amelia20
23.01.04, 11:41
Dziewczyny. Mam problem z opiekunką (i to nie jest związane z przeżyciami do
wczorajszego programu o nianiach, o którym mowa w innym wątku, ale akurat tak
sie to złożyło). Wczoraj moja 15 mieś. córeczka rysowała po ścianie
długopisem. Mąż kilka razy powtarzał jej że brzydko robi, a potem żartując
powiedział: "Amelia bo dostaniesz klapsa", a Amelia zaczęła się klepać po
pupie ręką. Potem kilka razy pytaliśmy "Jak Amelia dostaje klapsa" i ona za
każdym razem pokazywała klepiąc sie ręką po pupie. Zatkało nas. Ani ja ani
mąż nigdy nie daliśmy jej klapsa, nigdy też jej tego w żaden sposób nie
pokazywaliśmy. Amelia jak pokazywała jak dostaje klapsy nie byłą przerażona -
wręcz przeciwnie - śmiała się. Dziś rano zapytaliśmy więc opiekunki skąd się
to wzięło, czy może ona z nią tak żartuje, ale nie potrafiła wytłumaczyć. Mąż
mówił że zrobiła sie cała czerwona. Jak ją zapytałam czy daje klapsy Amelii
powiedziała, że nie, bo nawet gdyby była niegrzeczna to klaps by i tak nic
nie pomógł bo ona jest jeszcze malutka i nie zrozumie znaczenia klapsa. A
zatem skąd się to wzięło? Dodam, że opiekunka ta nie jest z polecenia, ale
opiekowała się dziećmi na naszym osiedlu i ich rodzice raczej nie mieli
zastrzeżeń. Przynajmniej nie słyszałam. Ogólnie nie jest zła - punktualna,
zawsze nakarmi Amelkę, przewinie, umyje pupę, posprząta zabawki, uczy ją
róznych zabaw. Ale czy coś więcej sie dzieje? Kurcze nie wiem co z tym robić.
Co o tym myślicie?