19 miesięcy i nie reaguje

06.12.09, 20:51
Witam,niepokoi mnie zachowanie córeczki mojej sąsiadki.Mała nie
reaguje na polecenia,nawet nie odwraca głowy na swoje imię.Nie bawi
się zabawkami.Nie mówi.Ciągle biega ,cały dzień spędza na bieganiu
(no chyba że zaśnie ze zmęczenia na podłodze).Kilka razy próbowałam
wziąć ją na kolana żeby zaproponować jakąś zabawę ale od razu
uciekła.Pediatra powiedziała mojej sąsiadce że każde dziecko rozwija
się we własnym tempie ale sama nie wiem co o tym mysleć.
    • carinica011 Re: 19 miesięcy i nie reaguje 06.12.09, 20:53
      skoro sąsiadka rozmawiała z pediatrą, to możesz myśleć, że każde dziecko rozwija
      się własnym rytmem i nadmierne zainteresowanie ze strony sąsiadek nic mu nie
      pomoże.
    • makurokurosek Re: 19 miesięcy i nie reaguje 07.12.09, 11:58
      Jeżeli dziecko reaguje na swoje imię wypowiadane przez matkę, to sądzę że słuch
      ma w normie, jeżeli nie reaguje warto się udać do laryngologa. Co do formy
      zabawy, nie każde dziecko lubi siedzieć i bawić się klockami
    • ewrzostar Re: 19 miesięcy i nie reaguje 07.12.09, 13:16
      Po co je bierzesz na kolana jesli tego nie chce. Zostaw Mala w spokoju. Nie chce
      to nie chce, pogodz sie z tym.
      • batutka Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 00:22
        ewrzostar napisała:

        > Po co je bierzesz na kolana jesli tego nie chce. Zostaw Mala w spokoju. Nie chc
        > e
        > to nie chce, pogodz sie z tym.

        po to ja brala na kolana, bo pewnie nie wiedziala, ze mala nie ma na to ochoty,
        proste
        i zapewne byl to pierwszy i ostatni raz
        • deela Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 23:25
          .Kilka razy próbowałam
          wziąć ją na kolana żeby zaproponować jakąś zabawę ale od razu
          uciekła.

          czytanie
          trudna sztuka
          • batutka Re: 19 miesięcy i nie reaguje 09.12.09, 14:16
            deela napisała:

            > .Kilka razy próbowałam
            > wziąć ją na kolana żeby zaproponować jakąś zabawę ale od razu
            > uciekła.

            > czytanie
            > trudna sztuka

            hehe - no fakt wink
            i tu Ci przyznam racje smile
    • emilka_x Re: 19 miesięcy i nie reaguje 07.12.09, 21:52
      Ale nie reaguje na swoje imię jak Ty ją wołasz czy nawet jak wołają rodzice?
      Czasem jest tak że dziecko za kimś nie przepada, moja córka ma tak do mojej
      koleżanki, z innymi potrafi się bawić, rozmawiać a od niej ucieka, nawet się
      przy niej nie odezwie, zachowuje się przy niej jak dzikuska.
    • gemmavera Re: 19 miesięcy i nie reaguje 07.12.09, 22:25
      krysiawa napisała:

      > uciekła.Pediatra powiedziała mojej sąsiadce że każde dziecko rozwija
      > się we własnym tempie ale sama nie wiem co o tym mysleć.

      Bosz, skąd się tacy lekarze biorą... Półtoraroczne dziecko niereagujące na
      polecenia, a nawet na własne imię (!) i jedyne, na co lekarkę stać, to banał pt.
      "każde dziecko rozwija się we własnym tempie"??
      • leneczkaz Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 09:05
        To Ty pomyśl co bredzisz. Mój syn który jest naprawdę dobrze rozwiniętym
        dzieckiem, czasamu u lekarki zamilknie, zacichnie i nic. I co? Ma każde dziecko
        do neurologa hurtowo odsyłać?

        Mój też czasami głuchego udaje. Szczególnie jak słyszy 'nie wolno'. To matka ma
        być 'lekarzem' i dokłądnie objaśnić co ją niepokoi. Lekarz obcuje z dzieckiem 5
        min. na kilka m-cy i na hasło 'nie reaguje na polecenia' logiczne, że odpowie,
        że różne dzieci różnie się rozwijają.
        • gemmavera Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 21:17
          leneczkaz napisała:

          > To Ty pomyśl co bredzisz. Mój syn który jest naprawdę dobrze rozwiniętym
          > dzieckiem, czasamu u lekarki zamilknie, zacichnie i nic. I co? Ma każde dziecko
          > do neurologa hurtowo odsyłać?

