytulać jak najczęściej i jak najdłużej. Histerie
      minęły jak ręką odjął. No i rzadziej bije młodszego. Bo z tym miałam największy
      problem. Odkąd młodszy zaczął chodzić i zabierać zabawki ciągle obrywał od
      starszego. I wcale nie jest łatwo bo żeby przytulać starszego czasem muszę
      zignorować młodszego bo jest bardzo zazdrosny i sam pcha się na kolana jak widzi
      na nich brata.

      Przytulaj, ją jak najczęściej, ona teraz walczy o Waszą uwagę. W pewnym sensie
      teraz jest najgorzej bo córka jest niepewna, nie wie co się dzieje. Po kilku
      miesiącach trochę się przyzwyczai ale też nie będzie jej łatwo bo rywal jej
      wyrośnie poruszający się i zabierający zabawki.

      Życzę Ci wytrwałości i siły. No i jeszcze raz: przytulaj ją i przytulaj...
    • dotek17 Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 22.11.09, 09:21
      Dzieki za slowa otuchy, Wasze rady wprowadzilam w zycie, z dnia na dzien jest chyba lepiej. Nawet "nocne akcje" przebiegaja jakos lagodniej, a moze ja sie przyzwyczailam smile
      Moja coreczka chyba troche przestaje sie bac braciszka, podchodzi go poglaskac po glowie jak go karmie a jak wychodze z pokoju a maly placze to nawet grzechotka probuje go zabawic. Mysle, ze bedzie lepiej, ale powiem szczerze, ze juz mialam czarne wizje. Bylam gotowa przemeblowanie w sypialni zrobic, zeby wstawic tam lozko corki. Ufff smile
      Pozdrawiam cieplutko
    • alin9 Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 22.11.09, 10:05
      To raczej normalne zachowanie,kiedy starsze widzi nieruchomą"lalkę".Ani się z
      takim bratem/siostrą pobawić nie można(oczywiście patrząc z punktu starszego).To
      za małe a samochodu nie utrzyma itp.Mama co chwila znika bo nosi jakieś pieluchy
      zamiast iść do kibelka.Nie wykąpie się,nie ubierze.Dla takiego kumatego dziecka
      to jakaś porażka w domu.Dopiero jak się rusza i nie tylko wymaga opieki mamusi
      24/24 staje się kompanem.Ja osobiście nawet na tym etapie nie miałam
      problemów.Potem było ok.Przy pierwszym miałam mniejszą różnicę wieku i tak to
      wyglądało.Przy trzecim dziecku starszaki po prostu "olały"najmłodsze aż nie
      podrosło by się bawić.Tu pojawił się inny rodzaj zazdrości.Starsza(tylko córa
      )gdy się przytulała to mała przychodziła i gryzła ją po łydkach.Nie wiem czy
      zawsze najstarsze jest zazdrosne?Ale jak wspomniano wyżej to kwestia kilku
      miesięcy.Co do nocnych histerii nic nie poradzę bo nie znam.U nas panuje od
      urodzenia zasada"w nocy się śpi"
    • efidorek Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 22.11.09, 10:53
      moja starsza rośnie w oczach, gdy się do młodszej mówi teksty w
      stylu: patrz, jaką masz fajną starszą siostrzyczkę, jaka jest
      grzeczna/jak ładnie sama je/jak szybko umie się ubrać/jak ładnie
      sprząta itp itd. U nas co prawda nie ma zazdrości, bo starsza od
      pierwszego dnia bezwarunkowo i całkowicie zakochała się w małej, ale
      jak ma jakieś gorsze i humorzaste dni, to wychwalam ją do młodszej,
      młodsza co prawda nic nie rozumie, ale starsza chce zaimponować
      siostrzyczce i bardzo sie stara pokazać, jaka jest dzielna we
      wszystkim. Na moją starszą dobrze działa też tłumaczenie, ze młodsza
      jeszcze nie umie tego czy tamtego, ale od niej się nauczy, więc ona
      musi jej pokazywać jak to się robi. Nie wiem, czy to zadziała w
      przypadku zazdrośnika, ale na pewno warto spróbować. A i jeszcze
      chwalenie innym, np. dzwonię do mojej mamy i opowiadam, jak to
      starsza super opiekuje się młodszą, jak się z nią ładnie bawi, jak
      pomaga mamie itp, córka niby zajęta swoją zabawą, ale widzę, że
      nasłuchuje, co ja tej babci opowiadam i dumna jak paw.
      • afrikana Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 22.11.09, 22:21
        efidorek, u mnie identykosmile I to naprawdę działa ! Córeczka wie, że
        jest autorytetem dla młodego i bardzo ją to cieszybig_grin Widać jaka jest
        dumna ze swojej roli starszej siostrzyczkismile
    • mama-ola Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 22.11.09, 22:25
      Jak córka wchodzi do Waszej sypialni, mów, że brat na nią czekał, że
      patrzył na drzwi, że nie mógł się doczekać, kiedy ona wejdzie. Mów
      tak choćby była 5 nad ranem. Że zawsze patrzy na nią z miłością i że
      Ty to widzisz. Mów, że brat chciałby ją przytulić, tylko jeszcze nie
      umie - przysuwaj twarzyczkę brata do buzi siostry, inicjuj ukochanie
      brata przez siostrę. Mów jej, że on ją kocha i podziwia. Że jest
      szczęściarzem, że ma taką siostrę.

