black-mama
02.12.09, 13:33
Klub Malucha. moje dziecko 1,5 roku- najmłodsze, podchodzi do niego
ponad 2 latek i zaczyna bez powiodu go popychać- nikt nie reaguje,
ani matka ani panie, olalam. Sytuacja sie powtarza- mówie Paniom
zeby uważały na tego chłopca bo bije bez powodu moje dziecko...potem
sytuacja znowu sie powtarza z tym, że mój syn został uderzony i
popchnięty tak mocno, że sie przewrócił i zaczął płakać.Zrero
reakcji ze strony pań oraz mamy dziecka.Ja- akcja reakcja-
podbiegłam i ostrym tonem powiedziałam- nie mozna bic innych dzieci-
no i ten dzieciak sie rozpłakał. Jaka reakcja??- panie i mama
zaczeły pocieszac ale nie moje skrzywdzone, płaczące dziecko tylko
agresora. Po czym patrzyły na mnie jak na jakąś babe co wrzeszczy na
obce dzieci. Dodam, że grupa liczy 7 osób i sa 3 panie na tą gruę-
myslę, ze do ogarniecia a Panie patrzyły na mnie jakbym zrobiła coś
niewybaczalnego...sick