          Przepraszam, a gdzie wyczytałaś, że dziecko nie reagowało na polecenia i na imię
          tylko u lekarki?
          Bo ja zakładam, że jeżeli rodzic (w tym przypadku owa sąsiadka) opowiada
          pediatrze o jakimś problemie, to opowiada całościowo, czyli mówi o zachowaniu
          dziecka w różnych sytuacjach, także domowych, a nie liczy na to, że pediatra
          cudownie sam zauważy nieprawidłowości i w pięć minut postawi diagnozę.
          Jeśli więc tamta kobieta poszła do pediatry, przedstawiła problem, a mimo tego
          pediatra uraczyła ją hasłem o własnym tempie rozwoju, no to przepraszam, ale
          podtrzymuję swoje zdanie na temat kompetencji tej lekarki.
          Możesz sobie to nazywać bredzeniem czy jak tam lubisz - jeżeli uważasz, że same
          Twoje argumenty nie wystarczą i musisz je "wzmacniać" w ten sposób, to proszę
          bardzo, nie rusza mnie to.

          > To matka ma
          > być 'lekarzem' i dokłądnie objaśnić co ją niepokoi. Lekarz obcuje z dzieckiem 5
          > min. na kilka m-cy i na hasło 'nie reaguje na polecenia' logiczne, że odpowie,
          > że różne dzieci różnie się rozwijają.

          Nie, to nie jest logiczne.
          I nie, matka nie ma być lekarzem - gdyby tak było, to chodzilibyśmy do lekarza
          tylko po recepty, rzucając diagnozę od progu. Bo od tego właśnie jest lekarz
          (zwłaszcza pediatra, którego zadaniem jest m.in. ocena prawidłowego rozwoju
          dziecka), żeby drążyć temat i zadać rodzicom właściwe pytania. Matka nie musi
          się na wszystkim znać i wiedzieć, które symptomy mogą być niepokojące. Od oceny
          jest właśnie lekarz.
          A jeżeli rodzic mówi lekarzowi, że półtoraroczne dziecko nie reaguje na własne
          imię, no to sorry, ale obowiązkiem lekarza w tej sytuacji jest podjąć jakieś
          działania. Zacząć na przykład od sprawdzenia słuchu. Bo jeżeli tak jest zawsze,
          to nie jest normalne.
          Możecie tu przytaczać przykłady w stylu "a mój syn to miał dwa lata i jeszcze
          nie mówił", " a córka kuzynki ciotki męża to się rozgadała po trzecich
          urodzinach" itd. - tyle że tu nie chodzi o jakieś konwersacje, tylko o zwykłe
          reagowanie na imię, czego się uczą już niemowlęta. Więc jak dla mnie jest
          oczywiste, że półtorarocznym dzieckiem, które wcale nie reaguje na swoje imię,
          trzeba się zająć.
      • marychna31 Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 21:21
        > Bosz, skąd się tacy lekarze biorą... Półtoraroczne dziecko
        > niereagujące na polecenia, a nawet na własne imię (!)
        > i jedyne, na co lekarkę stać, to banał pt
        > "każde dziecko rozwija się we własnym tempie"??

        Niestety to standard. Pediatrzy mają niestety nikłą wiedzę na temat problemów
        rozwojowych. Bardzo to smutne.