      Siostra powinna odpowiedzieć na miłość brata - no bo w końcu
      dlaczego by miała nie odpowiedzieć tym samym? Przynajmniej u nas
      wyszło to wspaniale. Antoś za tym poszedł ("ja też go kocham", "ja
      też jestem szczęściarzem"...), z tym że Antoś jest starszy.

      Uważam, że duuużo można zdziałać takim mówieniem na głos.

      Gdy strofuję Antosia i mam do niego pretensje, to po reprymendzie
      udaję, że Maciuś mówi (robię piskliwy głos): "nie krzycz na mojego
      brata, nie złość się, Antoś jej super, nie przesadzasz mama
      trochę?" - i tym podobne. Antoś to uwielbia. Jest to obrócenie w
      żart poprzedniej niemiłej sytuacji, a zarazem kolejna okazja, żeby
      pokazać, że brat za bratem stoja murem.

      Jak Antoś nie chce się rano ubierać, urządzam wyścigi, kto się
      prędzej ubierze - on czy ja. Maciek zawsze kibicuje Antosiowi, bo ja
      piskliwym głosem (jako Maciuś) go dopinguję, a niby to Maciuś
      utrudnia wygranie mnie, bo prosi, by go wziąć na ręce i inne takie.
      Wszystko to mówię na głos z niby udawaną pretensją "a ty mały znów
      bratu kibicujesz, nie mnie? mógłbyś kiedyś mnie, a nie tylko ten
      Antoś i Antoś". A Antoś wtedy mówi: nie wiesz, mama, że on
      najbardziej kocha mnie? (jak ja się z tego cieszę, że on tak mówi!!!)

      Ucinam wszelkie teksty typu (wypowiadane przez babcie czy
      dziadków): "widzisz, Maciusiu, jaki ten Twój brat niedobry, znów nie
      chce posprzątać/zjeść/ubrać się...". Ostro oponuję: nie szczujemy
      brata na brata! Maciek nigdy by tak nie powiedział, on zawsze stoi
      po stronie Antosia!

      Może Ci się coś z tego przyda, choć moje dziecko jest starsze smile
    • grace.4 Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 23.11.09, 05:50
      po mnie ten okres splynal jak woda po kaczce, moze jakies na sile
      wyliczone zajscia.
      czasami zdarzalo sie,ze zabieral mi butelke z mlekiem malej i
      zmykal,sporadyczne przypadki. psoci,zeby na niego zwracac uwage i tak
      naprawde nic wielkiego oczym moglabym napisac.duzo mu mowilismy
      przed porodem o malej, bawi sie znia ,jak chce,uwielbiaja swoje
      towarzystwo. poza tym od poczatku bawilismy sie we 3,tak wiec nikt
      nie cierpial. nie wiem,czy przez to czuly i troskliwy ,czy taki po
      prostu jest. czasem "kloca sie" o zabawki.
      bylo pare dni w kratke,gdy byl "chory", dopominal sie mleka ( na
      poczatku karmil sam siostrzyczke pare razy) lub rzucal sie na jej
      matke i nasladowal jej placz.
      zawsze chwale gdy cos ladnie "razem " robia. kazdemu poswiecam duzo
      czasu,ale tak razem. mala wariuje gdy go widzi i slyszy
    • bpauli Re: zazdrość o młodsze rodzeństwo-pomocy 23.11.09, 08:52
      Dotek, polecam też książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji" Adele Faber, Elaine
      Mazlisch. Jest rewelacyjna. Jestem jeszcze w trakcie czytania a już podsunęła mi
      wiele rozwiązań i pomysłów jak postępować z dwójką dzieci żeby się nie
      pozabijały i lubiły w przyszłości. Pozdrawiam.
Pełna wersja