        A do autorki wątku. Jesli sąsiadka będzie z Tobą na ten temat rozmawiać
        koniecznie podsuń jej myśl o psychiatrze dziecięcym. NIe potrzeba do niego
        skierowania, tak jak np. potrzeba do neurologa i psychologa.
        Jesli wszystko jest w porządku to psychiatra jej to powie a jesli dziecko wymaga
        dalszych badań i konsultacji to skieruje do odpowiedniego specjalisty. Pierwsza
        wizyta będzie bez dziecka-tylko wywiad. Kolejna to obserwacja bawiącego się
        dziecka-żaden stres dla malucha.
        Opisane przez Ciebie objawy brzmią bardzo niepokojąco ale na ile, to jest to w
        stanie ocenić tylko lekarz (jak widać nie pediatra niestety...).
    • rosario.o Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 15:43
      Tak małe dziecko nie będzie reagować na każde polecenie. Jeśli
      rzadko jest wołane po imieniu (tylko np. pieszczotliwymi
      określeniami typu "żabko"), to i na imię może nie reagować.
      Mój syn też nie reaguje na "nie wolno", "nie rób tego", "zostaw"
      itp, ale na "chcesz mleko?", zawsze zareaguje wink
    • dori.28 Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 16:42
      Skoro sąsidka rozmawiała z pediatrą, to widocznie też niepokoi ją rozwój dziecka.
      Myślę, że warto skonsultować dziecko z innym pediatrą lub psychologiem. Jeśli
      opinia będzie taka jak pierwszego pediatry, to można być spokojnym. A jeśli
      rzeczywiście coś się dzieje, to szkoda to przeoczyć.
      • carinica011 Re: 19 miesięcy i nie reaguje 08.12.09, 20:41
        a ten psycholog to dla matki czy sąsiadki, że tak bez przekąsu zapytam smile
    • krysiawa Re: 19 miesięcy i nie reaguje 09.12.09, 09:20
      Witam,dziękuję wam za tyle odpowiedzi.Odpowiem na kilka pytań które
      się w nich pojawiły.Mała miała sprawdzany słuch.Nie reaguje nie
      tylko jak ja ją wołam ale także jak zwraca się do niej jej mama czy
      tata.Przyjaźnię się z jej rodzicami i stąd moje obawy o
      malucha.Próbowałam moją sąsiadkę przekonać aby udała się z dzieckiem
      do innego lekarza ale ona ufa tylko swojemu pediatrze i tyle.
      I jeszcze jedno: mała nie mówi ,jedyne dźwięki które wydaje to
      mruczenie .Pozdrawiam.
      • gemmavera Re: 19 miesięcy i nie reaguje 09.12.09, 11:36
        krysiawa napisała:

        > Witam,dziękuję wam za tyle odpowiedzi.Odpowiem na kilka pytań które
        > się w nich pojawiły.Mała miała sprawdzany słuch.Nie reaguje nie
        > tylko jak ja ją wołam ale także jak zwraca się do niej jej mama czy
        > tata.Przyjaźnię się z jej rodzicami i stąd moje obawy o
        > malucha.Próbowałam moją sąsiadkę przekonać aby udała się z dzieckiem
        > do innego lekarza ale ona ufa tylko swojemu pediatrze i tyle.
        > I jeszcze jedno: mała nie mówi ,jedyne dźwięki które wydaje to
        > mruczenie .Pozdrawiam.

        No, czyli wszystko się zgadza. Dziecko ewidentnie ma problem z rozwojem, a matka
        ufa jednemu lekarzowi, któremu nie chce się zagłębić w problem.
        Nie życzę tego tej kobiecie, ale pewnego dnia obudzi się z ręką w nocniku,
        niestety, i stwierdzi, że zmarnowała za dużo czasu. uncertain
        • emilka_x Re: 19 miesięcy i nie reaguje 09.12.09, 14:03
          Twoja sąsiadka powinna jak najszybciej zmienić lekarza. Moja ciocia święcie
          wierzyła tylko jednemu lekarzowi, mały miał podobne objawy jak córka Twojej
          sąsiadki,nie mówił, wydawał dziwne dźwięki, nie docierało do niego nic, jedynie
          muzyki potrafił słuchać w skupieniu. Teraz mały ma 6 lat i oni dopiero zaczynają
          z nim wizyty do psychologach a to dlatego że w napadzie szału tak pogryzł i
          podrapał swojego młodszego brata że ten wyglądał jak by do klatki z lwami wpadł,
          wcześniej tak nie miał a teraz zrobił się tak agresywny że konieczne jest
          podawanie środków uspokajających bo potrafi nawet na mieście obcego człowieka
          uderzyć czy ugryźć, do tej pory nie mówi,a rodzice dopiero teraz z brodę sobie
          plują że przez prawie 6 lat słuchali lekarza który opowiadał im brednie o tym że
          każde dziecko ma swoje tempo rozwoju. Mam nadzieję że Twoja sąsiadka szybciej
          się opamięta.
          • madzikb81 Re: 19 miesięcy i nie reaguje 09.12.09, 14:15
            Nie jestem specjalistą ale już na pierwszy rzut oka widać, że
            dziecko nie zachowuje się normalnie.

            Zawsze gdy mam wątpliwości w danej kwestii radzę się co najmniej
            dwóch lekarzy, Twojej znajomej również polecam wizytę u innego
            pediatry.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja